Powiatjcie

Chciałem wkleic jakies nowe foty, ale chwilowo nie moge zrzucic zdjec z komorki

... moze w tygodniu wykombinuje karte microsd to wrzuce

... W razie kazdym bądz srodek juz prawie poskladany, garbaty pali od strzala (potrzebne tylko czyszczenie i regulacja gaznika bo chlipie duuuuzo paliwa), slowek pieknie bo jezdzi i hamuje, ale... zawsze jest ale

okazalo sie ze szwagier cos przeoczyl robiąc instalacje i jak odpale kluczykiem rozrusznik kreci, silnik zapala (rozrusznik przestaje krecic) niby wszystko prawidlowo i jak gasze kluczykiem to garbatego silnik dalej pracuje (po odpieciu aku też czyli alternator ładuje:)... i mam wrazenie ze po odpieciu kabli WN z 3 i 2 cylindra praca silnika nic sie nie zmienia.. czyli chodzi na 2 gary? wszystkie swiece okopcone na czarno i gorące czyli niby chodzi na 4? zaplon rzecz jasna jeszcze nie regulowany, ustawiony tak tylko zeby silnik w ogole zagadal... i w ogole wywale kable WN (zalozone te niby std kpl za 30zl) na rzecz boschowskich.. jakies sugestie, co? gdzie? i jak?
P.S Drzwi pasazera wyszpachlowane, pomalowane szpachla natryskową, podklad i kolor zostawie znajomemu bo mój kompresor odmowil posluszenśtwa
Tak czy siak nadzieja na Kryspinow jest!

VW1300 1968 r.
Garbaty 1961 r. - do remontu