Czy oplaca sie robic remont silnika?

27 maja 2010, 00:34
temat troche odgrzebany ale dopiero dzisiaj udalo mi sie rozebrac silnik od tej strony gdzie bylo najgorzej z kompresja.Glowica wyglada bardzo dobrze ale po zdjeciu cylindra juz wszystko wiadomo dlaczego kompresji brak.Pierscienie sa calkowicie polamane :( Ostal sie tylko ten ze sprezyna.To samo na drugim cylindrze.Ogolnie same tloki nie sa porysowane no moze jeden ale to juz za pierscieniami przy samej glowicy.Co do cylindrow to sa gladkie jak lustro tylko na samym koncu jakies pol centymetra przy glowicy jest zgrubienie.Moje pytanie brzmi nastepujaco co nalezy zrobic zeby silnik troche jeszcze posmigal.Czy wystarczy wymienic pierscienie i jakie kupic.Co trzeba wymierzyc?Domyslam sie ze srednice tloka i cylindra.Czy nalezy dac do szlifu te cylindry zeby zniwelowac zgrubienie czy nie przeszkadza to w dalszej eksploatacji.Jaka mogla byc przyczyna ze te pierscienie sie polamaly?nieodpowiedni rozmiar,przegrzanie silnika czy uderzanie pierscienia wlasnie w to zgrubienie?Za wszelkie rady bede wielce zobowiazany.

pozdrawiam

p.s. tloki sa montowane z korbowodem za pomoca swoznia czy on jest wkladany na goraco czy mozna go bez problemu delikatnie wybic aby wymienic same tloki z cylindrami na sprawne
27 maja 2010, 07:37
Delikatnie wybic mozna. On powinien wchodzic na wcisk palcem (na zimno) ale w starym silniku raczej nie zdaza sie, zeby palcem wyszedl. Potem musisz sprawdzic czy sworzen i korbowod sa ok.

Z opisu twoje cylindry nadaja sie albo do szlifu (ale jakie wtedy tloki i pierscienie?) albo po prostu do wymiany. Gladkie - zle.
27 maja 2010, 10:09
no wlasnie mam mozliwosc wymiany samych tlokow z cylindrami z drugiego silnika bo sa idealne ale podejrzewam ze tloki to jest badziew z malucha :(
27 maja 2010, 10:12
Nie szkoda Ci wlasnej pracy i czasu? Mozna troche pooszczedzac, odstawic samochod i za sume kilku tankowan kupic nowy zestaw, zalozyc i miec spokoj na lata.
27 maja 2010, 12:49
Czyli "Nauka mechaniki w weekend" ciąg dalszy...
:wink: :-D
W cylindrach nie zrobiło się "zgrubienie" lecz przeciwnie-są wytarte . Wytarły się najwięcej tam gdzie pracują pierścienie, zwłaszcza w górze cylindra- tam są największe obciążenia na tłok . Pierścienie nie dochodzą do samej góry cylindra- dlatego tam zostaje tzw próg . Czyli to nie jest "zgrubienie' a wytarcie poniżej. Naprawa czegoś takiego polega na "szlifie". Obrabia się cylinder na specjalnej obrabiarce (wytaczarka "z grubsza" +honownica wykańczająca- celu uzyskania gładkości ) Wyrównanie takiego cylindra wiąże się z powiększeniem jego średnicy (zostaje zebrana warstwa materiału ) Tłok z cylindrem jest pasowany w/g określonych wymiarów (parę setnych milimetra luzu ). Dlatego do naprawy stosuje się większe (średnica) tłoki i cylindry obrabia się na konkretny wymiar -tak żeby zachować odpowiednie "luzy." Potocznie określa się to jako 1, 2 , 3... szlif. Najczęściej odpowiada to
wymiarom 1szlif +0,25mm średnicy nominalnej, 2 +0,50 itd.
W przypadku garbusa robienie szlifu raczej się nie opłaca. Sama obróbka cylindra to koszt 50- 100zet /szt ale nadwymiarowe tłoki + pierścienie trzeba zdobyć. Można zastosować "używki"- jak w dobrym stanie (tłoki zużywają się mniej od cylindrów ), ale też trzeba je skąd wziąć -jak się komuś "przypętają' :wink: -to wtedy szlif może się opłacać. Pierścienie nowe.
Można też powybierać co lepsze tłoki i cylindry ,pomierzyć ,podobierać , pierścienie nowe i taka "naprawa" na paręnaście, parędziesiąt tys km (mniej więcej 30 z doświadczenia) może wystarczyć. Z dużym naciskiem na "pomierzyć" -tego nie robi się na oko, na zasadzie "ładny" tłok + "ładny " cylinder. Pomierzyć i poważyć też- jednakowe masy ważne- w przypadku "zbieraniny" może być różnie.
Skalar
I znowu wracamy do tego samego- trzeba wiedzieć, trzeba mieć czym itd.
W tym czasie co wałkujesz temat jak tanio zrobić "nibyremont," to jak byś się sprężył, to może byś zarobił na prawdziwy....
A garbus stoi...A czas leci...:wink:
27 maja 2010, 21:47
no tu o remoncie nie moze byc mowy bo ewentualna zamiana tlokow z cylindrami nie jest remontem a pewnie druciarstwem :-) Problem jest w tym ze w tej chwili nie mam pieniedzy na robienie remontu czy nawet kupowanie nowych tlokow,cylindrow i pierscieni a chcialbym czasami gdzies garbem wyjechac.Jedno jest pewne ze silnik gdzie tloki i cylindry wygladaja dobrze mial kompresje 8 i 9 wiec chyba nie bylo z nimi tak zle.Jutro jade do podobno swietnego fachowca z tej dziedziny i ma mi to wszystko przemierzyc i zobaczymy co powie na ten temat.Jesli stwierdzi ze nic sie z tego nie nadaje to zostanie mi odkladanie pieniedzy na remont kapitalny :-)
27 maja 2010, 22:20
W takich przekładkach z jednego silnika do drugiego nawet poprawnie działających elementów kryje się pewna "niespodzianka '. Elementy silnika docierają się ,"układają" wzajemnie.
W przypadku cylindrów/tłoków to że w jednym silniku było jakie takie sprężanie nie znaczy że będzie tak samo po przełożeniu do innego. Np. pierścienie musiały by trafić do drugiego silnika dokładnie w tym samym położeniu . W praktyce niewykonalne- nawet jak poznaczy się położenie zamków to przy wkładaniu nie uniknie się niewielkich, ale jednak przesunięć. I jakaś niedokładność kształtu cylindra ,do której dotarł się pierścionek w jednym silniku, nie pokrywa się po przekładce. A drugi raz dotrze się ,albo i nie... .Już jest nieco zużyty ,gorsza sprężystość. Może "braknąć".
Pierścienie kup nowe . Wydatek 120-160 zł .
24 lipca 2012, 12:07
temat mocno odgrzebany ale chce się podzielić kilkoma informacjami na temat remontu mojego silniczka.Silnik 1300 na podwojnym dolocie został ostatecznie wyremontowany od a do z.Szlif walu,bloku,korbowodów, nowy walek, paewki, szklanki itd.Tloki i cylindry wykorzystałem z innego silnika gdzie przejechały z 3000 km (oczywiście poszły do szlifierni sprawdzili i dopasowali pierscionki)Caly silnik złozylem praktycznie sam co mnie mocno przerażało ponad rok temu.Reasumując przejechałem na silniczku zaczynajac od garbojamy 2011 600km i wymieniłem olej na świezy i wyregulowalem zawory.Wczoraj po przejechaniu 2500 km stwierdzilem, ze czas na kolejna wymianę i ku mojemu zaskoczeniu olej był idealny!Praktycznie zero ubytku, olej czysty, filtr bez najmniejszego paproszka czy też bogu dzieki zadnego elementu "blyszczacego" jednym słowem cud malina.dzieki wszystkim za porady i pomoc
5 sierpnia 2012, 09:25
Tomkol napisał(a):Panowie właśnie niedawno skończyłem remont silnika 1200.Koszty moje to; panewki główne 2 szlif 90 zł panewki korbowodów 2 szlif 38 zł panewki wałka rozrządu nominał 39 zł nowe pierścienie nominalne 82zł zestaw uszczelek 40 zł prowadnice zaworów 70 zł zawory[ nowe od kolegi]50 zł i flaszka. razem części 409 zł . Do tego zleciłem szlifowanie wału i remont głowic zapłaciłem 650 zł .Sworznie tłokowe ok ,luz na tłokach między pierścieniami nie wymagał wymiany tłoków a cylindry jak by ktoś niedawno wymienił też nie tykane luz ok .Szczęśliwie mnie remoncik wyniósł jak widzicie 1060 zł .Mam nadzieję że pojeździ składałem sam..A zapomniałem nowe kable świece olej razem 148 zł.=1108 :o Jak zacząłem rozkładać liczyłem na 2200 -2500 z szlifami cylindrów i nowymi tłokami ale udało się i nie kosztem jakości.Pozdrawiam :o

jedna odpowiedz konkretna reszta do smietnika.

← Pytania i problemy