temat troche odgrzebany ale dopiero dzisiaj udalo mi sie rozebrac silnik od tej strony gdzie bylo najgorzej z kompresja.Glowica wyglada bardzo dobrze ale po zdjeciu cylindra juz wszystko wiadomo dlaczego kompresji brak.Pierscienie sa calkowicie polamane
Ostal sie tylko ten ze sprezyna.To samo na drugim cylindrze.Ogolnie same tloki nie sa porysowane no moze jeden ale to juz za pierscieniami przy samej glowicy.Co do cylindrow to sa gladkie jak lustro tylko na samym koncu jakies pol centymetra przy glowicy jest zgrubienie.Moje pytanie brzmi nastepujaco co nalezy zrobic zeby silnik troche jeszcze posmigal.Czy wystarczy wymienic pierscienie i jakie kupic.Co trzeba wymierzyc?Domyslam sie ze srednice tloka i cylindra.Czy nalezy dac do szlifu te cylindry zeby zniwelowac zgrubienie czy nie przeszkadza to w dalszej eksploatacji.Jaka mogla byc przyczyna ze te pierscienie sie polamaly?nieodpowiedni rozmiar,przegrzanie silnika czy uderzanie pierscienia wlasnie w to zgrubienie?Za wszelkie rady bede wielce zobowiazany.
pozdrawiam
p.s. tloki sa montowane z korbowodem za pomoca swoznia czy on jest wkladany na goraco czy mozna go bez problemu delikatnie wybic aby wymienic same tloki z cylindrami na sprawne
pozdrawiam
p.s. tloki sa montowane z korbowodem za pomoca swoznia czy on jest wkladany na goraco czy mozna go bez problemu delikatnie wybic aby wymienic same tloki z cylindrami na sprawne
Problem jest w tym ze w tej chwili nie mam pieniedzy na robienie remontu czy nawet kupowanie nowych tlokow,cylindrow i pierscieni a chcialbym czasami gdzies garbem wyjechac.Jedno jest pewne ze silnik gdzie tloki i cylindry wygladaja dobrze mial kompresje 8 i 9 wiec chyba nie bylo z nimi tak zle.Jutro jade do podobno swietnego fachowca z tej dziedziny i ma mi to wszystko przemierzyc i zobaczymy co powie na ten temat.Jesli stwierdzi ze nic sie z tego nie nadaje to zostanie mi odkladanie pieniedzy na remont kapitalny