Zgnite szable - wachacze tylnego zawieszenia (suche polosie)

4 maja 2010, 09:55
Argus napisał(a):jesli te blachy to szable to z dorobieniem nie ma problemu

przy okazji zeby nieby?o juz wogole problemu, sugeruje wykupic miejscowe na cmentarzu.

A powaznie i bez dramatyzmu to jest STRASZNIE GLUPI POMYS?. przeciez szable non stop sie wyginaja, to odpowiedni materia? musi by?, a jaki konkretnie, to niewiem osobiscie.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
4 maja 2010, 10:25
Zakup dobrych u?ywek mo?e by? nie taki prosty- Ja mam spor? kupk? szabli do ogórka i wszystkie jednakowo nad?arte ...No Ale Garbusów by?o wi?cej to i szanse wi?ksze.
Dorobi? si? da -jak (prawie) wszystko. Tylko raczej nie z przygodnie napotkanego kawa?ka blachy. Orygina? to jaka? "lepszyzna"- ci??ko przewierci? .
Na pocieszenie to powiem ze od zardzewia?o?ci do urwania to zazwyczaj droga daleka. Ja z powodu marnych szabli wozi?em na wszelki wypadek zapasow? ( nie by?o sensu wymienia? od razu bo te? marna :wink: ) I przeje?dzi?em par? lat- szable prze?y?y karoseri? :wink: :-D
4 maja 2010, 10:35
Nie wiemy czy w ogole o szable koledze chodzi.
Natomiast urwane szable w wyniku przetarcia przy drazku sie w Garbach zdazaja. A jest to cos bardzo nieprzyjemnego i potencjalnie niebezpiecznego.
4 maja 2010, 10:50
No kaman. Dorobienie pomijajac ze srednio bezpieczne bedzie 3x trudniejsze niz zdobycie dobrych uzywek. (ok chyba ze ma sie dopstep do wypalarki, ale niewiadomo skad materia? i do tego jaki)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
4 maja 2010, 11:09
?ysy napisał(a):No kaman. Dorobienie pomijajac ze srednio bezpieczne bedzie 3x trudniejsze niz zdobycie dobrych uzywek. (ok chyba ze ma sie dopstep do wypalarki, ale niewiadomo skad materia? i do tego jaki)

Jak b?dzie wiadomo jaki materia? to b?dzie wiadomo te? skad... :wink:
Dorabiane zalezy jak - kiepsko sie kojazy tym, co sami maja nienajlepsze poj?cie o materialach, obrobce ,technologi itd.
Kiedys w dyskusjach staralem sie przekonac ze tzw fabryczne to nie jest zaden cud, i ze wiekszosc "cudownych' tuningowych czesci w slicznych kolorowych pudelkach jest do zrobienia 'u nas' , czesto lepiej i taniej. Zostalem oprotestowany ze cho cho :wink:
A co powiecie np na to co Marcin robi ? I co ? da sie ?
A wracajac do szabli to oczywiste ze dorwac gotowce to jest najprosciej. Ja nie nawoluje do dorabiania zamiast - tylko mowie ze sie da. I to nie koniecznie od razu wypalac na laserze (na pare sztuk to programu pisac nie oplaca sie- chyba ze ktos w tym siedzi i zrobi "na fuche') Mozna to wyrezac jak najbardziej konwencjonalnymi metodami .
4 maja 2010, 12:13
Tia? A probowales "rezac" w tym materiale? Owszem, da sie :)

Pamietaj, ze wiekszosc osob jak mowi o dorabianiu samemu to ma na mysli zrobienie taniej, prosciej i szybciej. Jak sie czasem patrzy na patenty poprzednich wlascicieli to czlowiek watpi w to, czy ludzkosc jest rasa rozumna, patrzac na to co ludzie uwazaja ze lepsze od fabryki. I co w ogole sa w stanie wsadzic do wlasnego samochodu

A w ogole to ktory Marcin?
4 maja 2010, 13:02
Mam szabelki i drazki skretne, poszlo na PW.
4 maja 2010, 15:18
qubek napisał(a):Tia? A probowales "rezac" w tym materiale? Owszem, da sie :)

A co ? Odporny na szlifierke ? czy na wiertlo kobaltowe ? A w ogóle to moze da sie tak ze bedzie twarde po obrobce ?...
:wink:
A w ogole to ktory Marcin?
A Bujakowski ?
4 maja 2010, 16:35
Wydawac sie moze ,ze szable to zaden problem , wyciac plazma, laserem lub woda i przyspawac do rury. Ale .... nie wiemy z jakiego materialu sa zrobione i jaka odróbke cieplna przesz?ly.
Oczywiscie ze mozna dokonac analizy skladu materialu i na jej podstawie opracowac technologie wykonania takiej lub lepszej szabli tylko ile to bedzie kosztowac ?
Osobiscie uwazam ze mozna takie szable naprawiac ale nie kazde .
Co z tymi polskini znakami?
5 maja 2010, 21:04
Panowie demonizujecie troszkę z tym dorabianiem
Szable sa z gatunkowej stali - ciut lepszej niz konstrukcyjna
Normalnie dają się wiercić zwykłymi wiertłami HSS więc mit o supermateriale odpada
Szable sie nie gną jak któryś z Panów napisał
przenoszą obciążenia na wałek skrętny i usztywniają wachacz
Przetoczenie tuleii i wspawanie nowej blachy to nie problem tylko trochę pracy - wykonane solidnie będzie bezpieczniejsze jak oryginalne zżarte przez rdzę
Nie mniej jednak jeśli uda mi się kupić w leprzym stanie jak moje to kupie a jeśli nie to będę dorabiał nowe

Pozdrawiam i dzięki za zainteresowanie
5 maja 2010, 23:06
Argus napisał(a):Panowie demonizujecie troszkę z tym dorabianiem
Zależy jak którzy ... :wink: Jam- nie chwaląc się -niestrachliwym jeśli chodzi o takie rzeczy. :wink: :-D
Jak by ktoś jednak jakieś konkrety co do materiału wiedział to było by fajnie. Spawanie- tego bym się trochę obawiał (ale tylko trochę :wink:)-dobrze było by wiedzieć co i jak.
6 maja 2010, 00:30
O widze ze kolega zanalizowal juz sklad stopu :]

Szable sie nie gna powiadasz? :-k
6 maja 2010, 08:31
qubek napisał(a):O widze ze kolega zanalizowal juz sklad stopu :]

Szable sie nie gna powiadasz? :-k

A powinny się giąć ? A w którą stronę ? Owszem, sama jest sprężysta na boki -ale to wynika z "cienkości i lekkości" (pewnie z oszczędności też :wink: )
Szabla to jeden element wahacza- a ten powinien być sztywny .

Skład stopu ? :roll:
Nie jest to "zwykle żelastwo' (St3 czy jak to się teraz po "europejsku" nazywa ) Ale też nie żaden cud. Może jakieś 45 obrobione "nieco" cieplnie. A albo jakaś "sprężynówka". No tak ,ale przecież resory, sprężyny (czy chociażby chamskie zęby do chamskiego kultywatora czy innej glebogryzarki :wink: ) to rzecz w Polsce nie znana, a "sklad stopu" tych nielicznych importowanych ścisłą tajemnicą obwarowany jest :-D
6 maja 2010, 08:51
Michał2 napisał(a):A powinny się giąć ? A w którą stronę ? Owszem, sama jest sprężysta na boki -ale to wynika z "cienkości i lekkości" (pewnie z oszczędności też :wink:

Jesli mowimy o axlu to jesteś zupełnie w błedzie. Pomyśl. One wyginaja sie non stop i to jest konieczne do pracy zawieszenia. Wynika to z róznych punków obrotu szabli i półosi (spełniajacej funkcje wachacza)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
6 maja 2010, 09:53
Łysy napisał(a):
Michał2 napisał(a):A powinny się giąć ? A w którą stronę ? Owszem, sama jest sprężysta na boki -ale to wynika z "cienkości i lekkości" (pewnie z oszczędności też :wink:

Jesli mowimy o axlu to jesteś zupełnie w błedzie. Pomyśl. One wyginaja sie non stop i to jest konieczne do pracy zawieszenia. Wynika to z róznych punków obrotu szabli i półosi (spełniajacej funkcje wachacza)
Zgoda częściowo
Owo gięcie jest w wiekszości przejmowane przez tuleje gumowe
a pozstała część owej większości to sprężystość blachy.
Sprężystość jest po to aby blacha się poddawała a nie napręzała i pekała
Po wykonaniu i spawaniu wystarczy ulepszyć cieplnie - to juz musi być fachowiec , a mam takowego - i produkt będzie lepszy od nowego
Co do stali to jeszcze dokładnie nie wiem ale nie jest to jakiś ekstra wynalazek - jak się dowiem to napiszę
Co do spawania to oryginalna szabla jest spawana z trzech elementów
więc i spawania nie ma się co obawiać :)

← Pytania i problemy