Certyfikat urodzenia z muzeum w Wolfsburgu

7 maja 2010, 13:31
Whyshchuck napisał(a):słuchajcie - trzeba podzielić ten temat - niech każdy się zdeklaruje, czy pisał o moim Garbusie czy o Browara :-)

Ile razy mozna dzielic jeden temat? Co to, pantofelek?
7 maja 2010, 14:01
Vw_RaF napisał(a):
Bogdan napisał(a):...jaki byl w nim oryginalny silnik ( jaki numer )...

Jak nie podasz właściwego numeru silnika to Ci nie podadzą takiej informacji. Jak podasz numer silnika, który będzie się zgadzał z resztą, to potwierdzą faktycznie że taki zestaw opuścił fabrykę. Nie podadzą nigdy numeru silnika, na podstawie samego podwozia.

dobra przyznaje moj blad... nie sprawdzilem na stronie a wydawalo mi sie ze wpisywalem tylko numer podwozia i nic wiecej a potem dane do przesylki :)
PozdraVWiam
Bogdan
7 maja 2010, 14:04
browar napisał(a):heh źle sie wyraziłem , mam dobry nie tykany (chyba) numer ident. VIN. czyli ten z tunelu . Ale nie mam numeru nadwozia zamalowany , wycięty lub tak jak tabliczka znikł podczas remontu na golda ;P . I myślałem że na podstawie VIN Powiedzą mi co to było dokładnie za auto z jakim numerem nadwozia , wtedy mógłbym sobie zrobić replikę tabliczki. No ale to niemożliwe , więc pewnie dowiem sie tylko czy to był sparkafer czy ktoś przekładkę zrobił .

Przeciez w garbie nie ma numeru nadwozia!
Masz oryginalny numer na podlodze i on sie tylko liczy.

numeru nadwozia nie bylo byla do nadwozia tylko przyczepiona tabliczka znamionowa ktora mozesz sobie zrobic zastepcza w pierwszej lepszej dobrej stacji diagnostycznej albo Filip z BB sprzedawal repliki oryginalnych pod konkretny model ...

wciaz nie rozumiem twoich watpliwosci
PozdraVWiam
Bogdan
7 maja 2010, 14:47
Bogdan napisał(a):...Przeciez w garbie nie ma numeru nadwozia!...

I tak i nie.

'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
7 maja 2010, 14:50
Vw_RaF napisał(a):
Bogdan napisał(a):...Przeciez w garbie nie ma numeru nadwozia!...

I tak i nie.


ta tabliczka jak jest to jest rarytas...ale na niej nie ma nic co byloby piotrzebne do zidentyfikowania lepiej garba niz numer podwozia...tam jest tylko kolor , tydzien i dzien produkcji ( co dostajesz z certyfikatem) i numer jakis produkcyjny nei majacy znaczenia
PozdraVWiam
Bogdan
7 maja 2010, 14:58
Po pierwsze kolor. Większość kolorów występowała tylko przez rok dwa. Poza tym masz właśnie tydzień i dzień produkcji co pozwala dość precyzyjnie co nieco określić.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
7 maja 2010, 15:05
Vw_RaF napisał(a):Po pierwsze kolor. Większość kolorów występowała tylko przez rok dwa. Poza tym masz właśnie tydzień i dzień produkcji co pozwala dość precyzyjnie co nieco określić.

ale to ci pozwala okreslic samemu. z tego co mi sie wydaje to poprzez numer podwozia mozemy okreslic teoretycznie date produkcji a nie ma pewnosci ale poprzez certyfikat otrzymujemy wg mnie 100% pewnosc o pochodzeniu auta.tak wiec te dane z tej tabliczki dostaniemy razem z certyfikatem. a o unikacie tej tabliczki mowie gdyz mam garba dotykanego przez wielu rzemieslnikow , przyspawana podloge itp lata na lacie , a garbus pozostal w oryginale kompletny ( nie liczac tylnej klapy z wlotami czy skrzyni średniej) a tabliczka z przedniego pasa zniknela natomiast znamionowa jest oryginalna. rzadko sie spotyka te na przednim pasie ocalone tabliczki ( nie mowie tu o idelanie zachowanych garbach nie ruszanych przez partaczy)
PozdraVWiam
Bogdan
7 maja 2010, 15:31
Bogdan napisał(a):
Vw_RaF napisał(a):Po pierwsze kolor. Większość kolorów występowała tylko przez rok dwa. Poza tym masz właśnie tydzień i dzień produkcji co pozwala dość precyzyjnie co nieco określić.

ale to ci pozwala okreslic samemu. z tego co mi sie wydaje to poprzez numer podwozia mozemy okreslic teoretycznie date produkcji a nie ma pewnosci ale poprzez certyfikat otrzymujemy wg mnie 100% pewnosc o pochodzeniu auta.tak wiec te dane z tej tabliczki dostaniemy razem z certyfikatem. a o unikacie tej tabliczki mowie gdyz mam garba dotykanego przez wielu rzemieslnikow , przyspawana podloge itp lata na lacie , a garbus pozostal w oryginale kompletny ( nie liczac tylnej klapy z wlotami czy skrzyni średniej) a tabliczka z przedniego pasa zniknela natomiast znamionowa jest oryginalna. rzadko sie spotyka te na przednim pasie ocalone tabliczki ( nie mowie tu o idelanie zachowanych garbach nie ruszanych przez partaczy)
A u mnie sie zachowała wraz z naklejką koloru jak na fotce rafa.
Nieznośna lekkość butów
7 maja 2010, 15:39
U mnie na 3 garby 2 mają kompletne oznaczenia, więc ponad 66% :-)
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
7 maja 2010, 15:58
Vw_RaF napisał(a):U mnie na 3 garby 2 mają kompletne oznaczenia, więc ponad 66% :-)

u mnie na 4 garby jeden mial dwie tabliczki znamionowe bez naklejki
drugi mial tabliczke na przednim pasie a znamionowej nie mial tylko zastępczą
trzeci mial tylko znamionowa

wasze garby byly poprostu dobrze zachowane a ja mowie o takich gorszych :P
PozdraVWiam
Bogdan
7 maja 2010, 18:27
A jak zinterpretować dane z tej tabliczki? U mnie jest taki nr: 115-4771, natomiast pionowo są dwie cyfry: 8 poniżej nita i 1 powyżej.
sex, bug and rock'n'roll
9 maja 2010, 14:09
a jak to jest jak sie wysle numer vin do nich zapłaci to mogą odpowiedziec ze nic nie znalezli ?
jak nie mam numeru silnika to nie wyslą mi na certyfikacie jaki był silnik?
VW Typ 1 1303s 72'
VW Typ 1 1200 cabrio 59'
12 maja 2010, 23:55
qubek napisał(a):Nie rozumiem. Uwazasz ze przesylali szyby i czesci blacharskie z Niemiec do Maksyku, po to zeby potem przywozic cale samochody spowrotem? Jaki to mialo by miec sens?

Jakis sens to moze miec.Wiadomo ze teraz samochody buduja ksiegowi.
A oni licza kazdy cent.
A Niemcy sa strasznie pragmatyczni.Np. w tej chwili do fabryki BMW W USA leca kompletne silniki i skrzynie biegow plus osprzet.I potem to zamontowane do auta wraca do Europy.Spowodowane to jest chyba tym ze Meksy nie sa w stanie utrzymac wysokiej jakoSci przy produkcji tych elementow.
A byc moze jest to spowodowane mozliwoscia manipulacji kosztami,no ale tego sie juz nie dowiemy.

← Luźne dyskusje