Sprawa sądowa po kolizji. Ubezpieczenie

24 listopada 2004, 14:01Re: BARDZO WAŻNE PYTANKA (DLA MNIE)....
IZUNIA napisał(a):No więc ja w temacie...
1. Czy ktoś mial juz sprawę w sądzie grodzkim po kolizji??
2. Ile czasu mam czekać aż wezwą mnie na wezwanie??
3. Po jakim czasie bedzie rozprawa??
4. Jak ona wygląda??
5. Czy ktoś miał wypadek i ubezpieczycielem sprawcy była Compensa??
6. Czy jest problem z wyciągnięciem ubezpieczenia od nich??
7. Jak oni wyceniają Garby?? Czy mocno zaniżają ceny??
No to tyle na teraz, reszta jak mi przyjdzie do głowy...:)


no wiesz to zalezy...moja znajoma toczyla sie po poboczu w swidniku (5km/h)i jadący drogą motocyklista stracil równowage podczas jady i udezyl w nią(samochod do kasacji)
motocyklista zmarl na miejscu i jak przyjechala policja zaczela oglądac motor. i okazalo sie ze goscio jechal przynajmniej 150km/h bo przy uderzeniu zapadla sie szybka na predkosciomierzu i zatrzymala wskazuwke na 150.
kolezance grozi do 8 lat pozbawienia wolnosci a na sprawe w grodzkim czeka juz 2 miesiace.



ale sie nie zalamoj
bo jak nie bylo osoby ktora zginela w wypadku a masz sprawe w sadzie grozi ci tylko 0.5roku...no chyba ze bylas pijana to troszke wiecej 5lat.
Gelo
24 listopada 2004, 15:07Re: BARDZO WAŻNE PYTANKA (DLA MNIE)....
gelo napisał(a):no wiesz to zalezy...moja znajoma toczyla sie po poboczu w swidniku (5km/h)i jadący drogą motocyklista stracil równowage podczas jady i udezyl w nią(samochod do kasacji)
motocyklista zmarl na miejscu i jak przyjechala policja zaczela oglądac motor. i okazalo sie ze goscio jechal przynajmniej 150km/h bo przy uderzeniu zapadla sie szybka na predkosciomierzu i zatrzymala wskazuwke na 150.
kolezance grozi do 8 lat pozbawienia wolnosci a na sprawe w grodzkim czeka juz 2 miesiace.



ale sie nie zalamoj
bo jak nie bylo osoby ktora zginela w wypadku a masz sprawe w sadzie grozi ci tylko 0.5roku...no chyba ze bylas pijana to troszke wiecej 5lat.
po takim wstępie to naprawde mozna być pełnym optymizmu :(
24 listopada 2004, 16:35
Sprawa w sadzie grodzkim, a nie w sadzie.
Poza tym nikt nie zginal ani nie prowadzil po pijaku. Za to sie nie idzie do wiezienia
24 listopada 2004, 17:23
qubek napisał(a):Sprawa w sadzie grodzkim, a nie w sadzie.
Poza tym nikt nie zginal ani nie prowadzil po pijaku. Za to sie nie idzie do wiezienia

sorki qubek ale nie wiedzialem ze nikt ni zginal itd.
a napisalem w sadzie a nie w sądzie bo mi alt nie wskoczył
Gelo
24 listopada 2004, 17:27
Nie poprawiam twojej ortografii tylko zwracam uwage na roznice miedzy sadem (tez bez polskiej literki) grodzkim a "powaznym" sadem. Sad grodzki to troche odpowiednik starego kolegium.
A to ze nikt nie zginal mozna wywnioskowac jezeli czyta sie watek od poczatku ;)
24 listopada 2004, 17:41
Jutro o 8:30 idę na przesłuchanie (prawie miesiac po kolizji)...Trzymajcie kciuki za mnie, prosze...
Ukochany Garbusek uziemiony na długo...
24 listopada 2004, 17:42
jak zaświecą Ci lampką w oczy to uciekaj :wink: bedzie dobrze
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
24 listopada 2004, 18:09
No to jesli moge wtrącic swoje trzy grosze to tak Sądy dzielimy na:
1.Cywilny a więc rejonowy zajmujący sie sprawami wytoczonymi przez jednego obywatel drugiemu, np rozwody, szkody mienia dotyczące spraw i wykroczeń z kodeksu cywilnego
2.Karny a więc Okręgowy dawniej Wojewódzki zajmujący sie dużo poważniejszymi sparwami a więc przestępstwami związanymi z kodeksem karnym
3Grodzki a wiec odpowiednik dawnego kolegium a więc wszystkimi wykroczeniami nie mylić z przestępstwami :)
O i tak w sumie kilku zdaniach wygląda sprawa sądów.Nie wiem czy dobrze ale wydaje mi się że tak :)
GARBIARNIA LUBLIN :D
gg: (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
http://animator.cobra.fm.interia.pl/
Samochód jest jak żona : patrz,podziwiaj ale NIE DOTYKAJ !!!!
24 listopada 2004, 18:26
...widać człowiek zna się na rzeczy i z niejednego sądu chleb jadł...upss z niejednego pieca chleb jadł.... :-D :-D :-D :-D
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
24 listopada 2004, 19:08
skończmy o tych sądach.bo to i tak nic nie da. a zaczyna sie głupia nie potrzebna dyskusja.


lepiej trzymamy kciuki za ize!!!!!
i nie zajmujmy sie byle czym :-) :-) :-) :-) :-)
Gelo
25 listopada 2004, 16:24
No i jestem "po" :-D
W sumie więcej się stresowałam niz to było warte.
Sprawa w sądzie grodzkim zacznie się za ok 2 miesiące...więc....moim środkiem lokomocji pozostaną autobusy na dłuższy czas... :?
Ukochany Garbusek uziemiony na długo...
25 listopada 2004, 16:42
A jak to jest? Ktos zostal uznany za winnego i sie odwolal do tego sadu, czy nikt nie jest winny i sad ma rozstrzygnac? Moze sie jakis prawnik wypowie, bo nie wiem jak to jest dokladnie, ale czasem mimo ze sprawa w sadzie trwa to wyplate z ubezpieczenia sie dostac powinno wczesniej (to ze ubezpieczalia mowi ze jest inaczej to juz inna sparawa ;) ), potem ewentualnie ubezpieczalnie miedzy soba sie rozliczaja. Ale jesli nie masz AC.....dlatego fajnie zeby ktos kto w tym siedzi Ci pomogl.
Bo moje doswiadczenie z sadami godzkimi mowi ze to mozz trwac doslownie latami.
25 listopada 2004, 16:49
W charakterze "sprawcy" występuję ja :-D , bo skręcałam..
A dopiero z zeznań świadków przed sądem dowiemy się, że "poszkodowany" jechał na czerwonym....
Ukochany Garbusek uziemiony na długo...

← Pytania i problemy