poblem z rozusznikiem

27 maja 2010, 20:39
objawy:
najpierw chroboTał (ale nie Tak jakby nie za zębiał) aczkolwiek bardzo słabo krecił
poTem sie zaTrzymał i przesał krecić wogóle.

dosał kilka młoTków, nic o nie zmieniło. Przy załączaniu rozrusznika konrolki przygasają, ale minimalnie

was is los?? myslałem na poczaTku o Tulejce, ale wTedy o osTro konTrolki by przygasały chyba? a jak by prąd nie dochodził To wcale by nie przygasały?


sory za Te "T" ale mi wysiadło na klawiaTurze i skopiowałem duze z "Tagi" podczas pisania posTa :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
27 maja 2010, 22:45
ladowanie?
mail: (kontakt usunięty)
27 maja 2010, 22:52
sadze ze gdyby to byla tuleja, faktycznie masz racje, dobry aku i dobre styki powodowalyby mocne przygasanie kontrolek
brak zazebiania, a pozneij brak krecenia mysle ze spowodowany jest rozladowanym aku.
Sprawdz czy grzeje ci sie ktoras klema, a przede wszystkim sprawdz napiecie na aku ( w postoju i podczas proby odpalenia).
Pewnie miernika cegowego nie masz, to nic, napiecie tez da pewien poglad na ten problem.

Moze to jednak styki... sprawdz i bedziemy myslec dalej.
27 maja 2010, 23:22
Masa ...?
Szczotki ?
Coś "niekontakci"
Trza szukać. Miernik i do roboty
27 maja 2010, 23:48
tak myslałem :D mam juz tulejke i na nia lub na szczotki stawiam.

Aku wg mnie nie jest przyczyną. Po przejechaniu sie kilku km, nadal rozrusznik ani drgnie. (ładowanie jest, a konrolka sprawna, bo delikanie zaczyna sie jarzyć przy właczeniu kierunków majac włączone swiaełka i radyjko - tak jak zawsze było)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
28 maja 2010, 03:39
Nie chcę straszyć ale mogą być wydatki bo pchanie Garba niezbyt wygodne. U mnie rozleciał się bendiks. Naprawiłem ale na wszelki wypadek kupiłem nowy duński w sklepie garbusowym zamontowałem i spoko. Stary odpoczywa. Przygasanie kontrolek przy próbie uruchomienia świadczy o dużym poborze prądu i raczej o zwarciu wewnątrz . Sprawdź tulejkę i szczotki. Wcześniej naładuj aku aby uniknąć niespodzianki. Powodzenia :-D
Spełniaj marzenia innych a dopiero potem swoje.
28 maja 2010, 06:55
dobra, no to inaczej. Jestem pewien ze to nie akumulator. Bendix tez nie, bo rozrusznik wcale nie kręci (wtedy by krecił, ale nie zazębiał).

A pytanie brzmi: czy mozliwa jest wymiana tulejki bez wyciagania silnika i na ile mocno jest to upierdliwe? Jakieś patenty na ta robote??
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
28 maja 2010, 07:07
Można spróbować nagwintować i próbować wyciągnąć razem z gwintownikiem lud wkręcić śrubę i próbować.
Spełniaj marzenia innych a dopiero potem swoje.
28 maja 2010, 08:02
siedze w pracy i dumam :P w sumie to sobie skojarzyłem ze po przkrecewniu kluczyka nie słychac najpierw stukniecia automatu. a przy podwieszonych szczotkach lub walnietej tulejce przeciez takowy słychać być powinno. prawda?
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
28 maja 2010, 21:11
A ten cienki kabelek sprawdzałeś on chyba załącza elektromagnes jak mi spadł to rozrusznik nie kręcił. Może się gdzieś przetarł.
Spełniaj marzenia innych a dopiero potem swoje.
28 maja 2010, 22:11
Weź go podłącz na krótko i zobacz czy w ogóle działa.

Nie dawno miałem taki problem, że nie zawsze kręcił, a potem już przestał w ogóle. Kumple mnie codziennie pchali jak z pod uczelni chciałem wrócić do domu :) Ale w końcu znalazłem - przetarł się ten czerwony kabel 10 cm od rozrusznika. Co prawda nie do końca bo jakieś nitki były połączone, ale pewnie był za mały przekrój i przez to strzelał fochy. Naprawiłem i jest spoko.
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
29 maja 2010, 10:25
Łysy napisał(a):objawy:
najpierw chroboTał (ale nie Tak jakby nie za zębiał) aczkolwiek bardzo słabo krecił
poTem sie zaTrzymał i przesał krecić wogóle.

dosał kilka młoTków, nic o nie zmieniło. Przy załączaniu rozrusznika konrolki przygasają, ale minimalnie

was is los?? myslałem na poczaTku o Tulejce, ale wTedy o osTro konTrolki by przygasały chyba? a jak by prąd nie dochodził To wcale by nie przygasały?


sory za Te "T" ale mi wysiadło na klawiaTurze i skopiowałem duze z "Tagi" podczas pisania posTa :-D
Cześć. Miałem kiedyś identyczne objawy. U mnie pomogła wymiana tulejki umieszczonej w skrzyni biegów. Tak jak wczesniej pisano, nie trzeba wyciągać silnika. Wykręcić rozrusznik, nagwintować tuleję i wkręcić śrubę. Wychodzi w miarę łatwo. Pozdrawiam.
29 maja 2010, 11:03
W moim aucie jakis czas temu cale sprzegielko jednokierunkowe jakims dziwnym sposobem zeszlo w widelek wlaczajacych i efekt byl taki ze kontrolki przygasaly poczatkowo jakby sie chcial obrocic ale sklinowal sie i przestal dzialac. Po rozlozeniu i weryfikacji uszkodzen nie stwierdzilem zlazylem czlosc i do nastepnego razu.
29 maja 2010, 11:59
powiem tak: prad dochodzi, co było mowione juz na poczaku. winna nie jes tulejka, ani szczoki. winny jes prawdopodobnie automat. Wczoraj w nocy przytargałem cały rozrusznik i ide zmieniać.

p.s. Wbrew moim obawom, ulejke zmienia sie banalnie ławo. Wykreciła sie za pomoca gwinownika M8. Po lekkim zaokragleniu brzegu udało sie wbic ez bez problemu
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego

← Pytania i problemy