Dobrze ze wspolczesne samochody maja tyle ulatwien

11 czerwca 2010, 16:53
qubus..ty oklepane ''slogany'' ..a ja FAKTY... :-D

co ma PO-PIS..czy PIJANY SZWAGIER :-D
do dobrze jezdzacego np. mojego ojca...

ja podalem KONKRETNY PRZYKLAD....
oraz, przyklad bezsensu w decydowaniu LEKARZY O TYM CZY KTOS JEST DOBRYM kierowca czy nie..

faktem jest tez to..ze takie samo zagrozenie na drodze stwarzaja ZDROWI jak i chorzy..mlodzi jak i starzy...
uwazajacy sie za lepszych kierowcow od innych..jak i fajtlapy za kierownica/w kazdym wieku ktorzy tez jakims cudem..egzamin zdali../ :-D

wiec..albo zabieramy wszystkim....albo nikomu..
ale..w zyciu nie bede za tym, aby decydowal o tym LEKARZ..
juz predzej czlonek rodziny...
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
11 czerwca 2010, 18:19
Gino, sorry, pieprzysz farmazony.
Wlasnie dlatego uzylem przykladu PO-PiS, bo i Ty ciagle porownujesz sytuacje czlowieka, ktorego stan zdrowia nie pozwala na bezpieczne prowadzenie samochodu, do sytuacji ludzi mlodych, nieodpowiedzialnych itd. Co ma piernik do wiatraka powtarzam? To sa dwa rozne problemy. I jeden nie wyklucza drugiego.

Piszesz ze chorzy (np niedowidzacy, z ograniczonym katem widzenia, slaba koordynacja ruchowa, refleksem itd) prowadza tak samo dobrze samochod jak zdrowi. I to w temacie o czlowieku, ktory stracil wzrok i dalej jezdzil samochodem, powodujac wypadek. Nawet trudno z taka opinia dyskutowac, wiesz?
11 czerwca 2010, 18:44
qubek napisał(a):Gino, sorry, pieprzysz farmazony.
wyluzuj chlopaku... :D ja rozumiem ze cieplo....ale, jak tak nerwowo bedziesz do wszystkiego podchodzil..to..na badaniach moga wykazac zagrozenie ZAWALOWE i...po prawku...bo..tak powie Ci lekarz..
qubek napisał(a):Piszesz ze chorzy (np niedowidzacy, z ograniczonym katem widzenia, slaba koordynacja ruchowa, refleksem itd) prowadza tak samo dobrze samochod jak zdrowi.
znam takich co mieli dobry wzrok..i wjechali do jeziora..ufajac nawigacji.... :D opisywani byli chyba na tym samym portalu co..Twoj ''niedowidzacy''... :D

zabrac prawko jednemu..czy i drugiemu??
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
11 czerwca 2010, 18:56
Jednemu i drugiemu.

Tylko glupote trudniej zdiagnozowac zawczasu. Ale slepote - latwo.
11 czerwca 2010, 19:01
gino napisał(a):
qubek napisał(a):Gino, sorry, pieprzysz farmazony.
wyluzuj chlopaku... :D
O ile gino się z Tobą totalnie nie zgadzam co do reszty, to z tym, ciężko się nie zgodzić :twisted:
Zdjęcie nie zachowało się A jaki Ty masz pomysl na swoj samochod???
SHIFT TO DAF...YOU'LL NEVER SHIFT AGAIN
11 czerwca 2010, 19:11
qubek napisał(a):Jednemu i drugiemu.

Tylko glupote trudniej zdiagnozowac zawczasu. Ale slepote - latwo.
no widzisz...ale ty caly czas jedno i to samo...o niedowidzacych....

bo..nie czytasz ze zrozumeineim..tego co ja napsialem..

a ja dalem przyklad..KONKRETNY ...nie dotyczy slepoty..
tylko innych schorzen..ktore..LEKARZ moglby tez zaopiniowac jak utrudniajace kierowaniem samochodu....a wiem po moim ojcu..nie utrudniaja jazdy...bo, jezdzi lepiej niz wielu zdrowych...

i co z takimi zrobic..o to caly czas pytam..a ty mi caly czas ......o slepocie.. :-D :-D
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
12 czerwca 2010, 15:26
Tak gino. To nie lekarz na podstawie obiektywnych kryteriow powinien oceniac czy ktos jest wystarczajaco sprawny zeby prowadzic samochod, tylko rodzina. Kochajacy syn, ktory wie, jak wazne dla jego ojca jest prowadzenie samochodu bedzie bardziej obiektywnym sedzia. Gino. Wez przeczytaj to co piszesz raz jeszcze i pomysl. Udaj ze to nie o twojego ojca chodzi.

Czy tez chodzi Ci o to ze skoro po drogach jezdzi wielu kierowcow stwarzajacych z roznych powodow zagrozenie, to jeden wiecej nie zaszkodzi? Bo przeciez sa od niego gorsi?

Ja jestem wyluzowany. Co ma moj nastroj w danej chwili do tego, ze Gino pieprzy w tym watku farmazony? :-)
12 czerwca 2010, 16:17
Rzecz nie jest taka prosta i oczywista. Cechy psychofizyczne to jedno a doświadczenie, rozwaga to drugie...
Jako załącznik do dyskusji można przyłączyć przykład pana doktora Macewicza- współtwórcy i propagatora badań psychotechnicznych dla kierowców .Sam przechodził przez testy bezbłędnie, -nie mając prawa jazdy, nie będąc kierowcą. Gdy już nim został,okazało się ze prowadził samochód fatalnie. Wyczytałem to w książce Witolda Rychtera "Moje dwa i cztery kółka"
.Cyt za autorem " Gdy po ukończeniu kursu,zjawił się u nas na egzamin (dr Macewicz),stwierdziłem ze zdumieniem że prowadzi samochód "jak noga' (i to w najgrubszym miejscu). Potwierdził to i Olechnowicz (współpracownik Rychtera),nie mogący z początku uwierzyć w taki wynik. Fakt ten pozwalał nam stawiać pod znakiem zapytania opinie Instytutu Psychotechnicznego o przydatności do zawodu kierowcy. Stąd też opinie te musiały być traktowane tylko jako orientacyjne"
14 czerwca 2010, 11:46
akurat testy psychotechniczne mówią tylko o ogólnej sprawności, a nie o zdolnościach prowadzenia samochodu, ślepota, choćby częściowa jest i będzie przeciwskazaniem do prowadzenia samochodu i żadne doświadczenie, nawet 50 lat za kierownicą tu nie pomoże
Choćby i Loeb- jeśli będzie niedowidział -to nie puszczą go na trasę, a o to chodziło w tym artykule
choroby serca nie dyskredytują kierowcy- i tak na to trzeba spojrzeć...
garbaci górą!!!
15 czerwca 2010, 08:48
Zgadzam sie z tym w 100%. Przed zapisaniem sie na prawko powinien jeszcze być obowizkowy test psychologiczny!
jestem instruktorem i wiem ze cześć ludzi powinna siedzieć w aucie tylko na tylnym siedzeniu.

Poza tym to fakt ze wiekszość wypadków powoduja młodzi kierowcy, ale to tylko brak doświadczenia i brawura, ale starsi kierowcy, sa zbyt dumni i maja o sobie za wysokie mniemanie i poprostu nie da sie im wytlumaczyć ze stwazaja zagrożenia na drogach.
Znajdź nas na facebook :)
https://www.facebook.com/elvisvw72/
https://www.facebook.com/priscillabusvw68/
https://www.facebook.com/maciej.zawadzki.372
ŚLĄSKI KLUB MIŁOŚNIKÓW GarBusa - PUKLORZE
https://www.facebook.com/puklorzeVW/
30 czerwca 2010, 09:51
http://www.motointegrator.pl/#/ajax_str.php?i…ządzenie_UE&rok=

:shock: obowiazkowo ma być montowany system który bedzie za mnie hamował?? :shock: system który ma
Przy kompleksowym wyposażaniu pojazdów w układy wspomagania nagłego hamowania będzie można zgodnie z badaniami UE ograniczyć liczbę śmiertelnych kolizji z udziałem pieszych nawet o 1 100 przypadków rocznie.
w skali europy i ilości wypadków smiertelnych 1100 (jaka pracyzja) to chyba jakiś promil
Poprawę bezpieczeństwa ma na celu także kolejne rozporządzenie, które weszło w życie w sierpniu 2009 roku. Przewiduje ono m.in. wprowadzany stopniowo do listopada 2014 obowiązek stosowania systemu ESP zapewniającego pojazdowi większą stabilność w trakcie jazdy. Ponadto pojazdy użytkowe muszą najpóźniej od listopada 2015 roku być obowiązkowo wyposażone także w inteligentne układy hamowania awaryjnego oraz w systemy ostrzegające o niezamierzonej zmianie pasa ruchu
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
30 czerwca 2010, 15:35
ludzie są sentymentalini. W latach 60-tych został wymyślony "pan samochodzik". Też sam hamował , parkował , świetnie trzymał się drogi i co najlepsze można było pić za kierownicą. wracamy do tego ;) Przez te wszystkie etapy awaryjnego hamowania, ESP itp. dążymy do tego ostatniego , finalnego etapu czyli możliwości picia za kółkiem.

Swoją drogą chyba tu na garbiarni był filmik pokazowy mercedesa z opcją awaryjnego hamowania jak ładnie wpasował się pod zaparkowaną ciężarówkę wyhamowując z 50km/h do ok 20km/h ... bum
Czas hamowania pozwala na podjęcie decyzji o opuszczeniu pojazdu, stąd tak optymistyczne rokowania spadkiem śmiertelności
30 czerwca 2010, 15:39
to było chinskie Volvo

← Luźne dyskusje