[s] Sprzedam VW Garbus 1500 68r.

8 września 2010, 17:10
Cudak napisał(a):fakt mój pierwszy garb też stoi teraz pod wiatą, służy jako dawca części i czeka na rozbiórkę lub jakiś projekt. A mogłem przed zakupem wziąć ze sobą np. Łysego no ale chęć posiadania garba była silniejsza i kupiłem padakę:)

chyba wiekszość zaczynających garbusiazy tak ma ze cheć jest tak wielka ze nikt nie pomysli 10 razy przed zakupem. tak przynajmniej było w mojim przypadku. ale mój naszczęscie nie skończył pod wiatą tylko cały czas małymi krokami zaczyna przypominać to samo co wyjechało z fabryki. :-)
VW Typ 1 1303s 72'
VW Typ 1 1200 cabrio 59'
8 września 2010, 17:49
luki95 napisał(a):
Cudak napisał(a):fakt mój pierwszy garb też stoi teraz pod wiatą, służy jako dawca części i czeka na rozbiórkę lub jakiś projekt. A mogłem przed zakupem wziąć ze sobą np. Łysego no ale chęć posiadania garba była silniejsza i kupiłem padakę:)

chyba wiekszość zaczynających garbusiazy tak ma ze cheć jest tak wielka ze nikt nie pomysli 10 razy przed zakupem. tak przynajmniej było w mojim przypadku. ale mój naszczęscie nie skończył pod wiatą tylko cały czas małymi krokami zaczyna przypominać to samo co wyjechało z fabryki. :-)

ale to juz wymaga wytrwałości . trzeba miec "jaja" zeby wpakowac sie w remont i sie go nie poddac bo kupowalo sie auto z mysla o cudownym samochodzie zabytkowym ktorym to sie bedzie jezdzic na zloty i wszyscy beda sie patrzec...potem okazuje sie ze wiecej sie robi niz jezdzi i wiekszosc czasu auto stoi albo nadaje sie do remontu na ktory juz nie stac i na zapale sie konczy. to nie tanie hobby i wymaga poswiecenia. tez jak bylem mlodszy i mialem wiecej czasu to wiele sobie obiecywalem...teraz wiekszosc roku mieszkam daleko od domu , jeden garbus stoi w garazu wyremontowany ale nie nadaje sie do jazdy , drugiego zaczalem remontowac , niby wszystkie reperaturki pokupowane i podloga zlozona od podstaw nowa i wydawalo by sie ze bedzie z górki a rzeczywistosc jest taka ze powoli sie poddaje z powodu braku czasu a teraz juz bedzie tylko jego mniej niz wiecej....
PozdraVWiam
Bogdan
8 września 2010, 19:28
Bogdan kwestia kalkulacji czy dany samochód nadaje się do remontu czy nie. Też wolał bym go uratować ale ten samochód nawet zbiornik paliwa miał z tyłu pod siedzeniem jak i wiele patentów dyskwalifikujących jego remont. A jak mam wpakować ponad 20 kafli w na 90% mexa to szkoda kasy.
Proud member of Buzzing Bugs Team.
8 września 2010, 19:29
stach napisał(a):Nie rozumiem kolegów-stan auta NIE ZGADZA SIE z opisem.. Auto nie jest odbudowane,oryginalne oraz idealne- to bzdury i nikt nie powinien ich powielać ani starac sie wmawiac potencjalnemu nowemu właścicielowi,iz oto ma szanse zakupienia garbusa po renowacji i z pełna dokumentacją:-) JEst to świadome bądź nie wprowadzanie kupującego w błąd, co nazywam po prostu oszustwem.Widocznie spzredajacy nei bardzo zdaje sobie z tego sprawę, bo zamiescil kompromitujace zdjecia ukazujace nagą i bolesną prawdę,nie zmienia to jednak faktów,ze auto zostało wyjatkowo żle zrobione,zaś jego cena jest wysoka. A c o do kosztów remontu- ten akurat tez swoje kposztowal,no nie?
jest demokracja :-D :-D :-D można pisać i mówić co ślina na język przyniesie...a co do ceny nikt mó nie zabroni wołac i 30 tyś...a czy dostanie to tylko wola kupującego(jelenia) :-D :-D :-D
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
8 września 2010, 20:24
Cudak napisał(a):Bogdan kwestia kalkulacji czy dany samochód nadaje się do remontu czy nie. Też wolał bym go uratować ale ten samochód nawet zbiornik paliwa miał z tyłu pod siedzeniem jak i wiele patentów dyskwalifikujących jego remont. A jak mam wpakować ponad 20 kafli w na 90% mexa to szkoda kasy.

tez cos w tym jest aczkolwiek zeby nie bylo OT to garbus z ogloszenia to niemiec z 68 roku ktorego bardziej szkoda bylo tak zniszczyc :(
PozdraVWiam
Bogdan
8 września 2010, 21:22
mrówa napisał(a):
stach napisał(a):wola kupującego(jelenia) :-D :-D :-D

Jeleń gra w piłkę i nie kupi ;)


To akurat nie ja napisałem,ale w tym przypadku lepiej byłoby,żeby jeleń był dalej zaabsorbowany grą w piłkę i nie zwrocił uwagi na tego garba.


A co do demokracji,którys kolega myli pojecia.Chyba chciał napisac o tzw."wolnym rynku". NA "wolnym rynku" wygrywa konkurencja,a to auto nie jest konkurencyjne ani pod względem wykonania/odbudowania/hehe/, ani ceny .Howgh.
P.S. Osobiscie nie kupiłbym go za 2 tysiaki,ale...moze to mój problem:-:?
9 września 2010, 08:14
a u mnie było tak ze kupiłem padake świadomie bo cena niska była , też ma podłogę zespawaną z budą (ale widziałem to przy zakupie), może nie aż tak jak u kolegi , ale zespawaną , na razie nic z tym nie robię bo się jakoś kupy trzyma , ale jak oglądałem garby w w czasie poszukiwań na 10 szt jakie obejrzałem może ze 3 dało by sie oddzielić od budy bez kłopotu, a z takich mega ciekawostek mój garb miał zamiast łożyska w rurowisku gumowy wąż ogrodowy dla zniwelowania luzu :) wiec przy zakupie garba lepiej mieć kogoś kto sie zna niż kupić trupa :)
9 września 2010, 08:32
vw_jaco napisał(a): a z takich mega ciekawostek mój garb miał zamiast łożyska w rurowisku gumowy wąż ogrodowy dla zniwelowania luzu :) wiec przy zakupie garba lepiej mieć kogoś kto sie zna niż kupić trupa :)
Tego to by się raczej przy oględzinach nie wykryło.Swoją drogą świadczy to nienajlepiej o sprzedawcy, skoro uciekał się do takich metod,żeby zatuszować stan techniczy auta.Bo nawet największy debil nie mógł sadzic,że w ten sposób cos naprawia.
Nieznośna lekkość butów
9 września 2010, 08:54
Moze sprzedawca byl zadeklarowanym demokrata? Bo niektorzy utozsamiaja pojecie "demokracja" z "oszustwo". :)

Bogdan, dla Ciebie naprawde istotnym kryterium do podejmowania decyzji czy danego Garbusa remontowac, czy oddawac na zlom, jest to, czy jest to "prawdziwy niemiec z 1968" czy "tylko meksyk z 1982"?
Przeciez to sa prawie identyczne samochody, rozroznialne tylko dla garstki pasjonatow. A i sposrod tych pasjonatow wiekszosci tylko wydaje sie, ze odroznic potrafi a tak naprawde to sie myla.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 września 2010, 09:02
Swoją droga ciekawy patent w tylnym zawiasie.
Zdjęcie nie zachowało się
Nieznośna lekkość butów
9 września 2010, 09:11
qubek napisał(a):Moze sprzedawca byl zadeklarowanym demokrata? Bo niektorzy utozsamiaja pojecie "demokracja" z "oszustwo". :)

Bogdan, dla Ciebie naprawde istotnym kryterium do podejmowania decyzji czy danego Garbusa remontowac, czy oddawac na zlom, jest to, czy jest to "prawdziwy niemiec z 1968" czy "tylko meksyk z 1982"?
Przeciez to sa prawie identyczne samochody, rozroznialne tylko dla garstki pasjonatow. A i sposrod tych pasjonatow wiekszosci tylko wydaje sie, ze odroznic potrafi a tak naprawde to sie myla.

wiem wiem mam troche zboczone podejscie do tego ale to przez to ze sam mam meksa ktorych jest sporo jakby nie patrzec jeszcze i da sie je na kazdym kroku spotkac a tych garbow sprzed 1970 roku jest coraz mniej a maja kilka ciekawostek odrozniajacych sie od meksow i niemcow po 1970 roku. glupie troche podejscie aczkolwiek nie do tego stopnia zebym gardzil meksami bo sam meksa wyremontowalem tylko inaczej bym patrzyl przy kupnie majac do wyboru meksa do remontu czy niemca wlasnie takiego sprzed 1970 do remontu.
PozdraVWiam
Bogdan
9 września 2010, 09:25
Nie ma juz Garbusow na kazdym kroku. Gdzie Ty je widzisz?
Garb z konca lat 70tych (zeby nie bylo - to chyba moje ulubione roczniki, gdybym musial wybierac) nie jest zadnym unikatem. Tzn - jak wyzej wspomnialem, Garbusy to juz rzadkosc na ulicach, a kazdy zachowany w wmiare dobrym stanie to jest unikat w porownaniu do sredniej krajowej, ale spojz sobie na statystyki - tych pojazdow powstawaly miliony co roku. I nawet jesli czas swoje zrobil, to wyjsciowo bylo ich u nas duzo wiecej niz meksow
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Kupię/Sprzedam