każdy robi tak garbusa na ile go stać, auto jest jego i co wam do tego, patrze się na swoje wozy, jeśli was stać na porządne remonty to pogratulować, pewnie robił jest w swoim zakresie lub budżet miał za skromny,nie jest to tanie hobby, a jeśli ktoś chce jeździć garbem i nie wypaść z niego przez jakąś dziurę a nie stać go na porządną odbudowę to robi tak, faktem jest że cena jest za wysoka. Połowa garbów z tego forum pewnie jest zespawana w jedno.
[s] Sprzedam VW Garbus 1500 68r.
No nie do końca. Taka "odbudowa" wykonana przez "fachowca" nie jest wcale tania. Przecież to kupa pracy. To,że beznadziejnej to inna sprawa.
Kwestia jest taka,że nawet mając skromny budżet da sie zrobić remont sensownie lub tak jak tu. Kwestia metody
Kwestia jest taka,że nawet mając skromny budżet da sie zrobić remont sensownie lub tak jak tu. Kwestia metody
Nieznośna lekkość butów
werek napisał(a):każdy robi tak garbusa na ile go stać, auto jest jego i co wam do tego, patrze się na swoje wozy, jeśli was stać na porządne remonty to pogratulować, pewnie robił jest w swoim zakresie lub budżet miał za skromny,nie jest to tanie hobby, a jeśli ktoś chce jeździć garbem i nie wypaść z niego przez jakąś dziurę a nie stać go na porządną odbudowę to robi tak, faktem jest że cena jest za wysoka. Połowa garbów z tego forum pewnie jest zespawana w jedno.
Wiesz, sorry, ale to co piszesz nie ma sensu.
Po pierwsze chodzi o to, ze 'Maszerano' probuje ten samochod sprzedac i to drogo, wmawiajac ludziom ze samochod zostal odbudowany i ze jest w dobrym stanie. I to jest glowny zarzut. Ten samochod nie zostal odbudowany, a bezpowrotnie zniszczony, a wart jest duzo mniej niz w miare trzymajacy sie Garb z jakas liczba dziur i matowym lakierem.
A po drugie - kardynalny blad ktory popelniasz, to to, ze stawiasz znak rownosci miedzy "tanim remontem" a "partanina". A to zopelnie inne sprawy.
To nie jest tak, ze jak ktos ma wiecej kasy to robi dobrze, a jak go nie stac, to wali kaszane. Kaszaniarstwo to kaszaniarstwo. Wynika nie z biedy, a z tego, ze ktos jest partaczem. Czesto wcale nie jest tansze niz dobra robota. A w szerszej perpektywnie - prawnie nigdy.
Problem w tym ze ten Garbus jest "zrobiony" po prostu ZLE. Nawet jesli ktos mial maly budzet, to nie musial przeprowadzac tego pseudoremontu w tak nieprawidlowy i - co by tu nie mowic - po prostu idiotyczny sposob.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Mogło być tak że człowiek kupił garbusa emocjami potem okazało się że garbus kfalifikuje sie do remontu więc nieświadomy oddał je do warszatut gdzie powiedzieli że tanio to naprawią ... jak "naprawili" widać ... a po wszystkim dopiero właściciel uświadomił sobię jaki remont sobie zafundował . Niestety kosztów naprawy i zakupu auta nie wycofa.
Jeszcze raz powiem: Wielki plus że sprzedając nie ukrywa stanu faktycznego.
Jeszcze raz powiem: Wielki plus że sprzedając nie ukrywa stanu faktycznego.
Ja też robiłem remont blacharski we własnym zakresie lub z pomocą znajomych i też nie zarabiam nie wiadomo ile. Ale najpierw popytałem, poczytałem i starałem się zrobić to jak należy. Nie twierdzę że wszystko trzeba robić z reperaturek bo nawet jak ktoś zrobi podłogę na płasko ale najpierw oddzieli do tego budę, to można to wybaczyć. Chociaż koszt kupna blachy wychodzi bardzo podobny jak reperaturek, a mniej rzeźby.
Proud member of Buzzing Bugs Team.
mrówa napisał(a):Mogło być tak że człowiek kupił garbusa emocjami potem okazało się że garbus kfalifikuje sie do remontu więc nieświadomy oddał je do warszatut gdzie powiedzieli że tanio to naprawią ... jak "naprawili" widać ... a po wszystkim dopiero właściciel uświadomił sobię jaki remont sobie zafundował . Niestety kosztów naprawy i zakupu auta nie wycofa.
Jeszcze raz powiem: Wielki plus że sprzedając nie ukrywa stanu faktycznego.
Mrowa, ale czlowiek pisze ze
"Wymienione i zrobione praktycznie wszystko. (..) Stan idealny (...) itp. wiele by wymieniać i pisać. (...) Wszystko oryginalne nic nie przerabiane. Cena 10500.- do negocjacji. "
Wiec to, ze dal zdjecie (nie zdziwilnym sie gdyby z czasem je ukryl) wcale nie przeszkadza mu wmawiac ludziom, ze garb jest IDEALNY.
Wiec jakie plusy tu widzisz?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Quba może on żył do tej pory w przeświadczeniu że ten remnot jest zrobiony profesjonalnie 

no co podłoga jak dzwon:P auto się trzyma korozji nie ma:)
Proud member of Buzzing Bugs Team.
wydaje mi sie ze ta lektura mu trochę rozjaśniła mysli:) Jaki juz jest to jest, tego nie odwrócimy na pewno my jak i pewnie on, dlatego oszczędzmy mu stresu- niech pomysli sobie co z nim dalej robic- a jak chce nadal sprzedac niech stanowczo zjedzie z ceny:) pozdro
GG (kontakt usunięty)
VW 1200 59r ,VW 1200 63r , fiat 126p 82r
fiat 126p 77r Warszawa 224 70r komar2320
SAME LEGENDY:)
Zdjęcie nie zachowało się
VW 1200 59r ,VW 1200 63r , fiat 126p 82r
fiat 126p 77r Warszawa 224 70r komar2320
SAME LEGENDY:)
Zdjęcie nie zachowało się
Nie rozumiem kolegów-stan auta NIE ZGADZA SIE z opisem.. Auto nie jest odbudowane,oryginalne oraz idealne- to bzdury i nikt nie powinien ich powielać ani starac sie wmawiac potencjalnemu nowemu właścicielowi,iz oto ma szanse zakupienia garbusa po renowacji i z pełna dokumentacją:-) JEst to świadome bądź nie wprowadzanie kupującego w błąd, co nazywam po prostu oszustwem.Widocznie spzredajacy nei bardzo zdaje sobie z tego sprawę, bo zamiescil kompromitujace zdjecia ukazujace nagą i bolesną prawdę,nie zmienia to jednak faktów,ze auto zostało wyjatkowo żle zrobione,zaś jego cena jest wysoka. A c o do kosztów remontu- ten akurat tez swoje kposztowal,no nie?
stach napisał(a):A co do kosztów remontu- ten akurat tez swoje kposztowal,no nie?
"masa czasu i energii psu w dupe" jak to było powiedziane w jednym filmie
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
stach napisał(a):A co do kosztów remontu- ten akurat tez swoje kposztowal,no nie?
To prawda kosztowal bo wszyskie jakies uszczelki (jesli byly zmienione ) kosztuja
a to lakier tez kosztuje , lakierowanie to samo swoje wynioslo
blacha do pospawania tego cuda , placenie pseudo blacharzowi wszystko kosztuje.... ale jak to napisal kolega
Łysy napisał(a):"masa czasu i energii psu w dupe" jak to było powiedziane w jednym filmie
sprzedajacy ma dwa wyjscia... pluc sobie w brode ze spieprzyl ladne auto i jezdzic takim....albo pogodzic sie z tym ze nie odzyska kasy ani zarobi i sprzedac po kosztach...choc przykre jest to ze nawet patrzac na tego garba ze ladnie wyglada z zewnatrz nie kupilbym go za te 3tys zl bo w moim spostrzezeniu i podejsciu musialbym kupowac reperaturki i naprawiac go od podstaw.
PozdraVWiam
Bogdan
Bogdan
Sprzedajacy moze tez dalej twierdzic ze jest to idealne auto i szukac ofiary, ktora od niego to drogo kupi. Przeciez nie kazdy sie zna.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
fakt mój pierwszy garb też stoi teraz pod wiatą, służy jako dawca części i czeka na rozbiórkę lub jakiś projekt. A mogłem przed zakupem wziąć ze sobą np. Łysego no ale chęć posiadania garba była silniejsza i kupiłem padakę:)
Proud member of Buzzing Bugs Team.