po wcisnieciu sprzegła na luze zdecydowanie spadaja obroty

8 stycznia 2011, 18:30
Zauwazyłem taka ciekawostke: silnik sobie parkocze na luzie. Kiedy wciskam sprzegło wzrastaja oboty, kiedy puszczam słychać ze silnik dostaje obciazenie i obroty WYRAŹNIE spadają. Was is los? przeciez skrzynia na luzie nie generuje takiego oporu zeby oboty spadały :shock:

Jaskies hipotezy? :-) Bo wydaje mi sie to conajmniej dziwne. Zjawisko powtarzalne i obserwowane od jakiegoś czasu. Mam swiadków ze zjawisko wystepuje i urojeń nie miałem

Dodaje ze silnik jest wg mnie słaby jak na 1600 dwudolot, mimo kompresji na poziomie od 10 do 10,5 atm
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
8 stycznia 2011, 18:38
Może jakieś łożysko w skrzyni się kończy.
8 stycznia 2011, 19:01Re: po wcisnieciu sprzegła spadaja obroty?
Łysy napisał(a):Was is los? przeciez skrzynia na luzie nie generuje takiego oporu zeby oboty spadały :shock:

Alez owszem i :shock: ze dopiero po tylu latach to zauwazyles.

Tytul, rozumiem, to omylka?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
8 stycznia 2011, 19:04
tak omyłka, juz poprawiam. ja nigdy nie zaobserwowałem takiego zjawiska, bynajmniej być moze nie wystepowało w zauwazalnej skali (z radosnie pracujacego na wolnych obotach spada do ledwo co pracujacego). Skala zjawiska to coś jak w automacie starszej generacji, po wrzuceniu biegu. Sam wałek sprzegłowy generuje takie opory? Przeciez na luzie on nie kreci w srodu w zasadzie niczym. Dodam ze jak sie toczy powoli luzem to zjawisko tez wystepuje, ale to chyba nie ma znaczenia
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
8 stycznia 2011, 19:06
olej jest, dzisiaj tez o tym myslałem. moze silnik na wolnych obrotach jest tak słaby? Wydawało mi sie to dziwne, bo na tyle lat jazdy garbusami i grzebania w nich, nigdy sie nie spotkałem z takim zjawiskiem
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
8 stycznia 2011, 19:18
Lysy, to calkowicie normalne. W zimie tym bardziej. Dlatego na kursie na prawo jazdy óczom, ze samochod odpala sie na wcisnietym sprzegle
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
8 stycznia 2011, 19:23
Łysy napisał(a): Przeciez na luzie on nie kreci w srodu w zasadzie niczym.
Obraca i to całą skrzynią.Jak podniesiesz samochód i odpalisz silnik to na luzie obracają się koła.Jak pisał kuba zjawisko to szczególnie nasila się zimą, kiedy olej gęściejszy :-)
Nieznośna lekkość butów
8 stycznia 2011, 21:59
Do tego stopnia zeby np. Zgasł silnik pracujacy na wolnych obrotach? Pozatym jak pisze jadac na luzie tez to ma miejsce, wydaje sie to dziwne, ale byc moze zeczywiscie jest tak slaby na wolnych obrotach ze zdycha. Dziwne jak dla mnie bo nigdy w silnikach o roznym zuzyciu nie poczulem tego zjawiska w az takim stopniu
Szukam przyczyny ogolnej "slabosci" tego silnika, pomyslalem ze moze cos go "trzyma" bo jak piasalem wczesniej cisnienie ma ok, onne zeczy tez sprawdzalem
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
8 stycznia 2011, 22:12
Tak. Przeciez samochod potrafi na luzie toczyc sie do przodu po puszczeniu sprzegla jak jest zimno.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
8 stycznia 2011, 22:48
Łysy napisał(a):Do tego stopnia zeby np. Zgasł silnik pracujacy na wolnych obrotach? Pozatym jak pisze jadac na luzie tez to ma miejsce, wydaje sie to dziwne, ale byc moze zeczywiscie jest tak slaby na wolnych obrotach ze zdycha. Dziwne jak dla mnie bo nigdy w silnikach o roznym zuzyciu nie poczulem tego zjawiska w az takim stopniu
Szukam przyczyny ogolnej "slabosci" tego silnika, pomyslalem ze moze cos go "trzyma" bo jak piasalem wczesniej cisnienie ma ok, onne zeczy tez sprawdzalem
A czy nie masz przypadkiem za niskich wolnych obrotów? Nie przez przypadek ssanie oprócz wzbogacania mieszanki podnosi wolne obroty,właśnie po to,żeby silnik nie gasł,zanim olej nie się nie rozgrzeje. Mój garbus przy -20 po puszczeniu sprzęgła ( tuż po rozruchu) ruszał ostro do przodu :-)
Nieznośna lekkość butów
8 stycznia 2011, 22:57
Z tym odpalaniem przy wcisnietym pedale sprzegla (sprzeglo wylaczone) to oprocz zmniejszenia oporow co powoduje mniejsze obciazenie to ma takze aspekt bezpieczenstwa. Przy wcisnietym pedale sprzegla auto nigdzie nie pojedzie a nie daj bog bylby na biegu to wtedy dopiero jest pech.
Lukasz moze spotkales sie z tym zjawiskiem, ale nie zwrociles na to uwagi. Ostatnio grzebiac w Simsonie zachodzilem glowe jak to jest ze jak silnik pracuje na biegu wciskam sprzeglo a kolo tylne sie wciaz obraca. Regulowalem linke itd. W koncu pojawil sie znajomy i wyjasnil ze to normalne zjawisko tak jest i wszystko jest ok. Nie wierzylem do konca w koncu w ksiazce wyczytalem ze o ile mozna je zahamowac noga jest ok . I tak bylo. Tak samo po podniesieniu auta przy uruchomionym silniku beben hamulcowy bedzie mial tendencje do obracania sie. O ile sie myle niech mnie ktos wyprowadzi z bledu.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
8 stycznia 2011, 23:29
Skala zjawiska jest naprawde duza. Koledze mechanikowi tez wydaje sie to dziwne. Ale moze silnik zeczywiscie jest tak slaby w niskich obrotach? Adi mowie o rozgrzanym silniku. Oczywiscie jak wolne obroty ustawie wyzej to nie zgasnie, ale ZDECYDOWANIE zmniejsza sie obroty.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
9 stycznia 2011, 13:54
Łysy napisał(a): moze silnik zeczywiscie jest tak slaby w niskich obrotach?

Możliwe. Może trzeba by w gaźniku pogmerać .(np za uboga mieszanka na wolnych )
Ale też możliwe że coś w skrzyni umiera.
9 stycznia 2011, 14:01
heh gaźnik ja pewnie pamietasz z innego tematu ostro gmerany, wiec nie wykluczam ;-)

imam sie róznych zeczy, bo silnik 1600 z wysoka kompresja i nie ma połeru, duzo pali i sie grzeje. Oczywiscie moze być setki innych powodów, ale gaźnik z innego sprawnego auta na osiagi dodatnio nie wpływa, zapłon ok i nie wiadomo juz czego sie czepnąć.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego

← Pytania i problemy