Sprzedaż - pytanie bo nie mam pojęcia

20 stycznia 2011, 22:31
Witam,

Mam kupca na garba. Oferuje zadowalającą mnie cenę. Trafił z neta. Było to drugie zapytanie o auto i 2 z zagranicy. Pierwsze było z Belgii a drugie nie wiem w sumie skąd - ale kolo pisze po angielsku.

Chodzi o to, że kolo bierze Garba po tym jak zobaczył zdjęcia i filozofie ma taką, że pyta mnie o nr konta, żeby przelać kasę w Euro. Odbiór auta widzi tak, że przyśle firmę kurierską i ona mu garba zabierze do niego za granicę. Nie widzi możliwości żeby przyjechać tylko chce przelać kasę i przysłać jakąś firmę po Garba.

Auto mam na białych blachach, właścicielem jestem ponad 2 lata.

Pytania:
1. Czy sprzedając auto za granicę mam spisać umowę tylko w j.polskim czy w angielskim czy w obu językach? Na tej podstawie muszę wyrejestrować potem w UM ale szanowna Pani w Urz.Komunikacji nie ma bladego pojęcia...
2. Czy sprzedając auto za granice ja płacę jakieś wzbogacenie do Urzędu skarbowego?
3.Co wy myślicie wogóle o propozycji tego kola? Ściema? Czy kolo ma tyle kapusty, że przelewa w ciemno i potem firmę przysyła? Ceny Wam nie podam ale jest niemała jak na Garba.
4.Co byście zrobili? Dali kolesiowi nr konta, czekali czy przeleje kase i potem się martwili jak zamknąć temat?

Proszę o porady jakieś.

Pozdr.
Paweł
20 stycznia 2011, 23:03
ciekawe jak taka sprzedaż jest traktowana, czy jako sprzedaż np. internetowa gdzie koleś ma ileś czasu na zwrot towaru? czy normalnie jak kupno sprzedaż auta. Umowę można sporządzić dwujęzyczną na jednym arkuszu, ja tak robiłem kupując auto na litwie.
Proud member of Buzzing Bugs Team.
20 stycznia 2011, 23:24
To, że gość kupi auto a potem się rozmyśli i będzie chciał kasę a Garb wróci eksploatowany to wogóle nie zakładam...
20 stycznia 2011, 23:28
jak kupowałem auto z eBaya... kolesiowi przelalem kase, auto odebrałem po paru miesiącach...
gościu powiedział ze umową K-S jest potwierdzenie zakupu z eBaya(mail) i potwierdzenie przelewu... O_o
oczywiście w urzedzie nie moglem zarejestrowac na to ... ale u nich(Niemcy) podobno bez problemu..

są umowy dwujęzyczne ... jak bedzie chcial to taką spisz... jak nie to spisz Polską.... taką jakbys normalnie dla polaka sprzedawał


PS. garb nie wroci, bo w umowie masz ze stan pojazdu znany...;)
problem sie zaczyna jak ktoś kupi poprzez Allegro
It's a DUB thing...
(o\_!_/o) 1200 '65
T2 '69
21 stycznia 2011, 08:03
ja sprzedałem ostatnio mojego Garbusa do Szwajcarii

umowa była napisana w dwóch językach jednocześnie (polski i niemiecki)

Możliwe jest przelanie pieniędzy i podpisanie umowy z gościem który przyjeżdża po auto, warunek jest taki, na umowie dajesz dane rzeczywistego nowego właściciela

Przy wyrejestrowywaniu nie ma dodatkowych opłat
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
21 stycznia 2011, 08:24
Niezaleznie od twoich pytan mysle, ze kolo zaraz zacznie kombinowac i jest to zwykla proba kantu
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 stycznia 2011, 11:02
1.kasa na konto
2.kasa na konto
3.odbierający laweciarz i ty podpisujecie CMR żeby jego w drodzę nikt się nie czepiał
4.umowę podpiszesz i tyle najlepiej w dwój językach
5.auto niby ma ile lat? nieważne powyżej 25ciu powinieneś mieć zgodę na wywóz od konserwatora zabytków bez względu czy jest na białych czy żóltych numerach
wartość wywozowa auta jest ograniczona (żeby nie pierdolili) do około 30000PLN
takie jest ustawodawstwo a co kto robi to jego "brocha"
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
21 stycznia 2011, 15:44
Zapomnij o temacie ten wał krąży na wielu forach od jakiegoś czasu, czy to kupują telefony, laptopy, motory, samochody. Zawsze mail w łamanym angielskim, zawsze propozycja płatności na konto lub paypal i wysyłka kurierem.
Jeśli nie potrafisz naprawić czegoś młotkiem, masz problem natury elektrycznej.
21 stycznia 2011, 15:50
Wlasnie tez o tym slyszalem.
Co prawda sprawa dotyczyla sukni slubnej, ale na tej samej zasadzie.
Koles proponuje jakas wysoka stawke za przedmiot ktorego nawet nie widzial..
Nie pamietam jak to sie dalej odbywalo, ale wal taki, ze jak Cie wciagna to zostajesz z niczym. :/
21 stycznia 2011, 15:55
Nie rozumiem jak to ma działać szczerze mówiąc. Przecież nie oddasz auta nie dostając kasy.
Nieznośna lekkość butów
21 stycznia 2011, 16:16
saunas napisał(a):Wlasnie tez o tym slyszalem.
Co prawda sprawa dotyczyla sukni slubnej, ale na tej samej zasadzie.
Koles proponuje jakas wysoka stawke za przedmiot ktorego nawet nie widzial..
Nie pamietam jak to sie dalej odbywalo, ale wal taki, ze jak Cie wciagna to zostajesz z niczym. :/
niby na czym ma polegać ten przekręt...kasa na koncie,to zabiera a jak nie to nie
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
21 stycznia 2011, 16:33
widac ze przekret, ale jesli cala kasa pojawi sie na koncie to w czym rzecz ?
Spisujesz umowe, a to ze gosc nie istnieje czy ma lewe papiery to co Cie to obchodzi ?
Malo tak sie sprzedawalo do niedawna aut ?....
Nigdy nie kupuj chińszczyzny (chyba że chodzi o żarcie)

http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=365

← Kupię/Sprzedam