22 sierpnia 2011, 23:09Pomocnik i kolega Louisa
Drodzy forumowicze,
zdaje sobie sprawę, ze temat zapewne jest już trochę wybrzmiały, ale postanowiłem napisać parę słów w obronie organizatora. Może kilka zainteresowanych osób to odczyta.
Nie jest moim celem opisywać teren zlotu, bo kto był, ten jest w stanie samodzielną i dojrzałą ocenę wystawić, która jak mniemam będzie raczej pozytywna. jeżeli jednak nie, to zrobimy co w naszej mocy aby niezadowoleni mogli lepiej bawić się w roku 2012. Ale do sedna...
Znam Lousia kilka lat i za raniący uznałem post jednego z niechętnych forumowiczów, bodaj kolegi byłego współorganizatora, ze Louis urósł w piórka. Otóż moi drodzy, w naszym włocławku Louis kilka razy próbował zmotywować Volkswageniarzy do jakiejś akcji - mikołajki (bodaj w domu dziecka), WOŚP, koncert Dżemu - ani szanowny były współorganizator ani inni (a jest kilka starych VW u nas w mieście) nie odpowiedzieli na te wezwania. Sekcja Garbaty Włocławek, jak zapewne każdy inny szanujący się klub to nie tylko blichtr na zlocie, ale także małe, czasem wygodne i miłe, a czasem wymagające większego wysiłku zadania. Louis cały swój czas wolny, wraz z żona i przyjaciółmi poświęca swojemu trzeciemu dziecku - sekcji i zlotowi. Zaskarbia swoją pasją szacunek zwykłych ludzi w naszym mieście, bo wielu narzeka na to, ze nic się nie dzieje, a on jeden na przekór próbuje zrobić coś z czym Włocławek ma być dobrze kojarzony.
W wielkiej pogardzie mam postawy ludzi, którzy zadają kłam lub tendencyjnie wyciągają sprawy, które wcześniej już zostały wyjaśnione i oczyszczają organizatora. Równie wielkie mdłości miałem czytając posty popierające irracjonalne oskarżenia wobec organizatora, a jakoś nie przypominam sobie auta na zlocie...
I ostatni punkt odnośnie niegdysiejszych zlotów na lotnisku. Otóż aktualnie powtórzenie zlotu na lotnisku jest niezwykle trudne jeśli nie niemożliwe, a to z uwagi na działająca od ponad dwóch lat tzw Strefę Spadochronowa i niezwykle intensywny ruch samolotów i skoczków na lotnisku.
Pozdrwaiam