ADI napisał(a):(...) ciekawy jest jednak fakt,że elektryczność znana jest ludzkości od bardzo dawna.Dużo dłużej niż sama motoryzacja. I od samego poczatku próbowano robić auta na prąd 
A potem na szczescie wynaleziono silnik spalinowy i proby stworzenia funkcjonalnego auta wreszcie sie powiodly
A do tematu - jak ktos sie zna i ma pieniadze to moze stworzyc elektrycznego garbusa-dragstera. Nie bedzie to najszybszy garbus-dragster ani tez najtanszy, ale bedzie elektryczny, wiec w swojej kategorii - pewne osiagniecie.
Jesli kto sie zna i ma pieniadze (duzo pieniedzy) to pewnie udalo by mu sie tez stworzyc elektrycznego Garbusa drogowego.
Z pewnoscia ten samochod bylby maksymalnie niepraktyczny - powolny, bardzo maly zasieg, dlugie czasy ladowania, kiepska ladownosc - ale bylby elektryczny, wiec w swojej kategorii byloby to pewne osiagniecie. Niemniej bylby w porownaniu do normalnego Garbusa po prostu niepraktyczna zabawka, sztuka dla sztuki. Bo nawet pominawszy (wysokie) koszty stworzenia czegos takiego, ktore wystarczylyby na zapas paliwa na lata, to prad tez kosztuje
BTW - nie rozumiem tych argumentow o tym ze ze wzgledu na zasieg samochod elektryczny nadaje sie do miasta. To ze samochod elektryczny ma zasieg kilkadziesiat kilometrow, a miasto tez ma srednice (powiedzmy) 30 km to nie znaczy ze ten zasieg jest wystarczajacy. Spojzcie, ile potrafi wyniesc dzienny przebieg samochodu po miescie. Ja patrzylem i nawet fabrtyczne elektryczne wydumki maja zasieg na tyle maly, ze musialbym kombinowac i dostosowywac do niego swoj plan dnia i nie moglbym uzywac takiego wynalazku normalnie. I to nawet nie uwzgledniajac, ze do tego trzeba by doliczyc X godzin na doladowanie miedzy jazdami (a trzeba).
Pojazdy elektryczne maja swoje miejsce. U mnie w pracy uzywa sie takich na terenie bazy. I tak jest dzial zajmujacy sie akumulatorami to i moze on przy okazji wozki ladowac i obslugiwac, teren jest wzglednie niewielki, w nocy, gdy pracuje mniej ludzi czesc pojazdow mozna odstawiac na ladowanie.... jest git.
Ale jesli chodzi o uzywanie tak, jak sie normalnie uzywa samochodu? Mimo wytezonego w ostatnich latach rozwoju i wpakowanych miliardow, czesto z panstowych pieniedzy, samochody elektryczne jeszcze sie do tego nie nadaja. No ale moze ktos z nas, jakis pomyslowy dobromir, zastapi swoim geniuszem brak srodkow i wymysli cos, czego nie daly rady wymyslec sztaby naukowcow i wielkie koncerny
