Vw Garbus w prądzie ??

9 marca 2011, 08:00
w związku z bumem na drożejące coraz bardziej paliwo, wpadła mi stara myśl o autach z silnikiem elektrycznym, po zagłębieniu się w temat zupełnie przez przypadek znalazłem masę materiałów odnośnie garbusów w prądzie :D

http://www.youtube.com/watch?v=tcRs-4QRaVc&am…t=PLACED8E90902B27DF
http://www.youtube.com/watch?v=cz069B67gAo&feature=related

Fajny temat na ciekawą dyskusję...
9 marca 2011, 10:32
kristof1666 napisał(a):dobry artukuł jak przerobić auto na prąd
http://xlabs.pl/pojazdy/samochody-elektryczne/

swietny, nawet troche poczytałem. Ze przytocze kilka cytatów (wyrwanych z kontakstu ale daja wyobrazenie o autorze)
Pan Zbyszek Kopeć z Gdanska, który zbudował kilka samochodów

Przepraszam wszystkich którzy maja na nazwisko Kopć, ale jakoś kabaretowo mi sie kojarzy :-)
Nie mniej jak mamy np.: samochód zasilany energią atomową co się zdarzało w historii motoryzacji to możemy użyć opornicy

Ja chetnie kupie samochód atomowy, tylko gdzie? no i gdzie tankować? :-)
W niżej przedstawionych układach napędowych występują napięcia szkodliwe dla zdrowia i życia ludzkiego,
Jeżeli mamy juz samochód jakiś i myślimy o zmianie na inny bo ten nam się psuje (głownie silnik), albo silnik wymaga kosztownego remontu liczonego w tysiącach zł to nie kupujmy nowego za 20 tys zl ale przeróbmy go na elektryczny i jeździmy kolejne kilka ładnych lat i w takim przypadku nie można mówić, że są jakieś koszty przeróbki
Prześledźmy budowę na przykładzie Fiata Cinquecento (...)Jak większość ludzi wie samochód ten ma fatalny silnik spalinowy, 3 cylindrowa jednostka z gaźnikiem o żenująco niskiej żywotności.

nieprawda, cc nigdy nie miało ww silników
ale bardzo często robimy rocznie grubo ponad 10 000 km. Dla ludzi z autami elektrycznymi bardzo korzystnie jest gdy mają własną elektrownie wiatrowa jakąś prosta za 2000 – 3000 zł lub ewentualnie elektrownie słoneczną za podobna sumę.
Na uwadze musimy mieć też mieć różnice temperatur miedzy latem, a zimą. Pojemność akumulatorów spada o ok 15% przy temp 0 st C, 25% przy minus 10 st C i az 45% przy minus 20 st C. Myślę
-20 bez ogrzewania? a jak z ogrzewaniem, to jak? na prąd? jak na prad, to zasieg spada do 2,5 km?

Ogólnie wszelkie dane sa ekstremalnie optymistyczne i nie sadze zeby były w jakikolwiek sposób zwiazane z praktyką autora
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
9 marca 2011, 10:34
Zastanawiałem się już nad tym . Jest to ciekawa sprawa do miasta. Jest jeden duży minus.
Nie ma dźwięku bokserka ;P
Żeby jeździć nim codziennie do pracy potrzeba mieć pod domem garaż z ~ 400 V siła . ładowanie z 220 trwa bardzo długo. Po za tym mało jest u nas gniazdek do których można by się podpiąć na mieście lub parkingu.
Pomijam fakt małego zasięgu bo w mieście to nieistotne :)
Generalnie to taki projekt chodzi mi po głowie i jak będzie gotówka to może go zrealizuję .
Strona trójmiejskich garbusiarzy.

www.oldvw.pl
9 marca 2011, 10:50
do ogrzewania auta elektrycznego idealne jest webasto lub eberspracher. ewentualnie truma na gaz

jak dla mnie to idealnym połączeniem jest ogórek na prąd używany do długich wypraw, dach podnoszony z namiotem wyłożony bateriami słonecznymi, dodatkowo na postoju mały wiatrak by korzystać z wiatru.

jedziesz powoli, gdy sie kończy prąd zatrzymujesz się na biwak,
okolice penetrujesz na rowerach a w tym czasie akumulatory się ładują, potem ruszasz w dalszą drogę.

jakie to jest piękne :D

zbierak kasę na elektrykę



a jak ma ktoś kasę to tu gotowiec


http://bbt4vw.com/Car%20sales/Autoverkoop/bus…us1977elektrobus.php
ogórek "Lord von Hannower edition" 1978, 2000 CJ
garb 67
http://aircooled-hearse-fanatic.skynetblogs.be/
9 marca 2011, 11:04
Nie chce mi się po raz kolejny pisac o tym jak dużą niechęć wzbudza we mnie ten typ napędu( zwłaszcza zamontowany do klasycznego pojazdu), ciekawy jest jednak fakt,że elektryczność znana jest ludzkości od bardzo dawna.Dużo dłużej niż sama motoryzacja. I od samego poczatku próbowano robić auta na prąd :-)
Nieznośna lekkość butów
9 marca 2011, 11:26
ADI napisał(a):(...) ciekawy jest jednak fakt,że elektryczność znana jest ludzkości od bardzo dawna.Dużo dłużej niż sama motoryzacja. I od samego poczatku próbowano robić auta na prąd :-)


A potem na szczescie wynaleziono silnik spalinowy i proby stworzenia funkcjonalnego auta wreszcie sie powiodly :D


A do tematu - jak ktos sie zna i ma pieniadze to moze stworzyc elektrycznego garbusa-dragstera. Nie bedzie to najszybszy garbus-dragster ani tez najtanszy, ale bedzie elektryczny, wiec w swojej kategorii - pewne osiagniecie.

Jesli kto sie zna i ma pieniadze (duzo pieniedzy) to pewnie udalo by mu sie tez stworzyc elektrycznego Garbusa drogowego.
Z pewnoscia ten samochod bylby maksymalnie niepraktyczny - powolny, bardzo maly zasieg, dlugie czasy ladowania, kiepska ladownosc - ale bylby elektryczny, wiec w swojej kategorii byloby to pewne osiagniecie. Niemniej bylby w porownaniu do normalnego Garbusa po prostu niepraktyczna zabawka, sztuka dla sztuki. Bo nawet pominawszy (wysokie) koszty stworzenia czegos takiego, ktore wystarczylyby na zapas paliwa na lata, to prad tez kosztuje


BTW - nie rozumiem tych argumentow o tym ze ze wzgledu na zasieg samochod elektryczny nadaje sie do miasta. To ze samochod elektryczny ma zasieg kilkadziesiat kilometrow, a miasto tez ma srednice (powiedzmy) 30 km to nie znaczy ze ten zasieg jest wystarczajacy. Spojzcie, ile potrafi wyniesc dzienny przebieg samochodu po miescie. Ja patrzylem i nawet fabrtyczne elektryczne wydumki maja zasieg na tyle maly, ze musialbym kombinowac i dostosowywac do niego swoj plan dnia i nie moglbym uzywac takiego wynalazku normalnie. I to nawet nie uwzgledniajac, ze do tego trzeba by doliczyc X godzin na doladowanie miedzy jazdami (a trzeba).

Pojazdy elektryczne maja swoje miejsce. U mnie w pracy uzywa sie takich na terenie bazy. I tak jest dzial zajmujacy sie akumulatorami to i moze on przy okazji wozki ladowac i obslugiwac, teren jest wzglednie niewielki, w nocy, gdy pracuje mniej ludzi czesc pojazdow mozna odstawiac na ladowanie.... jest git.

Ale jesli chodzi o uzywanie tak, jak sie normalnie uzywa samochodu? Mimo wytezonego w ostatnich latach rozwoju i wpakowanych miliardow, czesto z panstowych pieniedzy, samochody elektryczne jeszcze sie do tego nie nadaja. No ale moze ktos z nas, jakis pomyslowy dobromir, zastapi swoim geniuszem brak srodkow i wymysli cos, czego nie daly rady wymyslec sztaby naukowcow i wielkie koncerny ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 marca 2011, 11:31
no tak tylko że kiedyś na początku motoryzacji nie było czegoś takiego jak akumulatory,
później się pojawiły ale one się nie nadają do EV,
dopiero teraz jak już są ogromne problemy z ropą to koncerny pozwalają dopuścić myśl o takiej technologi, i nowej generacji akumulatory są coraz bardziej wydajne,
jest już wiele rozwiązań innego zasilania auta, ale dopóki z ropy tyle ludzi będzie zarabiać, do tego czasu nie dowiemy się tak łatwo o innych alternatywach niż bliskie pochodne ropy, :)
9 marca 2011, 11:36
Newek, w jakim swiecie ty zyjesz?
Alternatywne w stosunku do ropy uklady zasilania sa "modne" od wielu lat. W ich rozwoj i promocje pakuje sie miliardy dolarow, zarowno z panstwowej kasy, jak i tych "zlych koncernow". Zyja z tego tysiace ludzi, nawet jesli czesto dotyczy to programow o watpliwej sensownosci i nie przynoszacych efektow. Ty wez sie rozejzyj dookola.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 marca 2011, 13:14
ze wzgledu na zasieg samochód elektryczny prze najbliższe kilkadziesiąt lat nie bedzie się opłacać, bo i tak co jakiś czas trzeba pojechać dalej, więc aby był sen trzeba by drugi samochód na dłuższe trasy mieć

samochód elektryczny na chwile obecna jako urządzenie do wożenia do pracy i na zakupy (pod warunkiem że nie jest zbyt daleko)


ale może:

-garbus na hlozgas
http://www.thesamba.com/vw//forum/album_page.php?pic_id=347524
http://www.thesamba.com/vw//forum/album_page.php?pic_id=347522

-garbus z silnikiem na spręzone powietrze
VW 1300 '69
9 marca 2011, 14:13
kristof1666 napisał(a):samochód elektryczny na chwile obecna jako urządzenie do wożenia do pracy i na zakupy (pod warunkiem że nie jest zbyt daleko)

I nie jest zbyt zimno
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
9 marca 2011, 15:10
qubek, mi chodziło raczej o dużo innowacyjnych pomysłów które mogły by być doskonałymi rozwiązaniami w motoryzacji a które są hamowane głównie przez koncerny które czerpią korzyści z tego żeby za dużo nowości nie było odrazu,
9 marca 2011, 15:15
Newek napisał(a):qubek, mi chodziło raczej o dużo innowacyjnych pomysłów które mogły by być doskonałymi rozwiązaniami w motoryzacji a które są hamowane głównie przez koncerny które czerpią korzyści z tego żeby za dużo nowości nie było odrazu,

Oczywiscie. Wszystko przez to, ze rady nadzorcze koncernow opanowane sa przez udajacych ludzi kosmitow, ktorzy w ten sposob realizuja swoj plan osiagniecia dominacji nad swiatem
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Luźne dyskusje