Stylizacja na dziadka - model 1200 68 rok - papierowo ; )

8 kwietnia 2011, 00:58
No i sie nacieszyłem za szybko. Jakiś geniusz zabawił się w rzeźbiarza i pod błotniki z laminatu które mu nie pasowały zaciągnął oba boki od drzwi w kierunku dupy szpachlą. Miejscami 2-3mm.

Może przenieść ten wątek gdzieś i zmienić tytuł? Mógłbym wrzucać fotki z remontu, na bierząco itd :-D
27 kwietnia 2011, 20:33
to co masz w dowodzie to mało ważne bo może być różnie a jak dobrze nie zabezpieczysz to wszytko co da się w @ sklepach kupić to ci zgnije i popraw foto bo nie widać
27 kwietnia 2011, 20:54
Na aukcji masz wypukły, a Twój jest płaski. Ale one są wymienne więc będzie pasował.
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
27 kwietnia 2011, 21:00
Linki powinny działać, wklejałem je zgodnie ze sztuką : D Imageshack coś niedomaga. Nr VIN zaczyna mi się od 119 więc z tego co znalazłem jest to 69 rok? Czy to oznaczenie inaczej działa :roll:
28 kwietnia 2011, 00:29
pewnie masz końcówkę roku 68. O ile dobrze pamiętam to od października bili już numery z następnego roku. Mam tak samo u siebie :) w dowodzie mam 64 a w VIN 115.
A linki nie działaj ;)
22 czerwca 2011, 19:24
Prace trwają. Ogólnie jestem załamany ilością szpachli na samochodzie. Partacze którzy robili "blacharkę" wydali chyba majątek na szpachlę. I żeby tego było mało podrapali zdrową blachę żeby się szpachla lepiej trzymała :evil:

Mam problem z mocowaniami błotników, szczególnie jeśli chodzi o przód. Z oryginalnych mocowań z jednej strony zostały 2 z drugiej trzy, reszta rozwiercona obspawana i zaszpachlowana niewiarygodną ilością szpachli. Do tego nie posiadam oryginalnych błotników ;/

W jakiej kolejności próbować to odratować? Tzn robić pod błotniki, szukać tych mocowań z innego egzemplarza bo reperaturka nie występuje (jeśli chodzi o przód)?





23 czerwca 2011, 13:44
Nie, chodzi mi o to, że został zniszczony kształt nadkola tam gdzie są te wkrętki. To że luzem je można kupić to wiem, ale co zrobić żeby przywrócić kształt w tym miejscu? Mogę wspawać nakrętki, ale po przyłożeniu błotnika nie będzie trzymało to kształtu, o to mi chodzi. A nie chce szpachlować bo nie po to drapałem tony szpachli żeby ją spowrotem tam pchać :wink:

O ile dwa dolne otwory załatwia reperaturka, o tyle wyżej czeka mnie rzeźba.
18 lipca 2011, 21:12
Dobra, może będę tego żałować i wiem że to będzie długa i kosztowna droga ale będą leżące lampy itd.

Plan jest taki:

Zmiana pasa przód - tył
Błotniki przód pod leżące lampy
Błotniki tył pod jajeczka
Długa klapa przód - tył
Środek minimalistycznie
Docelowo silnik typ 4 (póki co 1.3 rozwiercony na 1.6)
Być może airride

Czemu tak zdecydowałem, okazało się że papiery są na 68 rok ale:

buda (jak już ustaliliśmy na forum) 71-73
skrzynia meksyk
podłoga meksyk
brak jakiejkolwiek tabliczki znamionowej

Jednym słowem el kundello. W związku z tym będę realizował moją wizję i auto nie będzie remontowane na oryginał bo po prostu się nie da tego zrobić, poza tym blacharka pozostawia wiele do życzenia (foty są w albumie w stopce)

Przejdźmy do konkretów. Jak już wcześniej pisałem auto "remontowali" partacze, którzy byli czcicielami szpachli lub tynkarzami dorabiającymi po robocie u blacharza.
Jest to przykre, bo nawet ja laik jestem w stanie lepiej położyć spaw i go obrobić. To co zastałem pod spodem woła o pomstę do nieba. Pominę kwestię obdrapania blachy coby szpachla sie lepiej trzymała.

Teraz troszkę zdjęć:

Po odszpachlowaniu lewej strony z tyłu oczom mym ukazały się takie kwiatki:




Po wyskrobaniu szpachli goła blacha zabezpieczona tymczasowo alucynkiem:



Dół był już kiedyś robiony ale i tak go wymienię bo dolne mocowania błotnika nie istnieją (z obu stron)

Druga strona również zdarta do żywca i zabezpieczona:



Przód już wcześniej wrzucałem. Generalnie zdjąłem jakieś ja wiem 10kg szpachli z całości. Trzeba pamiętać o masce przy drapaniu szpachli bo cholerstwo strasznie pyli.

Pierwsze przymiarki nowych błotników:



Pasują prawie idealnie (jeśli chodzi o otwory itd) ale ja mam zwalony kształt nadkoli i będę musiał to "wyciągnąć" jakoś (prawdopodobnie cyną)

Wycięty stary pas i przymiarki nowego "starego" pasuje niemalże idealnie. Niestety pas tył też już kiedyś ktoś ruszył. Przy okazji wyciąłem półki w komorze silnika (nowe już czekają)



Przymiarka klapy z allegro (klapa już po czyszczeniu i wstępnym zabezpieczeniu):



I na razie tyle. Obecnie jestem na etapie prac w komorze silnikowej. generalnie nie jest tam źle. Do wymiany półki. Trzeba odtworzyć poszycie nadkola pod mocowaniami wsporników zderzaka bo blacha miała spotkanie z Copperfieldem i wyparowała. Wygląda to obecnie tak:

31 lipca 2011, 19:15
Tragedia!!!!!!!! Zalało mi garaż po przeprowadzce jestem załamany. Wszystko pod wodą....Ręce opadają

Zdjęcie z godziny 19 ze skrzyżowania hynka i radarowej. Po lewej mam garaż :evil:

Zdjęcie nie zachowało się
31 lipca 2011, 20:16
metralf napisał(a):Tragedia!!!!!!!! Zalało mi garaż po przeprowadzce jestem załamany. Wszystko pod wodą....Ręce opadają

Zdjęcie z godziny 19 ze skrzyżowania hynka i radarowej. Po lewej mam garaż :evil:

Zdjęcie nie zachowało się

No to niezły pasztet . Współczuję !
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
31 lipca 2011, 20:50
Dalsze prace stoją pod znakiem zapytania. Czy po takim zalaniu woda z profili zejdzie? Chodzi mi o karoserię. Fure mam w częściach. Podpowiedzcie jak dalej działać.

← Raporty garażowe