Dobra, może będę tego żałować i wiem że to będzie długa i kosztowna droga ale będą leżące lampy itd.
Plan jest taki:
Zmiana pasa przód - tył
Błotniki przód pod leżące lampy
Błotniki tył pod jajeczka
Długa klapa przód - tył
Środek minimalistycznie
Docelowo silnik typ 4 (póki co 1.3 rozwiercony na 1.6)
Być może airride
Czemu tak zdecydowałem, okazało się że papiery są na 68 rok ale:
buda (jak już ustaliliśmy na forum) 71-73
skrzynia meksyk
podłoga meksyk
brak jakiejkolwiek tabliczki znamionowej
Jednym słowem el kundello. W związku z tym będę realizował moją wizję i auto nie będzie remontowane na oryginał bo po prostu się nie da tego zrobić, poza tym blacharka pozostawia wiele do życzenia (foty są w albumie w stopce)
Przejdźmy do konkretów. Jak już wcześniej pisałem auto "remontowali" partacze, którzy byli czcicielami szpachli lub tynkarzami dorabiającymi po robocie u blacharza.
Jest to przykre, bo nawet ja laik jestem w stanie lepiej położyć spaw i go obrobić. To co zastałem pod spodem woła o pomstę do nieba. Pominę kwestię obdrapania blachy coby szpachla sie lepiej trzymała.
Teraz troszkę zdjęć:
Po odszpachlowaniu lewej strony z tyłu oczom mym ukazały się takie kwiatki:
Po wyskrobaniu szpachli goła blacha zabezpieczona tymczasowo alucynkiem:
Dół był już kiedyś robiony ale i tak go wymienię bo dolne mocowania błotnika nie istnieją (z obu stron)
Druga strona również zdarta do żywca i zabezpieczona:
Przód już wcześniej wrzucałem. Generalnie zdjąłem jakieś ja wiem 10kg szpachli z całości. Trzeba pamiętać o masce przy drapaniu szpachli bo cholerstwo strasznie pyli.
Pierwsze przymiarki nowych błotników:
Pasują prawie idealnie (jeśli chodzi o otwory itd) ale ja mam zwalony kształt nadkoli i będę musiał to "wyciągnąć" jakoś (prawdopodobnie cyną)
Wycięty stary pas i przymiarki nowego "starego" pasuje niemalże idealnie. Niestety pas tył też już kiedyś ktoś ruszył. Przy okazji wyciąłem półki w komorze silnika (nowe już czekają)
Przymiarka klapy z allegro (klapa już po czyszczeniu i wstępnym zabezpieczeniu):
I na razie tyle. Obecnie jestem na etapie prac w komorze silnikowej. generalnie nie jest tam źle. Do wymiany półki. Trzeba odtworzyć poszycie nadkola pod mocowaniami wsporników zderzaka bo blacha miała spotkanie z Copperfieldem i wyparowała. Wygląda to obecnie tak:
