Stylizacja na dziadka - model 1200 68 rok - papierowo ; )

31 lipca 2011, 21:00
Wysuszyc i dzialac dalej bo nic innego tak naprawde Ci nie zostaje.
Powodzenia i nie poddawac Sie
31 lipca 2011, 22:28
ostre suszenie, wydmuchiwanie czyszczenie i hej

będzie dobrze
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
31 lipca 2011, 22:51
Co robić z silnikami? Jeden mam założony na podwoziu spięty ze skrzynią. Całość pod wodą. Natomiast drugi typ4 stał na palecie również cały pod wodą. O budę i podłogę się nie martwię, wyschną.

Najbardziej mi szkoda silników. Dajcie znać co robić. Plan mam taki że jutro jadę wypompować wodę. W pierwszej kolejności będę ratować elektronarzędzia, spawarkę i silniki.

Co do elektronarzędzi to chce je karcherem wypłukać i następnie w wodzie DEMI lub izopropanolu, dobry to pomysł? Natomiast z silnikami nie mam pomysłu. Woda do skrzyni mogła się dostać? Całość jest z metr pod wodą.

Kur....cały czas mam pod górkę z Garbusem. Jak nie urok to sraczka.
31 lipca 2011, 23:05
Mieszkam nie daleko i przejezdzałem tamtędy o godzinie 20 i wody na hynka prawie nie było. Potem jakieś 20 min temu to na radarowej woda była tylko do krawęznika wiec raczej ci zeszło z garażu. Czy twój garaż znajduje się tam gdzie auto szkoła ?
VW Typ 1 1303s 72'
VW Typ 1 1200 cabrio 59'
31 lipca 2011, 23:14
Dokładnie koło auto-szkoły. W zasadzie jak jest ta ich budka to mam garaż zaraz za nią. Jak coś zapraszam do pomocy jutro ; ) (i przez najbliższy tydzień)

Około 21 woda zaczęła schodzić powoli. Z MPWiK mieli przyjechać ale pewnie nie przyjechali.
1 sierpnia 2011, 23:41
Dla porównania zdjęcie przed zalaniem:



I po zalaniu:

Zdjęcie nie zachowało się

Widać dokąd sięgała woda. Generalnie wszystko było pod wodą, prócz 2 ostatnich półek z regału na końcu.... :cry:
2 sierpnia 2011, 07:04
kurde kicha , wspułczuje :( w jakiej dzielnicy mieszkasz widze w W-wa ze cie tak zalało

ps. doczytałem gdzie mieszkasz
2 sierpnia 2011, 22:40
Heh dziś dzień porządkowania. W zasadzie podłoga wypłukana z mułu, myślę że do czwartku ogarnę na tyle żeby rozbierać silniki. To co u mnie to małe piwo w stosunku do sąsiedztwa gdzie ludzie mieli w piwnicach kuchnie, biura itp. Najbardziej ucierpiały graty brata (elektronarzędzia, sporo gratów elektronicznych do samochodów. Garbus też ucierpiał jutro go wytacham na zewnątrz i będę myć myć myć ; ) Nie zrobiłem dziś zdjęć bo już nie miałem siły od 7 na nogach a wróciłem była 22.

Dzięki Wam za wsparcie. To bardzo budujące.
3 sierpnia 2011, 00:15
Poradzisz sobie chlopie, glowa do gory.
Nie da sie zabic garba na amen. Nigdy :)

Powodzenia.
8 sierpnia 2011, 21:21
Prace trwają. Silnik rozebrany. W środku bez rdzy. Bloku nie rozbieraliśmy, został wymyty miksem paliwa z ropą pod ciśnieniem. Cylindry i tłoki czyste, grama rdzy.

Nie spodziewałem się że to jest aż tak prosta konstrukcja. Ja laik ogarnąłem mniej wiecej co jest co:D

Fota golizny bloku:



Edit:

Silnik w zasadzie złożony, jutro braciak zajmie się regulacją zaworów, zapłonu itd.

Foty:





I w zasadzie cały złożony(bez gaźnika i kopułki aparatu):



Zabawa przednia niczym klocki LEGO :-D
16 sierpnia 2011, 22:07
Silnik prawie odpalony, przy okazji okazało się niezbędne rozebranie i wyczyszczenie (po zalaniu) rozrusznika. Teraz jest jak nowy ; )

A dziś w ramach walki z blachą:

Wymiana lewego mocowania zderzaka:

Wstępnie wyciąłem samo mocowanie żeby przymierzyć reperaturkę:



Mając przypasowaną reperaturkę odrysowałem cienkim śrubokrętem kształt, wyciąłem całość, przymierzyłem reperaturkę i okazało się że jest jak stąd :-D (wcześniej dostała parę młotków, żeby nie było że od razu pasowało:wink:) pozostało przyłapać:







Natomiast sknociłem coś z tłumikiem. Nowy pas przymierzony w swoje miejsce, długość ta sama co stary a tłumik wyje. Wiem chyba co jest i jutro to poprawie ale może macie jakieś sugestie?



To tyle na dziś dalsze prace wkrótce ; )
16 sierpnia 2011, 23:50
to nie wina tłumika, wyglada jakby cały silnik siedział jakoś strasznie nisko. Hmm nie założyłeś poduszek pod skrzynia czy co?
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
16 sierpnia 2011, 23:55
Moje przypuszczenie jest takie, że za bardzo chciałem;] bo pomagałem tłumikowi gumowym młotkiem i chyba te dolne krućce wlazły w rurę od wymiennika przez co pociągnęło tłumik w dół. Jutro to zweryfikuje.
17 sierpnia 2011, 13:11
gino napisał(a):przyłoz do tego co pospawales blotniki...to zobaczysz co jest zle...
dokładnie tak, ale przymierzaj te stare co miałeś nigdy nie nowe!
jest co walczyć z tylnym pasem,

← Raporty garażowe