Stylizacja na dziadka - model 1200 68 rok - papierowo ; )

5 grudnia 2011, 22:29
Tnij reperaturkę. Zdrowej oryginalnej blachy nie warto wycinać nigdy więcej niż potrzeba.
Druga sprawa, to to ucho do mocowania budy do podłogi. Trzeba je wywalić i dorobić nowe samemu z grubej blachy. Te z reperaturki sie nie nadają zbytnio,bo są za delikatne.
Nieznośna lekkość butów
5 grudnia 2011, 22:38
J.W. podstawowa zasada - wstawiaj jak najmniejsze fragmenty, nie wycinaj co zdrowe:
-Nowa blacha jest gorszej jakości i szybciej pordzewieje,
-wstawienie reperaturki w to miejsce za x lat znowu będzie trudne,
-jak sie pomylisz przy cięciu to kupa.
5 grudnia 2011, 22:43
Ciesze się, że tylko potwierdziliście to co mam zamiar zrobić ; )

@ADI to mocowanie wygląda nieźle, mówisz żeby jednak dorabiać grubsze? Blacha 1,5mm styknie czy z jeszcze grubszej robić?
5 grudnia 2011, 22:55
To mocowanie często jest w złym miejscu a pod nim jest rdza (tak, w nowych reperaturkach) więc warto je odwiercić
5 grudnia 2011, 22:58
No to chyba wyjątkowo trafiłem, bo wcześniej zaznaczyłem na karoserii gdzie było stare mocowanie i nowe wypada w tym samym miejscu. Reperaturkę oczywiście dokładniej obadam pod kątem rdzy, ale nie zauważyłem żeby się tam coś niepokojącego działo.
6 grudnia 2011, 08:24
Popatrz w jakim stanie masz orginalny element mocowania budy. Przykladowo robiac ostatnio auto wywalilem ten z reperaturki i wstawilem orginalny gdyz pomimo 30 lat metal byl grubszy od tego w reperaturce. Kolejna sprawa to ta reperaurka jest zrobiona z dwoch wytloczek i zgrzanych a pomiedzy nimi na ogol nie ma farby tylko jest rdza. Na dobra sprawe nalezaloby to takze rozwiercic pomalowac i pospawac punktowo. Ale to duzo wiecej pracy i czasu. Tak naprawde nie wiem co jest lepsze czy kupowanie tych badziewiastych reperaturek czy dorabianie samemu. Te drugie nie beda z pewnoscia tak ladne ale wytrzymaja duzo dluzej.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
29 grudnia 2011, 22:45
Odszczekuję. Mocowanie jest do dupy. Grubość blachy jest ok jeśli chodzi o samo ucho ale blacha pod spodem to nieporozumienie, papier chyba grubszy. Dziś trochę podłubałem, mam nadzieję jutro wstawić to na gotowo.

Jak zwykle kilka fotek:











Aha południowcy wyjątkowo się postarali i zgrzali mocowanie zawieszenia chyba w 1000 punktów. Rozwiercać zgrzewów nie polecam, szkoda czasu i nerwów. Tylko szlifowanie i rwanie resztek jest skuteczne.
29 grudnia 2011, 23:11
kwestia czego uzywasz do rozwiercania zgrzewów - jak masz odpowiedni sprzet do dyspozycji to wszystkie zgrzewy milo sie rozwierca
29 grudnia 2011, 23:31
Mam rozwiertak. Ale przy produkcji ktoś się chyba bawił cęgami i zgrzał całą powierzchnię. Nie szło, dlatego zdecydowałem się zeszlifować to.
30 grudnia 2011, 00:13
Nie nie taki. Ja nie Karington :-D

Mam zwykłe pod wiertarkę.
30 grudnia 2011, 00:38
spoko spoko Ja tez takiego nie mam ale mam wzasadzie dostep do takiego.
30 grudnia 2011, 08:48
dzieciak napisał(a):spoko spoko Ja tez takiego nie mam ale mam wzasadzie dostep do takiego.

To prawie tak jak bys go mial :-D ale tylko prawie :-D

Kupilem na zas takie reperaturki na ebyau bo ktos wystawil cena niska i nikt nie licytowal. Teraz juz wiem dlaczego :-D
Swoja droga kupujesz reperaturki placisz duzo za nie bo tanie nie sa a tu taki bandycki zwod. kupujac gotowe blachy robota powinna isc szyciej i efekty pracy powinny byc lepsze okazuje sie jednak ze robisz dwa kroki w przod co najmniej jeden w tyl. Sam nie wiem czy lepiej dorabiac samemu czy meczyc sie z tymi reprodukcjami reprodukcji.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
30 grudnia 2011, 09:18
rafaal111 napisał(a):Swoja droga kupujesz reperaturki placisz duzo za nie bo tanie nie sa a tu taki bandycki zwod.
rafaal111 napisał(a): Sam nie wiem czy lepiej dorabiac samemu czy meczyc sie z tymi reprodukcjami reprodukcji.
no tak...
ale dorabiając..narażasz sie na komentarze typu ''o...podłoga z kaloryfera''
nie ważne..że dorobiona/wygląd/ dobrze blacha, będzie wytrzymała i dobra dla garbuska....
ważne że wspawując syf..robisz dobrze ... komuś....nie wiem komu.....forumowiczom?

mam ten sam problem w warsztacie...i nie da sie tego przetłumaczyc klientom..
skoro chcą..to im wstawiam ten badziew... :( w mysl ''klient nasz Pan'' :(
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
30 grudnia 2011, 09:28
Nikt rozsadny nie bedzie pisal "podloga z kaloryfera" jesli dorabiany element bedzie dorobiony porzadnie. Ale jesli bedzie dorobiony tak, ze rzeczywiscie bedzie wygladal jak z kaloryfera no to co sie dziwic komentarzom.
Oczywiscie sprawe utrudnia to, ze kazdy, kto cos dorabia bedzie twierdzil ze robi to porzadnie, niezaleznie od tego jak wielki to pasztet. Na veedubie jest relacja z sekcji zwlok Garbusa Barzanta i jego poprzedni wlasciciel i zarazem "tworca" tez byl, z tego co Barzant opowiadal, niezwykle dumny ze swojego dziela.
A zazwyczaj jest tak, ze jak cos trzeba dorobic wiernie, to sie okazuje ze kosztuje to tyle, ze nikt sie na to nie decyduje. A juz na pewno nie, jesli jego motywacja bylo nie zrobic lepiej, a oszczedzic na reperaturce. Przyklad? Ostatnio ktos pisal ze chce dorobic prog, bo reperaturka kosztuje 300 zl. Oczywiscie ze da sie dorobic prog, ale jesli ktos mysli, ze za 300 zl albo taniej, to od razu widac ze ma na mysli dorobienie a la kaloryfer.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Raporty garażowe