dziury ! dziury ! dziury ! ... a stare autka

27 marca 2011, 22:36
...dobre Rogacek :lol:
jutro zrobię w drodze do pracy parę fotek" moich dziur"
Pozdro. Siacho 8)

... Wiocha to stan umysłu a nie demografii !!!
28 marca 2011, 12:35
Blazlov napisał(a):lazienkowska to beda niebawem remontowac, i wtedy kuba bedziesz xxxxxx ze musisz jezdzic na okolo do pracy.....ja sie dziwie ze ty na walem nie polecisz na siekierkowski i dalej trasa i przez poleczki....masz chyba blizej niz przez centrum ?

Lazienkowska jest znacznie blizej.
Czasem wracam latem Garbusem Siekierkowska niby to dla przyjemnosci, ktora w rzeczywistosci jest niezbyt wielka, zwazywszy na to ze wiekszosc trasy stoje w korku a nawet jak sie juz jedzie to ruch i tak jest za duzy zeby sie rozpedzic.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
28 marca 2011, 16:02
Sporadycznie bywam w domu, ale jezdzac po ulicach Gdanska i patrzac na to jak wygladaj stwierdaz ze ich stan potocznie mowiac jaj nie urywa, a mam jakies tam porownianie mieszkajac w Uk. Owszem zdarzaja sie odcinki w miare dobre, ale wiekszosc jest kiepska. Trzesie, tlucze i koleiny. Choc moj garbus nie jest jakims wielce wyszukanym egzemplarzem szkoda mi nim az jezdzic po takich drogach. Jest w Gdansku jednak ulica, ktora bije na glowe wszelkie inne i smiem twierdzic ze jest na niej wieksza liczba dziur jak chyba w calym 3city. To ulica Benzynowa jadac trasa warszawska na swiatlach skrecajac w lewo kolo makro. Co tam sie dzieje to istna sodoma i gomora. Latem zeszlego roku chcialem objechac korek i zapuscilem sie ta droga. Wiedzialem ze wesolo nie bedzie ale nie przypuszcalem ze az tak.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
28 marca 2011, 19:39
nie narzekajcie , może byc gorzej i coś mi mówi że bedzie
28 marca 2011, 20:52
W jakim stanie są drogi krajowe? bo drogi miejskie to raczej kiepsko wypadają.
28 marca 2011, 21:02
Jakiś miesiąc temu byłem na małych wakacjach w Darłówku. Droga ze Sławna do Darłowa to po prostu wojenna fortyfikacja - chyba kilkanaście kilometrów dziur, wybojów i małych głębszych dziur w płytszych ale szerokich dziurach.
Podobnie, choć nie tak źle było między Czaplinkiem a Polanowem.

Oczywiście zaliczyłem twarzowe zdjęcie za sto złotyhc i dwa punkty, gdy w jakimś Zad..iu sie rozpędziłem do 63 zamiast 50.
28 marca 2011, 22:24
qubek napisał(a):Bo drogi na wsiach sie stale poprawiaja. Drogi miedzymiastowe i glowne trasy tez. Tam widac lata pompowania unijnych pieniedzy. W niektorych miastach tez naprawde jest w porzadku (pamietam jakim zaskoczeniem byl dla mnie rzeszow).
Ale ja jezdze do pracy Lazienkowska, ktora jest glowna trasa Warszawy a jest w takim stanie, ze samochod sie rozpada. Pieprzony buspas pomine. A szkoda o tyle, ze to jedna z niewielu, jesli nie jedyna droga szybkiego ruchu (wedle owczesnych standartow) w Polsce, ktora jest projektowana pod katem estetyki i achitetektury krajobrazu i normalnie jazda nia to by byla wielka przyjemnosc.

Do tego co chwila pokonuje trase do Wolomina jadac przez Zolnierska i droge 631. To jest wschodnia obwodnica Warszawy, a nie dosc ze jest waska, nie dosc ze jest karykaturalnym przykladem dziury na dziurze partacko latanej odkad pamietam (czyli jakies dwadziescia pare lat) to tam regularnie wylazi na wierzch cegla klinkierowa, na ktorej te pierdyliard warstw asfaltu jest polozone

Bardziej z twojego podworka jest trasa gdanska. Fajnie sie jedzie w strone nowego dworu?

Jezdzenie po kraju, zwlaszcza bocznymi drogami, to juz naprawde przyjemnosc, ale nasze miasto to pod tym wzgledem porazka.

Ale Lublin akurat myslalem ze jest w miare ok

Uważam podobnie aczkolwiek po bocznych drogach często nie jeżdżę.
29 marca 2011, 01:03
Nie ma się co martwić, nie będzie lepiej :D Ponoć Polska straciła 46 mld EUR'asów dotacji z Unii na drogę, bo nie dostosowała się do bodajże 15 grudnia 2010 do Dyrektywy o tychże drogach, a dokładnie mówiąc o bezpieczeństwo sie rozchodzi ...... a i jeszcze pogłowie kary dostaniemy w milionach tychże samych EUR'asów..... ale będą dziury :)
MagnusMM
29 marca 2011, 08:54
MagnusMM napisał(a):Nie ma się co martwić, nie będzie lepiej :D Ponoć Polska straciła 46 mld EUR'asów dotacji z Unii na drogę, bo nie dostosowała się do bodajże 15 grudnia 2010 do Dyrektywy o tychże drogach, a dokładnie mówiąc o bezpieczeństwo sie rozchodzi ...... a i jeszcze pogłowie kary dostaniemy w milionach tychże samych EUR'asów..... ale będą dziury :)

Widzę że masz jakieś nowe informacje na ten temat z naszych "rzetelnych" gazet i mediów... po co pierdzielić głupoty o zabraniu dotacji unijnych skoro ich nie zabiorą? Gazety i media ciągle szukają sensacji a tym czasem kasa unijna płynęła, płynie i będzie płynąć do Polski a pisanie w stylu że już zabrali zakrawa na głupi żart.
29 marca 2011, 13:42
Sadze ze wypowiedzi na temat poprawy stanu badz samego stanu drog beda sie znacznie roznic w zaleznosci od tego kto skad pochodzi.
Nie chce wyciagac poszczegolne zdania z wypowiedzi Qubka ale stan drog na wsiach sie nie poprawia. Nie wiem moze w podwarszawskich tak, ale sam mieszkam po za centrum Gdanska i widze ze za kazdym razem jak przyjezdzam jest coraz gorzej. Generalnie wlasciwie we wiekszosci dziedzin im dalej od Warszawy tym wiekszy syf. Jak tak dalej pojdzie za jakis czas beda odcinki wrecz nieprzejezdne, a naprawy jakich dokonuja sluzby drogowe wlasciwie bardziej tym drogom szkodza niz pomagaja. Owszem potocznie zwana siodemka jedzie sie swietnie bo sam niedawno pomknalem w strone Elblaga, ale jedna jaskolka wiosny nie czyni.
Po za tym bedzie jeszcze gorzej bo coraz wiecej firm transportowych ze wzgledu na dodatkowe oplaty za korzystanie z drog zacznie omijac szerokim lukiem drogi platne i zaczna jezdzic bocznymi i xxxx reszte bo te drogi nie sa przystosowane pod 30 tonowe zestawy.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
29 marca 2011, 13:50
rafaal111 napisał(a): Generalnie wlasciwie we wiekszosci dziedzin im dalej od Warszawy tym wiekszy syf.

Trudno mi odnosic sie do tak generalnego twierdzenia, ale jesli chodzi o kwestie drog to jest odwrotnie niz myslisz. I przyczyny tego szukac mozna zarowno w takiej a nie innej skutecznosci wladz warszawy i mazowsza jak i w fakcie ze czesc funduszy unijnych (i krajowych rowniez) przeznaczonych jest specjalnie dla prowincji.

Tak ze nie, Warszawa pod wzgledem poprawy drog wypada duzo gorzej niz wiele innych miast (czy mniejszych miejscowosci).
Aczkolwiek faktem jest, ze ta poprawa nastepuje i nie jest tak ze nic sie nie dzieje.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
29 marca 2011, 13:50
"bo rzad w posce to ładuje kase tylko w warszawe i okolice, warszawiaki jeb*ne!" :-D :-D . Rafał, jakiś kompleks? :-)

uwiez mi ze aukurat we "wsiach" bezposrednio pod warszawa (bo to nie sa wsie w rozumieniu w normalnym rozumieniu - to takie syfiaste sypialenki warszawy) drogi sa nieprzecietnie wprost syfiasto tragiczne zazwyczaj, duzo gorsze niz w samej warszawie, gdzie tez jakoś szczegolnie dobrze nie jest. Moze tak to wyglada bo sporo tego jest. Ale na wioskach w moim powiecie widze systematyczna poprawe stanu dróg, moze dlatego ze duza ichi ilosc stanowia pokryte asfaltem zwirówki? :-D bo remontów istniejacych asfaltów zeczywiscie mało, ale z drugiej strony tam sie jeździ raczej powoli i mało gdzie jakieś nierównosci wogole przeszkadzaja.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
29 marca 2011, 14:23
O Rzeszowie jednak mile slowa padly :)
Zdarzaja sie koleiny i dziury, jak wszedzie.
Mamy tez drogi ktore ledwo co powstaly i juz sa remontowane.
A to sie przechylily, a to zapadly....
Studnia bez dna.
Nigdy nie kupuj chińszczyzny (chyba że chodzi o żarcie)

http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=365
29 marca 2011, 14:32
Nie mam zadnych kompleksow i nie chce generalizowac jak rowniez wdawac sie w rozwazania kto skad pochodzi jak i to kto ma lepiej lub gorzej.
W poprzednim poscie napisalem ze im dalej od Warszawy tym wiekszy syf. Moze napisalem ogolnikowo, ale ogladajac jakiekolwiek kanaly informacyjne, badz czytajac artykuly o jakis bzdurnych srednich statystycznych wychodze z zalozenia ze jest tylko jedno miasto w Polsce. Mozliwe ze rzad Warszawy potrafi lepiej rzadzic i wykorzystywac fundusze niz inne miasta. O ile tak chwala im za to.
Sadze ze nie jestem jedynym, ktory tak sadzi, ale jest to tylko i wylacznie moja opinia. Nie podburzam nie namawiam do linczu bo wszyscy jestesmy rowni ponoc.

Wracajac do tematu dziur to jak sprawdzi sie prognoza analitykow ze paliwo ma dojsc do 7 zacnych zlotowek za litr to chyba niewielu bedzie stac jezdzic autem. I problem jazdy po dziurawych drogach rozwiaze sie sam.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
29 marca 2011, 14:52
ale Rafał, dlaczego nie czytasz ze zrozumieniem? napisałem, ze podwarszawskie wioski maja syfiaste drogi. im dalej, tym jest lepiej. Mówie z prespektywy kogoś kto mieszka 100km od warszawy i 100km od białegostoku, wiec w warszawie bywam dosyć czesto, ale nie tylko :D . Jesli gdzieś drogi by były gorsze niz "we wioskach podwarszawskich" to uaz byłby jedynym, samochodem pozwalajacym na eksploatacje. To moje prywatne, subiektywne zdanie

Fakt, nie jesteś jedynym który ulega stereotypom.

Drogi w polsce sa złe wszedzie, w niektórych miejscach sa tylko podłe (np we "wioskach podwarszawskich"), w niektórych sa niezłe
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego

← Luźne dyskusje