Lysy, umowmy sie, to nie jezdzi. Nie jest w stanie. To jest cos, co funkcjonuje jedynie w internecie na obrazkach i na roznych szołach.
tebel napisał(a):jak dla mnie gosc ma jaja ze taki projekt sobie wymyslil i zrealizowal. napewno na drogach robi niezle show 
W takich wypadkach przywoluje historyjke o pijaku.
Kiedys w delikatesach na pl Wilsona (co nie ma znaczenia zreszta) widzialem pijaka, ktory cos kupowal przy stoisku z alkoholami (zapewne alkohol).
Pijak ten - poza ogonym wygladem lumpa - wyroznial sie tym, ze niedlugo przed wizyta w sklepie zesral sie w spodnie. I te obesrane spodnie naprawde zwracaly na niego uwage zarowno wygladem, jak i wonia.
I teraz tak:
Ten pijak robil niezly show.
Z pewnoscia nie pozostawal niezauwazony
Wiekszosc odnosila sie do niego ..... powiedzmy eufemistycznie ze z dezaprobata. Niezaleznie od tego czy to wyrazala (minami, komentarzami) czy nie.
No i teraz tebel, Harry:
Czy powiecie ze ten pijak mial jaja, ze poszedl obesrany miedzy ludzi?
Czy powiecie ze jest autlołem, indywidualista, nonkomformista zyjacym pod prad szarego spoleczenstwa?
Czy uznacie performans, ktory zrealizowal za niezly show?
Czy powiecie ze ludzie nie rozumieli jego sztuki?
Bo ja powiem po prostu, ze byl obesrany i smierdzial. Jak ktos sobie do takich spraw dopisuje ideologie, jak to mu sie podoba - jego sprawa.
Jesli ktos powie ze "najwazniejsze ze jemu sie podoba chodzic obesranym"... no coz.