Łysy napisał(a):Ale jesli chodzi o 1,6 jednodolot, to sprawa ciepłego dolotu przestaje to być "zbedne i mozna to olać" i wiem co pisze, bo taki silnik miałem. Gaźnik 30 (konkretnie 31) mi zamrzł totalnie tak, ze fury nie dało sie odpalić za nic na swiecie (podgrzewanie kolektora sprawne). Pomogła dopiero opalarka skierowana na gaźnik po przeciagnieciu garba do garazu. A sprawa sie miała przy +5 stopniach i duzej wilgotnosci. Założyłem sobie czym predzej ciepły dolot z filtrem olejowym sterowanym "manualnie" i sytuacja sie nigdy nie powtórzyła nawet w zime. Wiec smiem twierdzić ze lepiej, w przypadku tego silnika, miec sprawny ciepły dolot.
1,6 jednodolot przeciaga wieksze masy powietrza przez mała gardziel gaźnika 30 niz 1,3/1,3 czy 34 w 1,6 dwudolocie i sytuacja mogła zaistnieć.
Co do tego kolektora z bocznym podcisnieniem, to ja mam tam w swoim tez wyjscie na podcisnienie... do serwa w ogórku (tyle ze zaslepione fabrycznie) a wyjscie na filtr powietrza jest w gaźniku
Nie wiem po co się upierasz łysy, możliwe,że w ogórku wykorzystywano podciśnienie z kolektora do serwa, ale na rysunku i zdjęciu masz czarno na białym,że w garbusach właśnie tu podłączano króciec do filtra. Pewnie,że nie we wszystkich, bo VW miał zawasze 15 wariantów rozwiązań konkretnego problemu.
Co do silnika 1,6 jednodolot, to osobiście go nie znam i pewnie jest jak mówisz,choć zamarzanie gaźnika może mieć i inne przyczyny,ale większość garbowych silników radzi sobie bez podrzewu nawet zimą.