Rura to detal. To co się liczy to to, że jest to kolejny już Maluch podobnie zbudowany, którego widzę. Inaczej mówiąc:
Jasiek wsadził układ napędowy garbusa DO malucha.
Koleś ze zdjęcia wyżej wsadził układ napędowy garbusa POD malucha.
Nie widziałem drugiego przykładu na pierwsze rozwiązanie, bo to jest trudne - skrzynia nie mieści się łatwo pomiędzy mocowania wahaczy.
To drugie rozwiązanie owocuje (jak łatwo się domylić) silnikiem ciągnącym się po ziemi i równocześnie budą podniesioną pod niebo.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.