Swietny ten garbik. O ile stan podwozia byl taki jak na trzecim zdjeciu to nie przesadzaj az tak zle nie bylo.
Nie krepuj sie wrzuc jeszcze jakies fotki jak masz bo autko naprawde swietne.
O ile czesciowo zyjesz z tego to nie warto faktycznie bawic sie w zlomy, ale wiem sam po sobie ze kupujac garbusa odbudowuje go i jezdze przez nastepne 10-15 lat co roku dokonujac konserwacji i biezacych napraw. W miedzy czasie zbieram czesci na nastepny remont. Jak zaczyna sie sypac po prostu robie kapitalny remont i jezdze dalej. Nie widze zbytniego sensu w szukaniu innego egzemplarza bo skad mam wiedziec ze jest lepszy od mojego w stanie blacharskim dopoki nie zedre z niego lakieru szpachli itd.
Grunt to nie zapuscic auta na amen bo wtedy faktycznie nie oplaci sie go robic.
O ile czesciowo zyjesz z tego to nie warto faktycznie bawic sie w zlomy, ale wiem sam po sobie ze kupujac garbusa odbudowuje go i jezdze przez nastepne 10-15 lat co roku dokonujac konserwacji i biezacych napraw. W miedzy czasie zbieram czesci na nastepny remont. Jak zaczyna sie sypac po prostu robie kapitalny remont i jezdze dalej. Nie widze zbytniego sensu w szukaniu innego egzemplarza bo skad mam wiedziec ze jest lepszy od mojego w stanie blacharskim dopoki nie zedre z niego lakieru szpachli itd.
Grunt to nie zapuscic auta na amen bo wtedy faktycznie nie oplaci sie go robic.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
















