Przegladajac Volksworldy badz UltraVW ceny glownie busow poszly w gore delikatnie mowiac o jakies 100% o ile nie wiecej. Dobra inwestycja gdyz zaden bank nie daje takiego oprocentowania. Owszem mozna wciaz kupic niezly egzemplarz za jakies 6-8 k funtow.
W Polsce sytuacja podobna ceny tych auta ida w gore z powodu duzego popytu na nie. Po za tym ciezko znalezc dobry egzemplarz w pl na ogol wszystko jest wyeksploatowane do granic mozliwosci, ale trafiaja sie czasem rodzynki.
Odnosnie cen garbusow ida w gore choc kwestia tego jakiego modelu sie szuka. O ile jeszcze kilka lat temu rzadko widzialo sie zeby ktos wystawil garbusa za kote wyzsza niz 10 tys zl to na chwile obecna takich ogloszen jest co raz wiecej. Ten kto przeprowadzil w miare porzadny remont wie z jakimi kosztami jest to zwiazane i nie jest to jakas kwota z kosmosu.
Nie mniej jednak wciaz wysoka jak na pl warunki.
Kompletnosc auta badz zgodnosc z orginalem to zupelnie inna bajka jak i stan samej bazy wyjsciowej do remontu.
Dlatego o ile pozne meksykanskie produkcje nie sa tak pozadane o tyle sa na chwile obecna najmniej zdekompletowane,i latwiejsze w odbudowie ale to tez kwestia dyskusyjna.
Ceny czesci za to ida w gore dosc ostro. Przegladajac zamowien z lat ubieglych ( do 6 lat wstecz) niektore pozycje kosztuja teraz dwa razy tyle. W kwestii odbudowy nie ma juz znaczenia czy to meksyk czy dziad bo ceny czesci sie nie zmienia natomiast ceny samych modeli aut beda nieporownywalne.
Odnosnie stwierdzenia "Mamy Europe" to kto ja ma ten ma. Polska wydaje sie byc jej porzuconym ciezko chorym dzieckiem smiem twierdzic bez rokowan na uzdrowienie ale to juz temat na zupelnie inna duskusje

Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...