Ilość miejsc w garbie i problem na stacji diagnostycznej..

5 lipca 2011, 12:13
Dziwna sprawa. Sokol, chyba troche chaotycznie to piszesz, albo ja jestem troche po podrozy otepialy, ale nic z tego nie rozumiem. Nie moglo byc raczej tak jak mowisz. A w kazdym razie niedokladnie tak.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
12 lipca 2014, 18:07Garbus rejestrowany na pięć osób
Cześć,

czy były / są Garbusy rejestrowane na pięć osób?

Pozdrawiam
(o\_!_/o)
12 lipca 2014, 18:42
To były produkcje z jakiś konkretnych lat, czy na jakiś konkretny rynek?
Czy może produkowane pod zamówienie klienta?
(o\_!_/o)
12 lipca 2014, 18:54
Tylko kabriolety były czteroosobowe z tego co wiem.
VW 1300 1969
12 lipca 2014, 19:04
No to ja byłem przekonany, że garbusy na cztery osoby były standardowo rejestrowane. Tzn mój był na cztery ale z tego co pamiętam Garbatego na pięć i stąd moje pytanie :)
(o\_!_/o)
12 lipca 2014, 19:38
Dzięki, trochę rozjaśniło. Ale jednak istotne co w dowodzie wpisane. A jak widać wpisane 4 i 5.
(o\_!_/o)
12 lipca 2014, 22:44
Z tego co się zorientowałem to na 5 osob dało się zarejestrować garbusy na walku te które były bez pasów ew te z pasami przednimi
13 lipca 2014, 10:19
eMx napisał(a):Z tego co się zorientowałem to na 5 osob dało się zarejestrować garbusy na walku te które były bez pasów ew te z pasami przednimi

Z tego co się zorientowałem to nie przeczytałeś wskazanego przez bulikomaniaka wątku, tylko powielasz na forum niepotwierdzone (i bzdurne) plotki, nikomu nie pomagając, za to robiąc dodatkowe zamieszanie.

To właśnie dlatego jedna z podstawowych zasad netykiety brzmi "zanim napiszesz, przeczytaj wcześniejsze wypowiedzi".

Podsumowując - Garbus jest samochodem pięcioosobowym, a w polskiej rzeczywistości, gdzie w dowodach różne dziwne rzeczy można znaleźć, rejestrowane są jedne prawidłowo na pięć, a inne błędnie na cztery. Nie ma tu zasad, to jak ktoś ma u siebie zależy od przypadku.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
13 lipca 2014, 11:09
qubek napisał(a):Podsumowując - Garbus jest samochodem pięcioosobowym, a w polskiej rzeczywistości, gdzie w dowodach różne dziwne rzeczy można znaleźć, rejestrowane są jedne prawidłowo na pięć, a inne błędnie na cztery. Nie ma tu zasad, to jak ktoś ma u siebie zależy od przypadku.

Czy w związku z tym, jeśli Garbus błędnie zarejestrowany jest na cztery osoby to można to zmienić np. w czasie przeglądu lub przerejestrowywania auta .. ?
(o\_!_/o)
13 lipca 2014, 13:46
Tadeusz napisał(a):
qubek napisał(a):Podsumowując - Garbus jest samochodem pięcioosobowym, a w polskiej rzeczywistości, gdzie w dowodach różne dziwne rzeczy można znaleźć, rejestrowane są jedne prawidłowo na pięć, a inne błędnie na cztery. Nie ma tu zasad, to jak ktoś ma u siebie zależy od przypadku.

Czy w związku z tym, jeśli Garbus błędnie zarejestrowany jest na cztery osoby to można to zmienić np. w czasie przeglądu lub przerejestrowywania auta .. ?

To bardziej skomplikowana sprawa.

Kiedys sie o to pytalem. Zanim przeczytasz odpowiedź jaka uzyskalem wez pod uwage ze od tego czasu przepisy (nie ustawy, ale rozporzadzenia i rozne pomocnicze zasady, ktore tutaj sa istotniejsze) mogly sie zmienic kilka razy i ze moj rozmowca nawet kiedys mogl nie miec racji. To co uslyszalem to to, ze Garb w ktorym mialem 4 osoby ma zbyt mala roznice pomiedzy dwoma masami (wlasna i dopuszczalna calkowita, jesli dobrze pamietam, ale moge pamietac zle) i w tej roznicy w/g przepisow nie mieszcza sie 4 osoby. Teraz tak:
- to mogla byc bzdura od poczatku do konca
- to mogl byc wzor ktory nie stosuje sie do starych samochodow
- poszczegolne masy w dowodzie mogly byc bledne
Sek w tym ze od kilku lat diagnosci wzieli sie za uzupelnianie danych w dowodach w rubrykach, ktore wczesniej przez dziesieciolecia staly puste i nikomu to nie przeszkadzalo. To samo w sobie zle nie jest. Problem w tym w jaki sposob diagnosci to robia. Dowolny. Pytaja sie kierowcy co maja wpisac, szukaja w roznych zrodlach... znam przypadek, gdy diagnosta w poszukiwaniu brakujacej masy udal sie do kantorka i gdy kierowca za nim tam wszedl ujzal diagnoste przed komputerem, na ekranie ktorego swiecila sie na czerwono znana wam wszystkim strona. Tak, diagnosta wygooglal garbiarnie i stamtad spisal daną zeby potem opatrzec ja oficjalna pieczatka. Tak wiec... w dowodach moga byc rozne rzeczy. Ale tez i byc moze uda Ci sie na tej samej zasadzie uzyskac zmiane? Choc obawiam sie ze uzupelnienie danej ktorej nie ma, a zmiana czegos co ktos kiedys wklepal to moga byc dwie odmienne sprawy, niezaleznie od tego jak bzdurne jest to, co w dowodzie jest.
Podsumowujac - mozesz napotkac na bariery nie do pokonania, mozesz nie miec najmniejszego problemu. Zaczal bym od sprawdzenia, czy inne dane w dowodzie masz prawidlowe, czy nie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy