Czołem.
Jako ze moj garb - dziadek z 1965r. bedzie przez jakis czas służył jako daily driver.. wiec musze troche podniesc zawias oraz:
musze ustawic zbieżność i geometrie tak jak powinno byc i tu mam do was pytanie, jak ustawic geometrie kół.. jakimś garażowym sposobem tzn..
jak skrecam w lewo czyć ze jedno kolo ciągnie bardziej... i oczywiscie piszczą..
dodam że mam mocno zglebiony przód i jak opuściłem to kola miałem do zewnątrz obydwa i to mocno... wiec zaczalem krecic i ustawilem na oko - na wprost jest ok ale przy skrecaniu "lipton"
drugim problemem jest lampka oleju. Jak pojeżdze jakieś 20-30 min to na wolnych żarzy sie lampka oleju. Czy to możliwe że sie przegrzewa?
olej w normie wymieniony świeżo. Luz n a wale znikomy. Czy moze silnik juz ledwo dycha? moze pompe szlag trafia? uchylam nawet klape... bo ostatnio gorące dni były.
Jako ze moj garb - dziadek z 1965r. bedzie przez jakis czas służył jako daily driver.. wiec musze troche podniesc zawias oraz:
musze ustawic zbieżność i geometrie tak jak powinno byc i tu mam do was pytanie, jak ustawic geometrie kół.. jakimś garażowym sposobem tzn..
jak skrecam w lewo czyć ze jedno kolo ciągnie bardziej... i oczywiscie piszczą..
dodam że mam mocno zglebiony przód i jak opuściłem to kola miałem do zewnątrz obydwa i to mocno... wiec zaczalem krecic i ustawilem na oko - na wprost jest ok ale przy skrecaniu "lipton"
drugim problemem jest lampka oleju. Jak pojeżdze jakieś 20-30 min to na wolnych żarzy sie lampka oleju. Czy to możliwe że sie przegrzewa?
olej w normie wymieniony świeżo. Luz n a wale znikomy. Czy moze silnik juz ledwo dycha? moze pompe szlag trafia? uchylam nawet klape... bo ostatnio gorące dni były.
It's a DUB thing...
(o\_!_/o) 1200 '65
T2 '69
(o\_!_/o) 1200 '65
T2 '69