Z gotowych elementów blacharskich jeszcze będe musiał wspawać tylny narożnik i próg zewnętrzny pod kowbojkami. Resztę będę naprawek będę już sztukował z blachy a trochę tego jeszcze niestety będzie. Dach, kowbojki - totalna masakra, klapa zapewne i jeszcze coś się znajdzie.
Czasami mam małe wyrzuty sumienia, że nie robię wszystkiego tak jak bym mógł (w jeśli chodzi o jakość prac) ale mam za wielkie ciśnienie na to żeby Bulikiem jeździć

Nie potrafił bym poświęcić na remont np. 5 lat, przy założeniu że nie posiadałem jeżdżącej wersji tego auta wcześniej. Jeśli ktoś tak potrafi to naprawdę 1000 punktów respektu
Mam jedynie cichą nadzieję, że kiedyś będzie mi dane kupić drugiego Bulika, i wtedy nigdzie nie będzie mi się spieszyło. Będę mógł w każdy detal włożyć tyle pracy na ile będę miał ochotę. Ale nie teraz niestety... za bardzo napalony jestem i tym autem w myślach to jadę codziennie
Ta cała blacharka dała mi dużo doświadczenia, bo z początku po zakupie nie miałem kompletnie pojęcia jak ja to w ogóle naprawie.
Co do wiązki to chcę ją zrobić sam. Nigdy tego wcześniej nie robiłem, ale mam schemat i nie uśmiecha mi się wydać 1500 zł za gotową.