Przeróbka mexa na dziadka

24 lipca 2011, 19:17
Stach, tak chcę skundlic mexa. Ba! bardziej... zrobić go tak by nikt nie wiedział ze to był mex ;p o ile nie zajrzy w numerki :d ;-)
24 lipca 2011, 19:46
W takim razie na masce z przodu i z tyłu się nie skończy, drzwi, cała deska rozdzielcza, czyli przełączniki, klapka schowka, felgi bębny, błotniki, lampy plus wszystkie inne pierdółki. Na prawdę uważasz ze to ma jakikolwiek sens? Według mnie szkoda tak niszczyć całkiem fajnego meksa...
VW 1300 1969
24 lipca 2011, 20:28
pisałem wcześniej ze wiem że to wszystko trzeba wymieniać... drzwi nie bede wymieniał bo nie beda pasowac z tylnimi szybami, które w mexie tez są większe..

chcę zrobic dok ładnie to co ten koleś

http://www.youtube.com/watch?v=pcZFtGmkSwY&am…p;list=FLlYfewAcpTuI

wiem ze nie będzie łatwo i dużo kasy w to utopie ale bede miał satysfakcję z tego co udało mi sie dokonać. może wie ktoś jak się nazywa dokładnie kolor tego lakieru jak pokazany w filmiku wyżej? tylko nie piszcie biało0kremowy :D
24 lipca 2011, 21:26
rockstar53 napisał(a):wiem ze nie będzie łatwo i dużo kasy w to utopie ale bede miał satysfakcję z tego co udało mi sie dokonać. może wie ktoś jak się nazywa dokładnie kolor tego lakieru jak pokazany w filmiku wyżej? tylko nie piszcie biało0kremowy :D

Jezeli z gory zakladasz, ze wtopisz mase kasy, to dlaczego nie kupisz poprostu dziadka i go nie wyremontujesz? Az tyle drozsze wcale nie sa, a ile mniej kombinatoryki?
24 lipca 2011, 21:32
tylko że to nie jest mex. Piszesz że dziadki chodzą po 6 tysięcy, a myślisz że ile Ci pójdzie na ten "projekt"? mniej jak 6? wątpię. Nie wiem dlaczego miałyby nie pasować z tylnymi szybami.
VW 1300 1969
24 lipca 2011, 22:05
ehh... na dziadka bym musial zbierac jeszcze z rok... wole sobie kupic i zrobic z niego dziadka.. no moja sprawa. od dziecka chcialem miec garbusa i poprostu nie chce juz dalej czekac skoro moge go miec. ten za to jest nowszy niz dziadek z 62r i bedzie sie MOZE mniej sypał
24 lipca 2011, 22:16
Ja czegoś nie rozumiem. Na dziadka Cię nie stać a na przeróbkę tak? Już lepiej poczekać i dozbierać na dziadka albo kupić tego i zostawić go mexem.

P.S. zanim zaczniesz przerabiać, to sprawdź ile Cię to będzie kosztowało.
VW 1300 1969
24 lipca 2011, 22:20
rockstar53 napisał(a):ehh... na dziadka bym musial zbierac jeszcze z rok... wole sobie kupic i zrobic z niego dziadka.. no moja sprawa. od dziecka chcialem miec garbusa i poprostu nie chce juz dalej czekac skoro moge go miec. ten za to jest nowszy niz dziadek z 62r i bedzie sie MOZE mniej sypał


no na dziadka trzeba czekać... ja swojego szukałem 1,5 roku
i wcale nie kosztował duzo wiecej niz mex
It's a DUB thing...
(o\_!_/o) 1200 '65
T2 '69
24 lipca 2011, 22:29
fura napisał(a):
rockstar53 napisał(a):ehh... na dziadka bym musial zbierac jeszcze z rok... wole sobie kupic i zrobic z niego dziadka.. no moja sprawa. od dziecka chcialem miec garbusa i poprostu nie chce juz dalej czekac skoro moge go miec. ten za to jest nowszy niz dziadek z 62r i bedzie sie MOZE mniej sypał


no na dziadka trzeba czekać... ja swojego szukałem 1,5 roku
i wcale nie kosztował duzo wiecej niz mex

A ja nie szukalem, zobaczylem na alle, kliknalem i wygralem. Nie ma reguly.
Ale to nieistotne. Istotne jest to, ze kolega nie ma chyba swiadomosci, na co sie porywa. Obym sie mylil.
25 lipca 2011, 01:04
żeby przerobić mexa na dziadka musisz:

- wymienić kosz przedni, pas tylni, co za tym idzie maski jedną i drugą
- zaspawać banana z tyłu
- wymienić błotniki / lampy / zderzaki
- nie wiem o co chodzi Ci z tymi drzwiami ;) dziadki miały i duże szyby (66,67)
- przerobić deskę w środku
- lufciki
- zaspawać dziurę po lusterku
- listwy ozdobne / klamki
- wycieraczki
to tak na szybko z zewnątrz...
- nie wspominam o mechanice... kolumnie kierownicy, 5 śrubach...

generalnie wg mnie się nie opłaca, lepiej poszukać dziadka i go po prostu zrobić, meks zawsze pozostanie meksem a po prostu skundlisz samochód.

link z filmikiem to garb 68' jego stosunkowo łatwiej przerobić.


aaa i "brazylijka" to określenie nigdy nie umrze :-D :-D
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
25 lipca 2011, 10:03
Majk, zapomniales o wszystkich elementach wnetrza, od drobnych do kluczowych:
Wszyskie przelaczniki na desce, zegar, wskaznik paliwa.
Dzwignia zmiany biegow (nie da sie przerobic)
Fotele (trzeba by zmienic podlogi)
Drzwi z klamkami (ale jak spasowac stary mechanizm zamka w drzwiach z nowszym w slupku?)
Cala tapicerka
Lusterko (a mocowanie jest inne)
Potem masz listwy zewnetrzne, ktore w Meksyku sa na innej wysokosci, wiec nie tylko trzeba by je zmienic, ale tez i zaspawac otwory i zrobic nowe

Co do pas vs kosz to tez nie jest takie proste, bo jak przespawasz sam pas przodu to bedziesz mial w nim otwory na starszy typ zderzakow... ale nie bedziesz mial d oczego tych zderzakow przykrecic i trzeba bedzie cos wykombinowac.

Rockstarze, Garbus ktorego wkleiles na linku na youtubie to nie "dziadek" tylko kundel. Nie twierdze tu ze brzydki - niektore kundle sa sympatyczne, tak samo jak psy rasowe potrafia byc pokraczne.

To co Ci chca przekazac przedpiscy to to, ze nie ogarniasz tematu. To nie jest nic dziwnego, przeciez sam napisales ze nie masz jeszcze doswiadczenia z Garbusami. Zamiast sie zaperzac, poczytaj spokojnie tego co ludzie pisza.
Pytasz sie czy jak silnik ma x (notabene wartosc ktora podales jest bardzo duza) mm luzu na wale to czy oplaca sie kupowac Garbusa. Gdybys docenial skale kosztow, z jakimi zwiazane jest zrobienie Garbusa to bys wiedzial ze silnik to pryszcz przy blacharce i w ogole nie warto sie nim zbytnio przejmowac.
Tak samo jak to, ze uwazasz ze za "dziadka" trzeba dac 8 tys to duzo o wolisz kupic Mexa i przerobic swiadczy o tym, ze nie wiesz jak droga bedzie ta przerobka (i w ogole remont Garbusa). Nie obrazaj sie, jak ktos Ci probuje to powiedziec, bo chyba lepiej uslyszec o tym przed zakupem niz przekonac sie na wlasnej skorze po tym jak zaczniesz juz prace i utopisz w nich X tysiecy i miesiecy pracy.
Bo nie doceniasz tez czasu, jaki cos takiego zajmie. Jestes niecierpliwy, a tutaj bez cierpliwosci sie nie da.

Wiekszosc piszacych tutaj widzialo juz wiele takich przypadkow. Poczatkowy entuzjazm wynikajacy z niewiedzy i pozniej "projekt" konczacy w stanie niedokonczonym na allegro. Byc moze u Ciebie tak nie bedzie. Ale zeby to stwierdzic, musisz sie najpierw troche poznac na Garbusach. Pomysl - Jak mozesz dokonac przerobki poznego modelu na wczesny, skoro nawet nie wiesz na czym polegaja roznice? I nie, tego sie nie da poznac "po drodze".
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
25 lipca 2011, 13:23
Wiem jakie śą różnice zewnętrzne i niektóre mechaniczne.. na samym początku pisałem ze nie będe wymieniał listy co trzeba wymieniac a ty to wszystko teraz wymieniłeś myśląc ze ja tego nie wiem :wink: tak, jestem niecierpliwy, dlatego chce kupic garba i go po prostu MIEC. ten meks nie ma byc w miesiąc przerobiony na "dziadka" tylko stopniowo nawet przez pare lat. najpierw chce mieć garbusa, który nadaje sie do jako takiej jazdy. wiem, ze niektórzy co kupili odrazu wlaśnie dziadka, zanim wyjechali z garazu musieli dlugo nad nim jeszcze popracowac. Taki mex wydaje mi się ze bedzie zdolny odrazu na niedzielne wyjazdy. przodu nawet bym nie zmieniał tylko sam tył na dziadkowy i faltdach, dlatego tez nie chcę koniecznie kupować dziadka tylko jestek wlasnie skierowany ku temu mexowi. W ogóle dzięki za wyczerpującą odpowiedź :)
25 lipca 2011, 13:26
rockstar53 napisał(a):niektórzy ludzie nie rozumieją.

Też musisz zrozumieć na co się porywasz ... nikt tu nie wątpi w Twój zapał ale mając troszkę oleju w głowie przemyślisz rady ludzi którzy przeprowadzili już remonty vw i wiedzą "troszkę" więcej niż Ty .
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
25 lipca 2011, 13:44
rockstar53 napisał(a): ty to wszystko teraz wymieniłeś myśląc ze ja tego nie wiem :wink:
Gdybys wiedzial, to bys nie napisal ze wymienilem wszystko ;)
rockstar53 napisał(a): nie ma byc w miesiąc przerobiony na "dziadka" tylko stopniowo nawet przez pare lat. najpierw chce mieć garbusa, który nadaje sie do jako takiej jazdy. wiem, ze niektórzy co kupili odrazu wlaśnie dziadka, zanim wyjechali z garazu musieli dlugo nad nim jeszcze popracowac.


I to jest rozsadne podejscie, bo zanim zabierzesz sie za rozpirzanie wszystkiego, lepiej zorientujesz sie w temacie.

W takim razie radze Ci sie skontaktowac z tymi ludzmi:
http://www.oldvw.pl/
Sa z mniej wiecej twoich okolic i beda w stanie pomoc Ci okreslic, czy ten konkretny meksol nadaje sie do twoich celow, czy tez w praktyce tez zeby w ogole jezdzic, bedzie mu potrzebna dluga wizyta w garazu i remont.
W zachodniej czesci wybrzeza jest gryfgarb: http://www.gryfgarb.org/
Bo przez forum to sie stanu nie okresli.
No chyba ze sam czujesz sie na silach
Powodzenia
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy