Stylizacja na dziada Mazi'ego i zabawki jego

4 listopada 2011, 12:47
Tu chyba najlepiej pasują słowa mojego kumpla, zapalonego posiadacza Opla Omegi A szt. 3 - "ważne że jest od czego spawać". Mnie to niestety nie przekonuje.

A tak na prawdę, to z tego Garba można by zrobić niemca 71 bez dużych zmian. I to jest jedyne wyjście jak się nie chce mieć mexa. Dziadowanie na siłę jest bezsensu.
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
4 listopada 2011, 12:52
A skonczcie juz z tym watkiem przerabiania. On jest tutaj niezbyt istotny.
Ja pamietam czasy, gdy wsadzanie do Garbusa blotnikow od starszego czy nowszego modelu nie bylo niczym niezwyklym. Oczywiscie trzeba zaznaczyc ze byly to czasy gdy garbus byl tanim, starym samochodem popularnym i zeby zdobyc egzemplarz, na widok ktorego dzis cmokalibysmy z zachwytu nad jego stopniem zachowania, wystarczylo pojsc na najblizszy szrot i wyciagnac cos z kolejki czekajacej do zgniatarki. I oczywiscie ludzie ktorzy to robili nie twierdzili przy tym ze "restauruja stary samochod" tylko po prostu "kastomizowali" popularnego i taniego sprzeta.

Sęk w tym, ze tak sie skupiliscie na kwestii "czy da sie zrobic dziadka" ze przyslonilo to kwestie niepomiernie wazniejsza - kwestie wyboru odpowiedniego egzemplarza Garbusa. Efekt jest taki, ze zakupiono cos, co ze zdjec wydaje sie byc totalna paścią a potem przez kolejne X stron ten fakt jakos uchodzi uwagi.

Dziadek nie dziadek, mex czy owal, łotewer. Wazne ze strucel.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 listopada 2011, 13:14
qubek napisał(a):A skonczcie juz z tym watkiem przerabiania. On jest tutaj niezbyt istotny.
Ja pamietam czasy, gdy wsadzanie do Garbusa blotnikow od starszego czy nowszego modelu nie bylo niczym niezwyklym. Oczywiscie trzeba zaznaczyc ze byly to czasy gdy garbus byl tanim, starym samochodem popularnym i zeby zdobyc egzemplarz, na widok ktorego dzis cmokalibysmy z zachwytu nad jego stopniem zachowania, wystarczylo pojsc na najblizszy szrot i wyciagnac cos z kolejki czekajacej do zgniatarki. I oczywiscie ludzie ktorzy to robili nie twierdzili przy tym ze "restauruja stary samochod" tylko po prostu "kastomizowali" popularnego i taniego sprzeta.

Sęk w tym, ze tak sie skupiliscie na kwestii "czy da sie zrobic dziadka" ze przyslonilo to kwestie niepomiernie wazniejsza - kwestie wyboru odpowiedniego egzemplarza Garbusa. Efekt jest taki, ze zakupiono cos, co ze zdjec wydaje sie byc totalna paścią a potem przez kolejne X stron ten fakt jakos uchodzi uwagi.

Dziadek nie dziadek, mex czy owal, łotewer. Wazne ze strucel.

Tzn Rat Look ;)
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
4 listopada 2011, 23:28
rockstar53 napisał(a):Wy jestescie stare strucle...

chyba ty





:-D :-D :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
18 listopada 2011, 19:22
to jest robota na 15 minut....jak sie ma wprawe. Jesli nie bedziesz jeździć w zime, to spoko, tylko po co wymieniałeś wtedy uszczelki. A jak bedziesz jeździć, to jednak pomecz sie i sprawdz te zawory.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
18 listopada 2011, 19:47
Warto sprawdzić. Mój od razu zaczął jechać jak sprawdziłem zaraz po zakupie.
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl

← Raporty garażowe