Tez chce falt
jak pisałem wcześniej. Tylko ten od Twongo jest za duzy... ostatnio od seicento widzialem na allegro ale nie wiem.. chyba bede zbierał na oryginalny. Chyba z 2 koła trzeba wydac prawda?
Stylizacja na dziada Mazi'ego i zabawki jego
Z nowym poszyciem to pewnie prawda. Masz racje, twingowski jest nieco przy długi. Ale daje radę jak ładnie założony.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
Od polo 6n jest podobno na szerokość taki sam jak od twingo, a jest 20cm krótszy.
Poprostu juz gorzej być nie może





Załamka totalna... a tydzień temu niby zrobilem przewod paliwowy bo mi ciekło...
albo gażnikiem wywalało albo znowu przewodem...
Porażka na całej linii.





Załamka totalna... a tydzień temu niby zrobilem przewod paliwowy bo mi ciekło...
Uuu. Wspolczuje... ale nie jest tak zle - moj byl bardziej opalony i dalo rade doprowadzic go do uzytku. Zrob sobie dzien czy dwa przerwy, odetchnij i spojrzysz na to spokojniejszym okiem i bedziesz sie cieszyl, ze tylko tyle sie stalo
Ehh juz troche ogarnełem.. sprawdziłem membranki w pompce, pomke przespieszacza zapłonu i są ok, nawet kopułka jest sprawna tylko brzydko wyglada. Cewka jest ok... czujniki są tez ok od gaznika nie wiem jak membranki, w gazniku było jeszcze paliwo po ugaszeniu. Uciarpiało cos kwadratowe małe czarne chyba koło cewki..... przewody wn, filtr sie spalil, pasek klinowy i kabelki. A było by mniej gdyby sie nie zajeła ta uszczelka koło pasa tylnego miedy silnikiem a budą..
Tym czymś przy cewce sie nie przejmuj, to filtr przeciwzakloceniowy. A ustaliłes przyczynę?
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
Nie, znaczy pisałem wczesniej ze albo to przewod paliwowy, albo gaźnik pluł paliwem :/ teraz kupie pancerne przewody i wszystko wgl.. najgorzej ze człowiek uczy sie na błedach..
W porownaniu z tym ze moglo byc ok to tragednia, ale widzialem kilka pozarow i tu wlasciwie niewiele sie stalo mogl caly splonac a wlasciwie troche z tylu sie obkopcil. Tu brawo ze miales gasnice uratowales garba. Troche czesci z tego co pisales masz wiec spokojnie go zrobisz i bedziesz smigal. W poprzednim garbusie jakiego mialem tendencje do ciekniecia mial krociec na ktorym jest mocowany przewod paliwowy. One sa chyba wciskane tylko i czasem jak przewod mocno siedzi zdarzylo mi sie ze wyciagnalem go razem z przewodem. Im wiecej polaczen na przewodzie paliwowym w komorze silnika tym gorzej wiecej miejsc zapalnych choc ja od wielu lat ma filtr pod gaznikiem i odpukac jeszcze nic sie nie stalo choc zabieram sie od dawna do zdemontowania go. Glowa do gory bywaja gorsze tragedie w zyciu ale,naprawisz i bedziesz smigal.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
No szkoda Garba,na szczęście wiele sie nie stało...dobrze,że nie zająl sie ogniem drewniany wspornik pedałów,bo było by po garbie 

1300 ma na klapie,jeździ szybko,dużo pali,każdy pozna go z oddali 
Rust Is Not A Crime
Rust Is Not A Crime
Tego juz dawno nie ma
wszystko było połatane a w piwnicy czeka juz nowa podłoga.
Mialem, ale sprawdzalem i tam bylo sucho jak wczesniej mialem wyciek :/ bardziej bylo mokra pompa paliwa wiec tam szukalem problemu i porobilem wezyk na nowo na tych odcinkach ale widocznie... nie pomoglo. Mozliwe ze to od tego niczego nie wykluczam i tak czy siak wychodzi glupota uzytkownika 
Nie ma co płakac nad rozlanym mlekiem, trzeba działac.
Przywiozłem sobie troche części z mojej graciarni, klape, daszek, lampke i filtr powietrza... będzie od 1,5 ten duzy jajowaty, trudno.
Wyczyscilem aparat zapłonowy ze spalonej farby i zmienilem kopułkę, jutro zmienie kondensator. Poskładałem klape tylna, wyczyściłem alternator ale nie zrobiłem zdjęcia, pomalowałem blache nad tłumikiem b farba niestety sie stopila. Przywiozłem tez obudowe wentylatora bo podczas demontarzu cewki ze starej obudowy okazalo się ze są patenty na mocowaniach zamiast gwintów iii... nadodatek farba tez sie opalila na górze wiec bedzie czarna. Rozpoczełem takze czyszczenie gaźnika. Wszystko ciezko sie czysci z powodu stopionego filra powietrza




Przywiozłem sobie troche części z mojej graciarni, klape, daszek, lampke i filtr powietrza... będzie od 1,5 ten duzy jajowaty, trudno.
Wyczyscilem aparat zapłonowy ze spalonej farby i zmienilem kopułkę, jutro zmienie kondensator. Poskładałem klape tylna, wyczyściłem alternator ale nie zrobiłem zdjęcia, pomalowałem blache nad tłumikiem b farba niestety sie stopila. Przywiozłem tez obudowe wentylatora bo podczas demontarzu cewki ze starej obudowy okazalo się ze są patenty na mocowaniach zamiast gwintów iii... nadodatek farba tez sie opalila na górze wiec bedzie czarna. Rozpoczełem takze czyszczenie gaźnika. Wszystko ciezko sie czysci z powodu stopionego filra powietrza




rafaal111 napisał(a):W poprzednim garbusie jakiego mialem tendencje do ciekniecia mial krociec na ktorym jest mocowany przewod paliwowy. One sa chyba wciskane tylko i czasem jak przewod mocno siedzi zdarzylo mi sie ze wyciagnalem go razem z przewodem.
u mnie tak samo wychodził króciec z gaźnika . posmarowałem go lekko Hermetikiem i włożyłem na miejsce , teraz siedzi mocno.
Strona trójmiejskich garbusiarzy.
www.oldvw.pl
www.oldvw.pl