rockstar53 napisał(a): Wezcie Wey mnie tak nie "motywujcie" robie tego garba i koniec
nie wazne czy wje**ny przez rdze czy nie to moj garbusek i innego nie chce.
I dobrze. Prawie w każdym garbie i tak są te same elementy do wymiany. Jest ich może trochę więcej albo mnie ale robota ta sama ,cena ta sama tylko rocznik inny (czyli wartość garba po remoncie) To wszystko zależy co kto sobie ubzdurał, ile chce włożyć kasy i jakie ma możliwości warsztatowe + zdolności.
O opłacalności naszego hobby nie powinno się dyskutować ,bo z założenia to jest koszt, a w zależności od zasobności portfela jest on bardziej lub mnie znośny dla hobbysty .
Strona trójmiejskich garbusiarzy.
www.oldvw.pl