Problem z tylnym zawieszeniem-drążki skrętne

23 października 2011, 14:21
Witam :)
Mam problem z zawieszeniem tylnym w garbusie z 1967 roku-przejsciowka pomiędzy dziadkiem a późniejszym 1300.Otóż rozchodzi się o montaż tylnego zawieszenia-wachaczy względem drążków nie przestawiałem,problem natomiast lezy w prawidłowym ustawieniu wieloklinów wchodzących do tylnej belki.Po ustawieniu wahaczy najniżej jak to było możliwe auto po spuszczeniu z podnośnika i tak siadło na jajach.Tak przyszło mi na myśl,że może te drążki trzeba jakoś wstępnie ponapinać przed dobiciem ich do konca i zalożeniem miseczki?

PS.Macie tu na forum może jakąś powtlanię,tak co by się przywitać i napisać coś o sobie? :lol:

pzdr i z góry dziękuje za odpowiedzi
23 października 2011, 14:30
Dyziek napisał(a):Witam :)
Mam problem z zawieszeniem tylnym w garbusie z 1967 roku-przejsciowka pomiędzy dziadkiem a późniejszym 1300.Otóż rozchodzi się o montaż tylnego zawieszenia-wachaczy względem drążków nie przestawiałem,problem natomiast lezy w prawidłowym ustawieniu wieloklinów wchodzących do tylnej belki.Po ustawieniu wahaczy najniżej jak to było możliwe auto po spuszczeniu z podnośnika i tak siadło na jajach.Tak przyszło mi na myśl,że może te drążki trzeba jakoś wstępnie ponapinać przed dobiciem ich do konca i zalożeniem miseczki?

PS.Macie tu na forum może jakąś powtlanię,tak co by się przywitać i napisać coś o sobie? :lol:

pzdr i z góry dziękuje za odpowiedzi

Witaj na forum. Powitalnie pewnie ze mamy trzeba tylko zadac sobie troche trudu aby odnalezc wlasciwy dzial.
Sprecyzuj dokladnie co znaczy " siadlo na jajach" ?
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
23 października 2011, 14:44
Masz racje, ze trzeba ponapinac. Manuale podaje odpowiednie konty, ktorych teraz nie pamietam
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
23 października 2011, 14:57
Powitalnie już udało mi się odnaleźć :wink:
"Siadło na jajach" miałem na myśli,że siadło na gumowych odbojach wahaczy,czyli tak,że niżej sie nie da.W jaki sposób napinać drążki?Pasami transportowymi czy podnośnik podstawić?(ogólnie jak się najlepiej za to zabrać żeby to szybko i sprawnie poszło).Mam ściągniętą niemiecką i angielska instrukcję napraw do garba,ale nic o kątach tam nie piszą.
23 października 2011, 14:59
ja używałem odnośnika i młotka :)))
ale trzeba to robic z głową i uważać na "pance"
It's a DUB thing...
(o\_!_/o) 1200 '65
T2 '69
23 października 2011, 15:08
Auto nie będzie sie podnosić do góry razem z wahaczem?Albo inaczej spytam-nie mam jeszcze w garbie silnika-lepiej go chyba najpierw włozyć a potem bawić się z zawieszeniem?O jaki kąt(lub ile zabków w dół) powinien byc wahacz przesunięty w dół względem położenia po ściągnięciu i wskoczeniu na miejsce?
23 października 2011, 15:27
Zdecydowanie z silnikiem.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
23 października 2011, 23:27
fura napisał(a):ja używałem odnośnika i młotka :)))
ale trzeba to robic z głową i uważać na "pance"


Pijesz do czegoś? :wink:
RIP gArbuz 197?
krootki vel szorti :)
GARBCLUB

← Pytania i problemy