browar napisał(a):Edit : jak się sprawdza udar na baterię ? jakie momenty odkręca ? Na ile starcza bateria ?
Nie wiem jak jaqo, ale ja nie spotkalem jeszcze w zadnym z samochodow, ktore robilem czegos, czego ten udar by nie odkrecil. O nakretkach tylnego bebna czy kola zamachowego nawet nie wspominam, bo to betka.
Jesli cos naprawde duzego nie idzie od razu, tzn ze trzeba wziac swierza baterie a ta uzywana wsadzic w ladowarke. Ale jako ze wciaz mozna odkrecac mniej zapieczone rzeczy, to jak okreslic kiedy jest ten moment gdy powinno sie ladowac? Ogolnie - rzadko
Przyklad niedawny - totalnie zapieczone sruby trzymajace zwrotnice Golfa IV (notabene dolne mocowanie macphersona jest tam rozwiazane debilnie, jesli porowna sie je z dwojka), ktorym nie dawaly dobrej jakosc klucze oczkowe czy nasadki z 1,5 metrowa rura plus moj dosc duzy ciezar, poszly bez najmniejszego wahania tym udarem. I tu wazna zaleta - bez wahania i bez niszczenia lba, ktory metoda poprzednia zaczal sie juz objezdzac.
Jest to do tego stopnia pomocne narzedzie, ze czesto wole wykonac 25cio kilometrowa przejazdzke i robic cos z tym pod reka, niz u siebie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Edek z krainy kredek