Witam,
Chciałbym się podzielić wrażeniami z wizyty (błyskawicznej) na zlocie VW Garbusa "GARBOJAMA" w Kryspinowie pod Krakowem...
Jadąc na wakacje zaplanowałem, że po drodze wstąpię z rodzinką pooglądać Garbusy (sam jeździłem Garbem w latach 93-94 ). Zbliżając się do Kryspinowa widać było na drogach coraz więcej tych urokliwych pojazdów, cieszących oko i wywołujących uśmiech na twarzy. Dojechaliśmy w końcu na miejsce zlotu. Już widzieliśmy pięknie poustawiane Garbusy i busy "ogórki" z różnych lat i w pełnej gamie kolorów. Ale...
Spod barierki wjazdu na teren zlotu zawróciła nas miła pani z identyfikatorem i poprosiła o przejazd na parking dla zwiedzających, tuż obok. Fajnie, ucieszyłem się - pomyśleli o wszystkim i organizacja niezła. Jednak na pobliskim parkingu inna miła pani poprosiła o uiszczenie opłaty 40,-zł za parking . Myślałem, że źle usłyszałem, ponieważ zamierzaliśmy pooglądać Garbusy nie dłużej niż pół godziny... ale nie, tyle wynosiła opłata niezależnie od czasu pobytu. No dobra pomyślałem, zapłacę i pójdziemy popatrzeć. Dopytałem czy wejście na teren zlotu jest w tej cenie... niestety nie. Należało dopłacić kolejne 12 zł od każdej zwiedzającej osoby.
Niestety, dla zasady podziękowałem i odjechaliśmy dalej z poczuciem niesmaku... Jeżeli w taki sposób miłośnicy VW Garbusa zamierzają dzielić się z innymi swoją pasją, to ja dziękuję - nie skorzystam...
Sam jestem miłośnikiem motoryzacji (Ford Mustang) i swoją pasją staram się dzielić z innymi na zasadzie pracy społecznej. Kochani Garbusiarze, weźcie proszę pod uwagę mój głos jako życzliwą uwagę, ponieważ nie tylko ja odjeżdżałem zawiedziony z Kryspinowa...
W ramach wymiany doświadczeń zapraszam na Mustang Race 2012 - zupełnie gratis w każdym miejscu
www.mustangrace.com.pl
Pozdrawiam