Co zrobić? Wlaściciel chce spisać umowę z datą 2002r.

5 marca 2012, 21:48
Cześć,
Natknąłem się na pewien ciekawy ogórkowy temat, ale właściciel nie płacil dużo lat ubezpieczenia. Ktoś go postraszył funduszem gwarancyjnym i wymyślił sobie, że chce spisać z nowym nabywcą umowę z datą 2002r. Wtedy on jest spokojny a nabywca ma problem. Ktoś ma jakiś pomysł, jak to obejść? Czy kupno auta z adnotacją, że dokumenty zaginęły coś by pomogło? Jak wtedy wygląda rejestracja i co się wpisuje w umowie? (jak poprzedni właściciel udowadnia, że jest właścicielem)?

Z góry dzięki za porady

Pozdrawiam,
Andrzej
74' VW1303/BIG
5 marca 2012, 21:51
A z tytułu, że pojazd jest historyczny z racji wieku trzeba płacić OC obowiązkowo? Może można jakoś się tym podeprzeć?
5 marca 2012, 21:54
Pytanie jest zasadnicze: Jaki jest rok produkcji Oga?
Z drugiej strony nagle się gościowi przypomniało o OC, do tej pory mu nie przeszkadzało że nie płacił i w każdej chwili mogli mu dołożyć domiar. Dziwna logika.
5 marca 2012, 21:57
Spisywanie takich umow jest niezgodne z prawem. To tak jakby wystawiac zwolnienie lekarskie wstecz. Gosc w tym momencie probuje uniknac oplat za zalegle OC plus odsetki. O ile spiszesz taka umowe to nie dosc ze przez dziesiec lat nie zglosiles kupna pojazdu to jeszcze nie oplacales OC. Taka gra bylaby warta swieczki gdyby cena auta byla symboliczna.
Ale na wszystko jest sposob. Pomysl moze nie jest godny polecenia ale podobne zwody stosowali startujacy do wyborow.
Pojedz pod sklep wez jakiegos pijaczka daj mu pare flaszek i niech gosc kupi go na siebie nastepnie spiszesz z nim umowe i jestes czysty.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
5 marca 2012, 21:58
garb który kupiłem miał ostatnie ubezpieczenie w 2000 na szczęście właściciel spisał ze mną umowę bez daty zakupu ale jak by tak tańczył jak Twój to bym się wk.... .
Raczej do wydziału komunikacji to nie ma co iść bo tam tylko wiedzą że trzeba płacić :D ale temat ciekawy co z tym zrobić ???
5 marca 2012, 22:05
a może i na inny sposób na jakiegoś Niemca walnij umowę i z nim na siebie on jako obywatel innego kraju jest czysty a że trzymał go na terytorium Polski to inna sprawa :) i piszesz umowę z data jaka chcesz :)
5 marca 2012, 22:26
Rafiki napisał(a):Pytanie jest zasadnicze: Jaki jest rok produkcji Oga?
Z drugiej strony nagle się gościowi przypomniało o OC, do tej pory mu nie przeszkadzało że nie płacił i w każdej chwili mogli mu dołożyć domiar. Dziwna logika.

Niestety, rocznik produkcji oga 1978, więc jeszcze długoooo nie będzie pojazdem historycznym z mocy ustawy
74' VW1303/BIG
5 marca 2012, 22:34
Przestancie kombinowac.
To co proponuje jest nielegalne, niekorzystne dla kupujacego i glupie.
Ja bym zaproponowal podpisanie normalnej umowy z aktualna data. Sprzedajacemu w obecnym ukladzie nic nie grozi (bo nie sprawdzaja jeszcze wstecz). Jesli bedzie sie upieral... lepiej nie kombinowac, bo to jakis glupol. Jeszcze sciagnie na Ciebie klopoty. W zadnych slupow i inne dobre rady internetowych wujkow tez bym sie nie radzil bawic
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
5 marca 2012, 22:44
qubek napisał(a):Przestancie kombinowac.
To co proponuje jest nielegalne, niekorzystne dla kupujacego i glupie.
Ja bym zaproponowal podpisanie normalnej umowy z aktualna data. Sprzedajacemu w obecnym ukladzie nic nie grozi (bo nie sprawdzaja jeszcze wstecz). Jesli bedzie sie upieral... lepiej nie kombinowac, bo to jakis glupol. Jeszcze sciagnie na Ciebie klopoty. W zadnych slupow i inne dobre rady internetowych wujkow tez bym sie nie radzil bawic

Z pewnością masz rację...
A jak wygląda w praktyce temat zakupu auta bez dokumentów? Na jakiej podstawie się to robi? Oświadczenie sprzedającego, że jest właścicielem? Wtedy rejestracja tylko na żółte z pomocą rzeczoznawcy?
74' VW1303/BIG
5 marca 2012, 22:50
Ale co Ci to da? Co maja dokumenty do OC? Zeby kupic od kogos samochod, to ten ktos musi byc wlascicielem. A wlasciciel ma obowiazek placenia OC. Niezaleznie od tego czy ma dokumenty w kredensie, kieszeni czy wpadly mu do slawojki 10 lat temu
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
5 marca 2012, 22:57
Sosin odpusc sobie albo wytlumacz typowi, ze w zyciu nie znajdzie takiego jelenia, ktory zaplaci za niego to OC z odestkami...
Innych opcji ja nie widze.
5 marca 2012, 23:07
Bakter - placenie OC wstecz jest w ogole fizycznie niemozliwe, z odsetkami czy bez.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
5 marca 2012, 23:14
qubek napisał(a):Bakter - placenie OC wstecz jest w ogole fizycznie niemozliwe, z odsetkami czy bez.
Taki skrot myslowy to byl ;) Jedynym sensownym wyjsciem (dla sprzedajacego) byloby spisanie umowy z aktualna data i doliczenie do ceny auta na to zalegle OC, na co oczywiscie zaden racjonalnie myslacy kupujacy sie nie zgodzi...
Mam nadzieje, ze teraz jest jasno ;)

No chyba, ze mowimy o jakims super hiper wypasionym egzemplarzu to inna rozmowa ;)
6 marca 2012, 07:49
qubek napisał(a):Bakter - placenie OC wstecz jest w ogole fizycznie niemozliwe, z odsetkami czy bez.
Sadze ze mylisz sie Kuba. W 1999 roku jak rejestrowalem garbusa okazalo sie ze ma brata blizniaka :-D pomimo ze mial orginalne nr, opinie ostatnich dwoch wlascicieli. Jak sie sprawa skonczyla nie bede opisywal ale wniosek o rejestracje zostal odrzucony ale... w urzedzie miejskim zaproponowali ze taka rejestracja moglaby zostac przeprowadzona. Warunkiem bylo przeswietlenie nr auta co nie stanowilo problemu, opinia poprzedniego wlasciciela ktora mialem i sam potwierdzil ze to jest to auto i oplacenie skladek OC od momentu kiedy gosc wycial nr czyli jak sie okazalo od 1991. Na wniosek z Wydzialu rejestracji Zaklad ubezpieczeniowy wyliczyl kwote jaka musialbym zaplacic aby zarejestrowac auto. Kwota zaleglych OC plus odsetek wynosila prawie tyle ile byl samochod warty.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
6 marca 2012, 07:49
Ale nie kumam bazy, kupujesz fure i w tym samym dniu do umowy kupujesz OC i stary właściciel ma luz i Ty masz luz.
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"

www.motobooks.pl

jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl

← Luźne dyskusje