wielka wyprawa Garbusów

11 stycznia 2005, 02:06
Yrrak,
muszę przyznać, świetny pomysł, tylko faktycznie, jak napisał Qubek możnaby to połączyć, z którymś ze zlotów...O ile będą pieniądze to napewno. Ja w wakacje w 2003 zrobiłem garbem 1500km i jakoś go to nie zabolało specjalnie...
11 stycznia 2005, 02:36
Mnie sie pytać nie trezba zawsze jestem "za" pisze się na 100 bo lubie takie wypady :-D i warto historii zasięgnąć (nie książkowej).Także ja bardzo chętnie.
P.S. Życzę tylko aby w końcu coś wypaliło bo jakoś do wszystkiego zabieramy się jak pies do jeża (czyt. legitymacje), ale widzę postępy.Popracujmy nad takimi właśnie rzeczami i zbierzmy się w kupę i pokażmy że jednak My naprawdę jesteśmy zgrani i potrafimy !!!
GARBIARNIA LUBLIN :D
gg: (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
http://animator.cobra.fm.interia.pl/
Samochód jest jak żona : patrz,podziwiaj ale NIE DOTYKAJ !!!!
11 stycznia 2005, 13:45
Powiem szczerze ze cos takiego chodziło mi po głowie juz pare lat temu tylko nagle okazało sie nie ma juz z kim tego pomysłu realizować - znajomi garbów sie pozbyli - niezmiennie chetny było tylko własciciel syrenki - mogłoby byc ciekawie :-D - tak to jest ze z początku sa piekne,pręzne plany a potem zycie weryfikuje to wszystko i sprowadza na ziemie. Jak w powiedzeniu - miało być super a wyszło jak zawsze.
Ale mniejsza o to - tylko tak sobie mysle i zgadzam sie tu z Kojotem że Wolfsburg to może nie jest taki idealny pomysł - no bo co - pojechać,zwiedzić i back do chałupy? W pojedynke chyba faktycznie byłoby lepiej.
To pewnie pozostanie w sferze fantazji,ale mi chodziło bardziej po glowie żeby pojechać w jakieś miejsce charaketyrstyczne,charyzmatyczne,jakies naj - np. najbardziej wysuniety na pn lub pd punkt Europy - choc powtarzam to moje fantazje - chociaż uzewnetrznie sie o czym marzyłem - np. taka trasa rynek krakowski - Nordkapp.
Oczywiście to są poważne koszta ale mysle że mógłbym spróbować znalezc sponsora - TC debica,jesliby to wszytskio bardziej nagłośnić i jesli uznaliby to za opłacalną reklame poszliby na to - z reszta sponsorowali juz nie takie rzeczy - jestem miejscowy,znam realia i miałbym duże szanse.
Oczywiscie nie zarzekam sie ze wszystko załatwie,wszystko bedzie super i że jestem na 100% zdeklarowany na taki wyjazd - mysle jednak że gdy bedzie zbliżać sie lato warto jeszcze raz do tego wrócic i dobrze sie nad tym zastanowić bo idea jest naprawde cool. Jestesmy jeszcze mlodzi a to chyba najlepszy czas na realizowanie marzeń. Oczywiscie nie ganie pomysłu wyjazdu do muzeum - ta trasa która opisałem to tylko moje urojenie sprzed lat. Faktycznie klub FSO organizuje sobie takie wypady ze sponsoringiem problemu nie maja - no to czemu my też nie mielibyśmy spróbować - powiem nieskromnie ze możemy chyba liczyć na ciut wiekszą bezaawaryjność :-D - choć oczywiscie pomysł wozu serwisowego jest wart przemyślenia.
Link o wyprawie FSO-
http://www.weteranszos.pl/archiwum/rajdy/nekla-berlin-2004/index.html
No to tyle i wróćmy jeszcze kiedyś do tego.pozdr.
"My hovercraft is full of eels"
11 stycznia 2005, 19:00
plan ten który przedstawiłeś jest rzeczywiście bardzo duży...ale uważam ,że może się nam udać,jeżeli nie w kilkanaście to w kilka garbów,w końcu to nie koniec świata , a czytaliście o ludziach którzy cieniasem dojechali aż pod chińską granicę ?

teraz proponuję nam wyprawę na zachód ,bo wiadomo że (tak się może źle wyraże) jest bardziej cywilizowany, ale w przyszłości możemy ruszyć na wschód - w Moskwie też mają klub garbusiarzy!

można jechać zaplanowawszy sobie wszystko i tego się trzymając lub jechać w ciemno .
wiem , że kilka garbów pojedzie......
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
12 stycznia 2005, 02:09
Ja się chętnie piszę na taką wyprawę 8) Też mi się kiedyś taki pomysł roił w umyśle ale brak fizycznie nic z tego nie wyszło. Fajnie by było gdyby to wypaliło ale zime odpada totalnie. :wink:
12 stycznia 2005, 11:26
nie w zimie absolutnie.... [-(
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
12 stycznia 2005, 11:50
Moim zdaniem- pomysł bomba :smt031 Ale nie wiem czy wystarczyłoby mi odwagi. Te 300 km w jedną stronę do Garbów to było robienie pod siebie ze strachu. Tu coś syczy, tu coś dymi, tam obciera, a jeszcze gdzie indziej kapie. Strach na kółkach. Choś może czułabym się lepiej wiedząc, że jedzie gdzieś niedaleko mnie jakiś spec od Garbatych stworzeń. A i Tofik po powrocie z "sanatorium" będzie już chyba bardziej pewnym autem, niż był dotychczas.

Zostało więc zbieranie do skarpetki grosika za grosikiem...
angel napisał(a):spotkajmy sie najpierw wszyscy w sztumie bedzie kiedys taki dzien kiedy bedziemy wszyscy sie mogli spotkac i razem pobawic?

Wierzę, że kiedyś ten dzień nadejdzie :-D suner or lejter
(o\_!_/o) Garbuś (o\_!_/o)
12 stycznia 2005, 12:09
sądzę że każdy ma takie obawy co do garba...ale to przecież normalny samochód jak setki innych(no powiedzmy).....
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
12 stycznia 2005, 12:11
yrrak napisał(a):sądzę że każdy ma takie obawy co do garba...ale to przecież normalny samochód jak setki innych(no powiedzmy).....
normalny? :shock: powiedziałabym ze niepowtarzalny i wyjątkowy :-D
12 stycznia 2005, 12:18
...pisząc normalny miałem na myśli , dostępność części (w razie czego) i łatwość w obsłudze.....no... :-D
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
12 stycznia 2005, 12:19
yrrak napisał(a):...pisząc normalny miałem na myśli , dostępność części (w razie czego) i łatwość w obsłudze.....no... :-D
no oki oki juz sie nie tłumacz :-D :-D :-D
ale pomysł ogólnie fajny(mam nadzieje ze juz swoim bede mogła sie z Wami wybrac :-D )
12 stycznia 2005, 12:41
Damy rade, a tym bardziej garbuski... ja swoi zrobilem za jednym zamachem 1000 km w jedna strone. Wtedy jeszcze malo wiedzialem o mechanice, mozliwych awariach, niepokojacych objawach itp. Zreszta, garbo byl w duzo gorszym stanie niz obecnie. Przetrwalismy oboje bez ustereczki... podroz do dzis wspominam, sama przyjemnosc bokserskiej gwary i nawet niemeczyly mnie te dlugie godziny za kolkiem...

Tak szczerze, to jest to auto ktoremu ufam bardziej niz np w 307 ktora tez czesto jezdze... niby nowe, ale jak cos pojdzie to tylko pomoc, a w garbie cos podkrecic, tu i tam postukac i w droge. A majac np. wlasny warsztat na kolkach to caly swiat Nasz !!!
@ : (kontakt usunięty)

Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!
12 stycznia 2005, 14:07
Tak jak pisaliśmy że zima odpada no to moi drodzy pora zacząc szukać sponsorów, chyba ze ten temat ulegnie samodeastrukcji jak legitymacje....więc może pora zabarać się za coś na poważnie :-D
GARBIARNIA LUBLIN :D
gg: (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
http://animator.cobra.fm.interia.pl/
Samochód jest jak żona : patrz,podziwiaj ale NIE DOTYKAJ !!!!
12 stycznia 2005, 14:38
jakiej destrukcji?
co do sponsorów to nie wiem ale na pewno trzeba zbierać piniążki.......
jak masz jakieś pomysły co do sponsorów to kombinuj ,może.......
sądze że i tak pojedzie z kilka garbów... :-D
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))

← Luźne dyskusje