jak zdrowie, kasa i inne okolicznosci pozwola mi skonczyc dziadka do wakacji to pisze sie na 100%. pozdro
wielka wyprawa Garbusów
Yrrak,
muszę przyznać, świetny pomysł, tylko faktycznie, jak napisał Qubek możnaby to połączyć, z którymś ze zlotów...O ile będą pieniądze to napewno. Ja w wakacje w 2003 zrobiłem garbem 1500km i jakoś go to nie zabolało specjalnie...
muszę przyznać, świetny pomysł, tylko faktycznie, jak napisał Qubek możnaby to połączyć, z którymś ze zlotów...O ile będą pieniądze to napewno. Ja w wakacje w 2003 zrobiłem garbem 1500km i jakoś go to nie zabolało specjalnie...
Mnie sie pytać nie trezba zawsze jestem "za" pisze się na 100 bo lubie takie wypady
i warto historii zasięgnąć (nie książkowej).Także ja bardzo chętnie.
P.S. Życzę tylko aby w końcu coś wypaliło bo jakoś do wszystkiego zabieramy się jak pies do jeża (czyt. legitymacje), ale widzę postępy.Popracujmy nad takimi właśnie rzeczami i zbierzmy się w kupę i pokażmy że jednak My naprawdę jesteśmy zgrani i potrafimy !!!
i warto historii zasięgnąć (nie książkowej).Także ja bardzo chętnie.P.S. Życzę tylko aby w końcu coś wypaliło bo jakoś do wszystkiego zabieramy się jak pies do jeża (czyt. legitymacje), ale widzę postępy.Popracujmy nad takimi właśnie rzeczami i zbierzmy się w kupę i pokażmy że jednak My naprawdę jesteśmy zgrani i potrafimy !!!
GARBIARNIA LUBLIN 
gg: (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
http://animator.cobra.fm.interia.pl/
Samochód jest jak żona : patrz,podziwiaj ale NIE DOTYKAJ !!!!
gg: (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
http://animator.cobra.fm.interia.pl/
Samochód jest jak żona : patrz,podziwiaj ale NIE DOTYKAJ !!!!
Powiem szczerze ze cos takiego chodziło mi po głowie juz pare lat temu tylko nagle okazało sie nie ma juz z kim tego pomysłu realizować - znajomi garbów sie pozbyli - niezmiennie chetny było tylko własciciel syrenki - mogłoby byc ciekawie
- tak to jest ze z początku sa piekne,pręzne plany a potem zycie weryfikuje to wszystko i sprowadza na ziemie. Jak w powiedzeniu - miało być super a wyszło jak zawsze.
Ale mniejsza o to - tylko tak sobie mysle i zgadzam sie tu z Kojotem że Wolfsburg to może nie jest taki idealny pomysł - no bo co - pojechać,zwiedzić i back do chałupy? W pojedynke chyba faktycznie byłoby lepiej.
To pewnie pozostanie w sferze fantazji,ale mi chodziło bardziej po glowie żeby pojechać w jakieś miejsce charaketyrstyczne,charyzmatyczne,jakies naj - np. najbardziej wysuniety na pn lub pd punkt Europy - choc powtarzam to moje fantazje - chociaż uzewnetrznie sie o czym marzyłem - np. taka trasa rynek krakowski - Nordkapp.
Oczywiście to są poważne koszta ale mysle że mógłbym spróbować znalezc sponsora - TC debica,jesliby to wszytskio bardziej nagłośnić i jesli uznaliby to za opłacalną reklame poszliby na to - z reszta sponsorowali juz nie takie rzeczy - jestem miejscowy,znam realia i miałbym duże szanse.
Oczywiscie nie zarzekam sie ze wszystko załatwie,wszystko bedzie super i że jestem na 100% zdeklarowany na taki wyjazd - mysle jednak że gdy bedzie zbliżać sie lato warto jeszcze raz do tego wrócic i dobrze sie nad tym zastanowić bo idea jest naprawde cool. Jestesmy jeszcze mlodzi a to chyba najlepszy czas na realizowanie marzeń. Oczywiscie nie ganie pomysłu wyjazdu do muzeum - ta trasa która opisałem to tylko moje urojenie sprzed lat. Faktycznie klub FSO organizuje sobie takie wypady ze sponsoringiem problemu nie maja - no to czemu my też nie mielibyśmy spróbować - powiem nieskromnie ze możemy chyba liczyć na ciut wiekszą bezaawaryjność
- choć oczywiscie pomysł wozu serwisowego jest wart przemyślenia.
Link o wyprawie FSO-
http://www.weteranszos.pl/archiwum/rajdy/nekla-berlin-2004/index.html
No to tyle i wróćmy jeszcze kiedyś do tego.pozdr.
- tak to jest ze z początku sa piekne,pręzne plany a potem zycie weryfikuje to wszystko i sprowadza na ziemie. Jak w powiedzeniu - miało być super a wyszło jak zawsze.Ale mniejsza o to - tylko tak sobie mysle i zgadzam sie tu z Kojotem że Wolfsburg to może nie jest taki idealny pomysł - no bo co - pojechać,zwiedzić i back do chałupy? W pojedynke chyba faktycznie byłoby lepiej.
To pewnie pozostanie w sferze fantazji,ale mi chodziło bardziej po glowie żeby pojechać w jakieś miejsce charaketyrstyczne,charyzmatyczne,jakies naj - np. najbardziej wysuniety na pn lub pd punkt Europy - choc powtarzam to moje fantazje - chociaż uzewnetrznie sie o czym marzyłem - np. taka trasa rynek krakowski - Nordkapp.
Oczywiście to są poważne koszta ale mysle że mógłbym spróbować znalezc sponsora - TC debica,jesliby to wszytskio bardziej nagłośnić i jesli uznaliby to za opłacalną reklame poszliby na to - z reszta sponsorowali juz nie takie rzeczy - jestem miejscowy,znam realia i miałbym duże szanse.
Oczywiscie nie zarzekam sie ze wszystko załatwie,wszystko bedzie super i że jestem na 100% zdeklarowany na taki wyjazd - mysle jednak że gdy bedzie zbliżać sie lato warto jeszcze raz do tego wrócic i dobrze sie nad tym zastanowić bo idea jest naprawde cool. Jestesmy jeszcze mlodzi a to chyba najlepszy czas na realizowanie marzeń. Oczywiscie nie ganie pomysłu wyjazdu do muzeum - ta trasa która opisałem to tylko moje urojenie sprzed lat. Faktycznie klub FSO organizuje sobie takie wypady ze sponsoringiem problemu nie maja - no to czemu my też nie mielibyśmy spróbować - powiem nieskromnie ze możemy chyba liczyć na ciut wiekszą bezaawaryjność
- choć oczywiscie pomysł wozu serwisowego jest wart przemyślenia. Link o wyprawie FSO-
http://www.weteranszos.pl/archiwum/rajdy/nekla-berlin-2004/index.html
No to tyle i wróćmy jeszcze kiedyś do tego.pozdr.
"My hovercraft is full of eels"
plan ten który przedstawiłeś jest rzeczywiście bardzo duży...ale uważam ,że może się nam udać,jeżeli nie w kilkanaście to w kilka garbów,w końcu to nie koniec świata , a czytaliście o ludziach którzy cieniasem dojechali aż pod chińską granicę ?
teraz proponuję nam wyprawę na zachód ,bo wiadomo że (tak się może źle wyraże) jest bardziej cywilizowany, ale w przyszłości możemy ruszyć na wschód - w Moskwie też mają klub garbusiarzy!
można jechać zaplanowawszy sobie wszystko i tego się trzymając lub jechać w ciemno .
wiem , że kilka garbów pojedzie......
teraz proponuję nam wyprawę na zachód ,bo wiadomo że (tak się może źle wyraże) jest bardziej cywilizowany, ale w przyszłości możemy ruszyć na wschód - w Moskwie też mają klub garbusiarzy!
można jechać zaplanowawszy sobie wszystko i tego się trzymając lub jechać w ciemno .
wiem , że kilka garbów pojedzie......
Sprzedaliśmy naszego garba
smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden
)
Ja się chętnie piszę na taką wyprawę
Też mi się kiedyś taki pomysł roił w umyśle ale brak fizycznie nic z tego nie wyszło. Fajnie by było gdyby to wypaliło ale zime odpada totalnie. 
nie w zimie absolutnie.... 

Sprzedaliśmy naszego garba
smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden
)
Moim zdaniem- pomysł bomba
Ale nie wiem czy wystarczyłoby mi odwagi. Te 300 km w jedną stronę do Garbów to było robienie pod siebie ze strachu. Tu coś syczy, tu coś dymi, tam obciera, a jeszcze gdzie indziej kapie. Strach na kółkach. Choś może czułabym się lepiej wiedząc, że jedzie gdzieś niedaleko mnie jakiś spec od Garbatych stworzeń. A i Tofik po powrocie z "sanatorium" będzie już chyba bardziej pewnym autem, niż był dotychczas.
Zostało więc zbieranie do skarpetki grosika za grosikiem...
Wierzę, że kiedyś ten dzień nadejdzie
suner or lejter
Ale nie wiem czy wystarczyłoby mi odwagi. Te 300 km w jedną stronę do Garbów to było robienie pod siebie ze strachu. Tu coś syczy, tu coś dymi, tam obciera, a jeszcze gdzie indziej kapie. Strach na kółkach. Choś może czułabym się lepiej wiedząc, że jedzie gdzieś niedaleko mnie jakiś spec od Garbatych stworzeń. A i Tofik po powrocie z "sanatorium" będzie już chyba bardziej pewnym autem, niż był dotychczas.Zostało więc zbieranie do skarpetki grosika za grosikiem...
angel napisał(a):spotkajmy sie najpierw wszyscy w sztumie bedzie kiedys taki dzien kiedy bedziemy wszyscy sie mogli spotkac i razem pobawic?
Wierzę, że kiedyś ten dzień nadejdzie
suner or lejter(o\_!_/o) Garbuś (o\_!_/o)
sądzę że każdy ma takie obawy co do garba...ale to przecież normalny samochód jak setki innych(no powiedzmy).....
Sprzedaliśmy naszego garba
smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden
)
yrrak napisał(a):sądzę że każdy ma takie obawy co do garba...ale to przecież normalny samochód jak setki innych(no powiedzmy).....normalny?

...pisząc normalny miałem na myśli , dostępność części (w razie czego) i łatwość w obsłudze.....no... 

Sprzedaliśmy naszego garba
smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden
)
yrrak napisał(a):...pisząc normalny miałem na myśli , dostępność części (w razie czego) i łatwość w obsłudze.....no...no oki oki juz sie nie tłumacz

ale pomysł ogólnie fajny(mam nadzieje ze juz swoim bede mogła sie z Wami wybrac
)Damy rade, a tym bardziej garbuski... ja swoi zrobilem za jednym zamachem 1000 km w jedna strone. Wtedy jeszcze malo wiedzialem o mechanice, mozliwych awariach, niepokojacych objawach itp. Zreszta, garbo byl w duzo gorszym stanie niz obecnie. Przetrwalismy oboje bez ustereczki... podroz do dzis wspominam, sama przyjemnosc bokserskiej gwary i nawet niemeczyly mnie te dlugie godziny za kolkiem...
Tak szczerze, to jest to auto ktoremu ufam bardziej niz np w 307 ktora tez czesto jezdze... niby nowe, ale jak cos pojdzie to tylko pomoc, a w garbie cos podkrecic, tu i tam postukac i w droge. A majac np. wlasny warsztat na kolkach to caly swiat Nasz !!!
Tak szczerze, to jest to auto ktoremu ufam bardziej niz np w 307 ktora tez czesto jezdze... niby nowe, ale jak cos pojdzie to tylko pomoc, a w garbie cos podkrecic, tu i tam postukac i w droge. A majac np. wlasny warsztat na kolkach to caly swiat Nasz !!!
@ : (kontakt usunięty)
Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!
Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!
Tak jak pisaliśmy że zima odpada no to moi drodzy pora zacząc szukać sponsorów, chyba ze ten temat ulegnie samodeastrukcji jak legitymacje....więc może pora zabarać się za coś na poważnie 

GARBIARNIA LUBLIN 
gg: (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
http://animator.cobra.fm.interia.pl/
Samochód jest jak żona : patrz,podziwiaj ale NIE DOTYKAJ !!!!
gg: (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
http://animator.cobra.fm.interia.pl/
Samochód jest jak żona : patrz,podziwiaj ale NIE DOTYKAJ !!!!
jakiej destrukcji?
co do sponsorów to nie wiem ale na pewno trzeba zbierać piniążki.......
jak masz jakieś pomysły co do sponsorów to kombinuj ,może.......
sądze że i tak pojedzie z kilka garbów...
co do sponsorów to nie wiem ale na pewno trzeba zbierać piniążki.......
jak masz jakieś pomysły co do sponsorów to kombinuj ,może.......
sądze że i tak pojedzie z kilka garbów...

Sprzedaliśmy naszego garba
smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden
)