Pompa hamulcowa czy warto?

8 sierpnia 2012, 13:12
Mam dwie pompy hamulcowe do garbusa i obie stoją dęba . Potrzebuje zmontować z nich jedną działającą i pytanie czy warto się w to bawić?
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
8 sierpnia 2012, 13:34
Mi nigdy nie udalo zreanimowac pompy hamulcowej. Konczylo sie ogolnym stresem i kupnem nowej lub sprawnej uzywki. Fakt ze nigdy nie udalo mi sie zdobyc porzadnego zestawu naprawczego.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
8 sierpnia 2012, 20:37
Nie warto,ciężko jest dostać dobrą reperaturkę,w końcu i tak przepuści.Ja po wielu bojach popatrzyłem co mam po półkach,znalazłem pompe od Skody Felicji...wywaliłem serwo,dotoczyłem pierścień by odsunąc ją od ściany grodziowej i śmiga jak ta lala.Mrówa-jeśli chcesz jednak się bawić,to mogę Ci podesłać pompę z Garba w dobrym stanie ale w częściach-przydało by sie wymienić uszczelniacze.
1300 ma na klapie,jeździ szybko,dużo pali,każdy pozna go z oddali ;)

Rust Is Not A Crime
8 sierpnia 2012, 20:55
Dzięki ale nie mam chęci walczyć z pompą która i tak ma marne szanse na poprawne działanie.
Wole kupić dobrą sprawną używkę lub ostatecznie kupie nową .
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
8 sierpnia 2012, 21:30
Ludzie to jest najważniejszy układ w samochodzie. Na tym się nie oszczędza. Tania inwestycja dwa razy więcej kosztuje. Ja bym sobie nie wybaczył jakbym przydzwonił wyremontowanym samochodem bo zaoszczędziłem kilka stówek na hamulcach.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
8 sierpnia 2012, 22:03
Vw_RaF napisał(a):Ludzie to jest najważniejszy układ w samochodzie. Na tym się nie oszczędza. Tania inwestycja dwa razy więcej kosztuje. Ja bym sobie nie wybaczył jakbym przydzwonił wyremontowanym samochodem bo zaoszczędziłem kilka stówek na hamulcach.

Jedyna sensowna odpowiedz w tym wątku... Co za świat ze ludzie oszczedzaja na hamulcach a w sklepach sa nowe pompy z smieszne pieniądze, przeliczając to na skutki jazdy bez sprawnego ukladu hamowania to wrecz sa za darmo
8 sierpnia 2012, 22:11
A ja trafiłem na wadliwą nową pompę, dość długo walczyłem z hamulcami i ostatecznie w akcie desperacji zregenerowałem starą zestawem z Intercarsu. To było w 2008 i od tego czasu cały czas działa bezawaryjnie.
Wiadomo,że na hamulcach sie nie oszczędza,ale kiedyś regeneracja pompy czy cylinderków to był standard,a nie jakiś exot,a po drugie jakość nowych części powoduje,że wybór lepszej opcji nie zawsze jest oczywisty.
Inny przykład: nowy wałek kardana do 1302/03 miał na dzieńdobry większe luzy na krzyżakach niż ten, który wymieniałem jako zużyty. Ostatecznie też go skutecznie zregenerowałem poprzez wymianę krzyżaków.
Nieznośna lekkość butów
8 sierpnia 2012, 22:13
Wlasnie. Pompa hamulcowa to jest czesc naprawialna, a nie material eksploatacyjny "zaloz nowe-wyrzuc stare"
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
8 sierpnia 2012, 22:22
Tylko naprawiać trzeba mieć czym....mi nie udało się znaleźć dobrej reperaturki(choć może źle szukałem),trzeba też pamiętać,że nie każda pompa nadaje sie do regeneracji(nie słyszałem nigdy o szlifie pompy i nadwymiarowych tłoczkach :P )
1300 ma na klapie,jeździ szybko,dużo pali,każdy pozna go z oddali ;)

Rust Is Not A Crime
8 sierpnia 2012, 22:45
W moim przypadku było tak, że nowa pompa gorzej hamowała od starej, przez co wylądowała na półce, zregenerowałem starą ATE i do tej pory jeżdżę :)
VW 1300 1969
9 sierpnia 2012, 07:55
mrowa rozgrzebales temat, ktory walkowalismy niedawno bodajze dwukrotnie.
Kupic i zamontowac nowa moze nie taniej ale szybciej. kwestia stanu pompy i jakosci gumek. Niedawno Zbyszek pytal o to samo w swoim watku i niby zregenerowal ja i dzialala, a po tygodniu i tak musial kupic nowa gdyz. Ale nie zawsze tak musi byc i Adi jest tego przykladem. Osobiscie regeneracji pompy mowie nie- hamulce to zycie.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
9 sierpnia 2012, 08:05
rafaal111 napisał(a): Osobiscie regeneracji pompy mowie nie- hamulce to zycie.

To bardzo mocne, dramatyczne i niepoparte merytorycznie stwierdzenie, Tzn czesciowo poparte, bo hamulce to rzeczywiscie moze byc kwestia zycia badz smierci i to jest na tyle obrazowe, ze malo kto zauwaza, ze nie ma logicznego przejscia pomiedzy tym fragmentem twojej wypowiedzi a tym dotyczacym regeneracji. Czyli kwintesencja populizmu ;)

Mozna zle zregenerowac pompe. Moze sie okazac ze materialy do regeneracji pompy sa kiepskiej jakosci
Ale rownie dobrze moze sie okazac, ze nowokupiona pompa jest rownie zlej jakosci i nie dziala.

Pompa hamulcowa Garbusa, podobnie jak i inne podobne pompy, jest podzespolem, skladajacym sie z mniejszych czesci, ktory sie normalnie naprawia. Przewiduje to fabryczna instrukcja obslugi, a poza tym jest to (czy raczej byla, w dzisiejszych czasach taniej chinskiej produkcji i drogiej robocizny nawet silniki sie wymienia na nowe, a nie remontuje) normalna praktyka mechanika samochodowego. Oczywiscie mozesz miec odmienne zdanie, tak samo jak mozesz miec odmienne zdanie na temat grawitacji czy ksztaltu Ziemi ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 sierpnia 2012, 08:42
Naprawy może i bym się podjął gdybym miał gwarancję że zestaw naprawczy jest dobrej jakości i jest spora szansa na sukces. Jak znajdę czas to przez ciekawość rozbiorę te dwie pompy co posiadam i powalczę z nimi chwilkę .
A kupując nową mam przecież gwarancję że powinna być sprawna jeśli nie działa reklamacja .
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
9 sierpnia 2012, 09:27
mrówa napisał(a):A kupując nową mam przecież gwarancję że powinna być sprawna jeśli nie działa reklamacja .

W teorii... Zreszta to samo odnosi sie do zestawu naprawczego, prawda?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy