Uszczelniacze zaworowe-być, albo nie być...

18 sierpnia 2012, 04:40
Zastanawiam się, jak to jest z tymi uszczelniaczami w garbusie.
http://www.garbiarnia.com/forum/viewtopic.php…220fd8d5b8773e39542c w tym wątku pisaliście, że uszczelniacze seryjnie nie występowały. W sklepach garbusowych, też ich znaleźć nie mogę, a podczas rozbierania głowicy, owa głowica takowe uszczelniacze posiadała.

To znaczy, że ktoś kiedyś dłubiąc głowice wrzucił uszczelniacze?

Przeglądałem serwisówke vw i tam na rysunku głowicy jako jeden z elementów składowych, takowe uszczelniacze występują. U jeżewskiego też jest coś takiego, jednak nie wyraźnie i nie opisane.

W takim razie co robić? Składać głowice z uszczelniaczami czy bez? Jak z uszczelniaczami, to jakie założyć???
18 sierpnia 2012, 07:29
Były swego czasu stosowane uszczelniacze zaworowe nawet też miałem przy remoncie glowicy ale w sklepach garbusowych nie dostaniesz.Z tego co wiem to nie są one potrzebne i 90% forumowiczów śmiga bez nich.Jeśli je bardzo potrzebujesz to podejdź do szlifierni czy zakładu regeneracji głowic i Ci coś dopasują :-)
18 sierpnia 2012, 09:43
ADI napisał(a):Da się kupić i w sklepach garbusowych
link

one na stronce wiszą ale ich nie mają :-) No chyba,że się coś zmieniło
18 sierpnia 2012, 13:12
czyli myślicie, zeby to olać i nie zakładać?? :wink:
18 sierpnia 2012, 13:43
myślę ze to dobry pomysł. Nie to ze nawet mój, ale chociazby coponiektórych znanych mechaników garbowych
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
18 sierpnia 2012, 19:56
powinienem mieć w garażu zestaw uszczelniaczy nie używanych bo kupiłem a potem mi w głowicach wymienili prowadnice na takie bez uszczelniaczy.
Proud member of Buzzing Bugs Team.
18 sierpnia 2012, 22:47
Cudak napisał(a):powinienem mieć w garażu zestaw uszczelniaczy nie używanych bo kupiłem a potem mi w głowicach wymienili prowadnice na takie bez uszczelniaczy.

To wobec tego, kwestia uszczelniaczy zależy od tego, jakie są w głowicy prowadnice? To jeśli miałem uszczelniacze wcześniej, to przy składaniu wszystkiego do kupy w końcu je wrzucać, czy nie ?
19 sierpnia 2012, 07:19
możesz spokojnie składać głowice i nie zakładać uszczelniaczy nawet jeśli kiedyś były
19 sierpnia 2012, 10:59
skalar napisał(a):możesz spokojnie składać głowice i nie zakładać uszczelniaczy nawet jeśli kiedyś były

I równie spokojnie założyć nawet jeśli kiedyś nie było... :wink:
A poważniej to sam miałem taki dylemacik. Ale jako że ogór zagazowany ostatecznie nie zakładałem- wolę żeby silnik nawet nieco "podciągał" oleju po trzonkach zaworów/ prowadnicach ,ale za to się posmaruje.To takie teoretyzowanie bo porównania nijakiego (w tym przypadku) nie mam. Zważywszy na to że niekiedy były ,ale częściej nie , to nie ma to praktycznie większego znaczenia. Jak już masz, i dobre- to załóż .
19 sierpnia 2012, 14:39
To nie zakładam... Świat się nie zawali, jak czasem spije troche oleju, a przynajmniej nie będzie w głowicach czegoś, co mogłoby się rozlecieć i śmigać potem w układzie olejowym.

← Pytania i problemy