Garbus Meksyk 1200 1982 rok

21 sierpnia 2012, 23:26
z uwagi na to, ze samochod robie dla siebie na dlugie lata zastanawiam sie nad kompletnym oddzieleniem go od podlogi - w koncu ma byc dluga zima ;-). Moze mi ktos powiedziec krok po kroku co trzeba zdemontowac, gdzie sa sruby i czy to ma sens. Chcialem nawet od spodu rozwiercic nity tunelu a nastepnie zakonserwowac go od srodka i zespawac blache dolna tunelu. Powiedzcie mi jest sens?
21 sierpnia 2012, 23:34
kwestia w jakim naprawde jest to stanie, ale jesli jest tak jak piszesz to wg mnie nie. A napewno nie ma sensu otwierac tunelu, on jest z grubej blachy a ma otwory zeby zakonserwowac go natryskowo-wlewowo
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
21 sierpnia 2012, 23:58
Takie pytanie kieruj już w innym dziale mam na myśli raporty garażowe zrób dobre zdjęcia opisz go nam dokładniej napisz co chcesz z nim robić ;) a tunelu nie ma sensu otwierać jeśli nie ma dziur ;) są preparaty które konserwują od środka.
Pozdrowienia dla garbusiarzy
21 sierpnia 2012, 23:58
narazie garbusek jest w pracy w grazu i czeka na nowe tablice. Po przyjezdzie we wlasciwe miejsce grazowania zrobie dokladne foto calego samochodu. Dobra wiec nie bede rozbierac tunelu a co z buda sciagac ja? Chce auto zrobic powoli bez zadnego pospiechu dla siebie
22 sierpnia 2012, 00:05
Wszystko zależy w jakim stanie jest podłoga, kanały itp itp, najlepiej zdjąć budę wypiaskować sam dół budy albo oczyścić do żywego tak samo zrobić z podłogą.
Pozdrowienia dla garbusiarzy
22 sierpnia 2012, 00:16
Witam koledzy od dziecinstwa marzylem aby miec takie piekne auto jakim jest Garbus. Dla mnie nie bylo istotne jaki to model, wazne bylo to aby byl to Garbus, W dniu 20.08.2012r, w miejscowosci Limanowa kupilem mojego wymarzonego Garbusa za kwote 9 tys. Poprzedni wlasciciel oraz koledzy z nowosadeckiego forum Garbusa zapewniaja mnie, ze przebieg na liczniku tj 6500 km jest prawdziwy i stan jest niedotykany przez zadnego rzeznika i amatora spawania. Garbus w opinii poprzedniego wlasciciela i rzeczoznawcy cale te lata stal w pod chmurka a nastepnie w garazu. Przed zakupem sprawdzilem okiem laika stan podlogi, gdzie wedlug mnie jest ok. Nie wiem, gdzie sa slabe punkty tego samochodu ale weflug mnie podloga wyglada bardzo dobrze. Na podwozu w miejscu, gdzie odpadla konserwacja znajduja sie niewielkie slady korozji a natomiast konserwacja jest jeszcze chyba fabryczna. Jezeli chodzi o karoserię to zab czasu juz ja troche ugryzl, lecz po wielu konsultacjach z kolegami z klubu garbusa w Nowym Saczu oraz innymi osobnami zdecydowalem, ze chce zrobic zaprawki bo szkoda mi malowac org lakier. Silnik w mojej opinii zapla i pracuje ladnie. Poprzedni wlasciciel wspominal mi ze pod maska nie sa podlaczone jakies rury do ogrzewania na przednia szybe - rury te dostalem od niego tylko mam sobie dokupic te z aluminium. Przepraszam Was z gory za moje czasami glupie pytania ale chce ten samochod zrobic dla siebie aby sluzyl mi dlugie lata. Nie potrafie zdecydowac sie czy sciagac bude celem konserwacji czy robic to bez demontarzu. Jutro postaram sie zrobic dokladne zdjecia pogladowe samochodu i powiecie mi co mam do zrobienia oraz co i jak robic. Z gory dziekuje za udzielona pomoc i prosze o wyrozumialosc. Pozdrawiam serdecznie Paweł
22 sierpnia 2012, 00:36
Nie wiemy prawie nic na temat twojego samochodu, nie widzac chociaz zdjec. Dawanie jakiejkolwiek rady w takim wypadku jest zwyczajna lekkomyslnoscia.

Robic powoli dla siebie - swietnie. Garbus to samochod, na ktorym latwo nauczyc sie mechaniki. Ale zaczynanie od razu od zdejmowania budy? Bardziej kanonicznie byloby np od zmiany oleju, regulacji szczek i tego typu rzeczy ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
23 sierpnia 2012, 21:21
Witajcie, zapadla decyzja ze bede sciagac bude bo chce dokladnie zrobic konserwacje podwozia. POwiedzcie mi ile taka buda bedzie wazyc oraz z tego co widze to trzeba ja wysoko podniesc aby przeszla przez silnik. Ile potrzebne do tego zabegu jest osob? Prosze o rady co i jak po kolei robiic aby nic nie uszkodzic. Chcialbym sie dowiedziec gdziie sa sruby co odkrecic i co odpiac. W zalaczeniu zdjecia mojego garba ktore dzis zrobilem [url]http://imageshack.us/g/196/dsc1625n.jpg/[url][/url]
23 sierpnia 2012, 21:42
Zeby zdjac bude tak naprawde wystarczy jedna osoba o ile wie co robi. Im wiecej ludzi tym wiecej kierownikow i glupich pomyslow. Powazne to dwie wystarcza, ale o ile chcesz tylko zrobic konserwacje podwozia to czy jest sens sciagania nadwozia?
Osobiscie go nie widze. jedyne czego nie zamalujesz to laczenia pomiedzy buda a podloga a to zaledwie jakies 5 cm. Ale jesli sie upierasz to od razu kup sobie nowa uszczelke podwozia. Przygotuj sie ze przy okazji cos sie rozsypie badz wydlubiesz jakies dziury w nadwoziu. Patrzac na zdjecia spodu tradycyjnie ale nie widze srub, ktorymi przykrecone jest nadwozie. Moze sa faktycznie ale ich nie widze lub sa pod tym czarnym smarowidlem. Powinny byc w regularnych odstepach ponizej kanalow w tym jakby rynience - przetloczeniu. muszisz rozlaczyc kolumne kierownicza, czesc elektryki, zdjac przewody od zbiorniczka hamulcowego i odrecic dwie srubu pod zbiornikiem paliwa i cztery pod tylna kanapa. Jak wysoko podniesc? - napewno troche wyzej niz silnik.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
23 sierpnia 2012, 21:47
To glupie. Nie sciaga sie budy "w celu konserwacji powozia".
Jesli sciagniesz bude, to szykuj sie na wiekszy lub mniejszy remont blacharski
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
23 sierpnia 2012, 23:02
koledzy wiec sam juz nie wiem. Sruby sa na 100 procent i nie jest zespawany. A czy jak nie sciagne budy bedzie dostep do rurowiska, rejonu silnika itp. Prosze powiedzcie mi skoro nie bede sciagal budy to sciagac progi i nadkola>?
23 sierpnia 2012, 23:16
Po zdjęciach ciężko ocenić rzeczywisty stan blach,ale całość wygląda na tyle obiecująco,że raczej wstrzymałbym się na razie z remontowaniem i cieszył póki można jazdą autem w stanie oryginalnym.Oczywiście musisz obejrzeć dokładnie zakamarki, rejony mocowania zawieszenia itp,ale auto wydaje sie być w dobry stanie i solidnie zakonserwowane.Rozumiem zapał świeżo po zakupie wymarzonego auta,ale na remont przyjdzie jeszcze czas, a "dziewicze" auto może być tylko raz ;-)
Osobiście oczyściłbym to co widać na podwoziu, uzupełnił konserwację, zalał fluidolu w profile i jeździł.Ale to ja.
Nieznośna lekkość butów
23 sierpnia 2012, 23:16
rurowisko jest całkowicie demontowalne bez sciagania budy. "Progi i nadkola"? Chodzi Ci o stopnie i błotniki zakładam. Skoro wszystko jest w takim swietnym stanie to po co chcesz to demontować? Ale jak koniecznie chcesz to jaki problem? Przeciez to nic skomplikowanego
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
23 sierpnia 2012, 23:17
proste jak j...
skoro chesz zakonserwowac podwozie to mamy na mysli spod pojazdu czyli plyte podlogowe wneki nadkoli blotniki przedni koszt itd. do tego nie trzeba zdejmowac nadwozia. Owszem po zdjeciu i rozmowntontowaniu podwozia na czesci pierwsze masz ten komfort ze mozesz swobodnie obracac podloga tak aby bylo latwiej Tobie pracowac. Ale przy probie rozdzielenia nastaw sie na to ze bedzie potrzebna ingerecja blacharska gdyz to wiekowe auto i mialo prawo cos zgnic. Sruby podlogi spokojnie odkredisz o ile sa ale moze byc tak ze urwie sie nakretka w dolnym poszyciu kanalu grzewczego i wtedy sie nameczysz troche. Reasumujac wszystko sie moze zdarzyc. Bedac na Twoim miejscu zweryfikowalbym wpierw stan blach kanalow grzewczych szukal dziur slabych miejsc itd. Nastepnie podjal dezyzje rozdzielam lub nie.
Przy probie rozdzielenia licz sie z wieksza iloscia pracy i kosztami bo cos na bank sie rozsypie. Cokolwiek wyglada zle w rzeczyswistosci jest dwa razy gorzej.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
23 sierpnia 2012, 23:20
moim zdaniem blacha ma powierzchowna rdze. Chce zrobic to auto pozadnie bo jest ono dla mnie i nie bedzie juz sprzedawane. Skoro rurowisko mozna odkrecic i stopnie to w takim razie nie bede sciagac budy. Czy jest sens do konserwacji odkrecac blotniki?

← Raporty garażowe