Ubezpieczenie i rejestracja

22 października 2012, 21:44
Witam wiem, że temat wałkowany milion razy, ale mam trochę inny problem, bo czytając wasze tematy nie rozwiązałem do końca swojego.

Kupiłem dzisiaj garba z 1969r i mam do niego wszystkie umowy prowadzące, aż do człowieka z dowodu, wiec mogę go zarejestrować, ale było dwóch panów przede mną i niestety żaden nie opłacał oc czyli wnioskując po dowodzie ostatni przegląd jest w 2010r, więc myślę, że ubezpieczenie też mogło być do 2010r. i niestety nie posiadam nic oprócz umów i starego dowodu, nie mam żadnego dokumenty w ogóle gdzie ten garb był ubezpieczony.

1. Jak do tego dojść?? i czy można do tego jakoś dojść?

2. Czytając wasze tematy, ubezpieczenie jest przedłużane automatycznie lecz tylko na następny rok po dwóch latach ubezpieczyciel nie przedłuża jeżeli nie jest opłacana składka??Tak?

3. Co mam w takie sytuacji zrobić?
22 października 2012, 21:52
Wykupić OC w dniu zakupu. Z tego co wiem jest to chyba jedyny dupochron w razei czego.

Inna sprawa że nie musisz mieć OC jeśli nie jeździsz, bo od 3 lat to auto jest pojazdem historycznym, które nie musi mieć ciągłości w OC. Gdybyś miał pewność że ostatnie OC było wykupione w 2010 roku to można to olać bo już wtedy był pojazdem historycznym.
22 października 2012, 21:58
Dzięki za szybką odpowiedź tak myślałem, żeby tak to rozwiązać, poprzedni właściciel to kolega więc datę na umowie mogę wpisać praktycznie nawet jak zrobię garba i będzie miał przegląd potrzebny do rejestracji w WK. O pojeździe historycznym wiem to i owo dzięki waszym tematom :)
22 października 2012, 22:12
Twoj garbus ma ponad 40 lat i nie musi posiadać ciągłości w ubezpieczeniu OC.

a w niecie jest stronka gdzie po wpisaniu nr rejestracyjnego można sprawdzić czy dane auto ma aktualną polise OC lub jak jej nie ma .. to kiedy była ostatnia aktywna
It's a DUB thing...
(o\_!_/o) 1200 '65
T2 '69
22 października 2012, 22:21
Rafiki napisał(a): Gdybyś miał pewność że ostatnie OC było wykupione w 2010 roku to można to olać bo już wtedy był pojazdem historycznym.

Nie za bardzo rozumiem powyższe stwierdzenie. W zasadzie obecnego właściciela nie powinno interesować OC poprzednich właścicieli, czyli status pojazdu w 2010 roku, tylko w chwili obecnej. Jednym słowem to czy OC było wykupione w 2010 roku, czy nie jest bez znaczenia. A obecny właściciel takiego obowiązku nie ma ponieważ już w chwili nabycia pojazd był historyczny.
22 października 2012, 22:28
Ufff już nie muszę się martwić wielkie dzięki.

Sprawdzając OC na stronie funduszu gwarancyjnego niby samochód o takim numerze rejestracyjnym nie posiada ubezpieczenia :D Bardzo mnie to cieszy :D

Czyli jeżeli kupiłem już pojazd historyczny to nie mam obowiązku płacenia OC jeśli nie będę oczywiście samochodem jeździł?
22 października 2012, 22:39
Rafic napisał(a):Czyli jeżeli kupiłem już pojazd historyczny to nie mam obowiązku płacenia OC jeśli nie będę oczywiście samochodem jeździł?

TAK
PozdraVWiam
Bogdan
22 października 2012, 22:42
Dokładnie tak. Przynajmniej ja tak rozumiem ten przepis; jak się mylę niech ktoś mnie poprawi.
Mam podobną sytuację z tym, że mój Garb jest z 1966 roku i jest wciąż zarejestrowany na piątego właściciela wstecz (ostatni przegląd i OC jest z 1998 roku, kiedy to ten właściciel sprzedał go do komisu). Kolejni właściciele nie remontowali auta, nie mogli go także przerejestrować ze względu na brak przeglądu (co za tym idzie nie mogli także wykupić OC). Ja nabyłem samochód w 2012 i wtedy był już pojazdem historycznym, a więc obowiązku posiadania OC już nie mam.
22 października 2012, 22:55
Dokładnie tak. Przynajmniej ja tak rozumiem ten przepis; jak się mylę niech ktoś mnie poprawi.
Mam podobną sytuację z tym, że mój Garb jest z 1966 roku i jest wciąż zarejestrowany na piątego właściciela wstecz (ostatni przegląd i OC jest z 1998 roku, kiedy to ten właściciel sprzedał go do komisu). Kolejni właściciele nie remontowali auta, nie mogli go także przerejestrować ze względu na brak przeglądu (co za tym idzie nie mogli także wykupić OC). Ja nabyłem samochód w 2012 i wtedy był już pojazdem historycznym, a więc obowiązku posiadania OC już nie mam.

To widzę, że masz podobny problem :D

Następne moje pytanie odnośnie wysokość składki bo nie wiem czy pisać umowę na ojca czy na siebie ja mam zwyżkę z racji wieku i 2 lata prawko więc ktoś wie ile mnie wyniesie opłata za garba na rok tak mniej więcej.
22 października 2012, 23:04
Rafic napisał(a):
Dokładnie tak. Przynajmniej ja tak rozumiem ten przepis; jak się mylę niech ktoś mnie poprawi.
Mam podobną sytuację z tym, że mój Garb jest z 1966 roku i jest wciąż zarejestrowany na piątego właściciela wstecz (ostatni przegląd i OC jest z 1998 roku, kiedy to ten właściciel sprzedał go do komisu). Kolejni właściciele nie remontowali auta, nie mogli go także przerejestrować ze względu na brak przeglądu (co za tym idzie nie mogli także wykupić OC). Ja nabyłem samochód w 2012 i wtedy był już pojazdem historycznym, a więc obowiązku posiadania OC już nie mam.

To widzę, że masz podobny problem :D

Następne moje pytanie odnośnie wysokość składki bo nie wiem czy pisać umowę na ojca czy na siebie ja mam zwyżkę z racji wieku i 2 lata prawko więc ktoś wie ile mnie wyniesie opłata za garba na rok tak mniej więcej.

w mbanku masz obliczanie skladek online ale fakt tylko współczesne auta....
wszystko zalezy od miasta tez wiec nie da sie powiedzieć ile.
ale z doswiadczenia moge powiedzieć że w mbanku opłaca się współwłasność. bo tam patrzą kto ubezpiecza a nie kto jest pierwszym właścicielem w dowodzie.
PozdraVWiam
Bogdan
22 października 2012, 23:12
To dobrze wiedzieć. Tylko słuchy mnie doszły, że mbank owszem jest tanią ubezpieczalnia, ale co do wypłaty odszkodowania już tak fajnie nie jest :?
22 października 2012, 23:16
Rafic napisał(a):To dobrze wiedzieć. Tylko słuchy mnie doszły, że mbank owszem jest tanią ubezpieczalnia, ale co do wypłaty odszkodowania już tak fajnie nie jest :?

kupujesz OC które jest obowiązkowe a z którego ty nic nie masz... wiec co Cie obchodzi??? przecież to poszkodowany będzie się z nimi użerał żeby dostać kase...
ja tez o tym myślałem...dopóki sam nie musiałem ściągać z OC sprawcy kasy.... i teraz mam w dupie to gdzie ubezpieczam. Szukam tak żeby mieć wygodnie i tanio. i Mbank spełnia moje oczekiwania do 3/4 aut w domu ( garbusy pomijam bo stare sa i tam musze szukać innych alternatyw)
PozdraVWiam
Bogdan
22 października 2012, 23:26
Bogdan napisał(a):ja tez o tym myślałem...dopóki sam nie musiałem ściągać z OC sprawcy kasy.... i teraz mam w dupie to gdzie ubezpieczam.

Dokładnie. Nie łudźcie się że jest jakaś różnica. Wszystkie ubezpieczalnie lecą w ch*ja jeśli przyjdzie do wypłaty z OC. Oni na tym zarabiają, a że mamy takie przepisy jakie mamy to cóż. Z resztą u nas na każdym kroku trzeba uważać bo chętnych do kasy z naszych portfeli jest aż nadto.
22 października 2012, 23:26
W sumie to macie racje :) Więc dewiza to oby jak najtaniej i wygodniej.

← Pytania i problemy