"Nowy" Herbie

5 listopada 2012, 11:54
Blazlov napisał(a):ja sie nie zetknalem z zadnym opisem bardziej niz 'o lal nowy barbus paczta na foto' a tym bardziej boze uchowaj z jakimis testami czy bardziej rozwinietymi formami opisu.
Zdjecie mi wystarczylo by wiedziec ze wykracza ten pojazd za obszar moich najsmielszych zainteresowan :)
wiec Kuba wiecej wiary w rzeczy niemożliwe :D

Niemożliwe, musiałeś coś czytać, czytałeś nawet o tym nie wiedząc.
Nie mam już siły aby go naprawiać, ale naprawiam :(
5 listopada 2012, 11:58
dawidesqu2 napisał(a):
Blazlov napisał(a):ja sie nie zetknalem z zadnym opisem bardziej niz 'o lal nowy barbus paczta na foto' a tym bardziej boze uchowaj z jakimis testami czy bardziej rozwinietymi formami opisu.
Zdjecie mi wystarczylo by wiedziec ze wykracza ten pojazd za obszar moich najsmielszych zainteresowan :)
wiec Kuba wiecej wiary w rzeczy niemożliwe :D

Niemożliwe, musiałeś coś czytać, czytałeś nawet o tym nie wiedząc.
Właśnie, przecież qubek nie wierzy,że nie czytał :-D
Nieznośna lekkość butów
5 listopada 2012, 11:58
Nie zarzucam Ci prania mozgu, tylko ze twoja opinia jest efektem prania mozgu, ktore serwuje sie codziennie wszystkim obywatelom cywilizowanego swiata. Inaczej - Bynajmniej nie twierdze ze pierzesz komus mozgi, przepraszam jesli tak to odebrales ;)
Nie zarzucam Ci klamstwa, tylko (prawdopodobny) błąd. W sensie - ze mylisz sie w swojej ocenie.
Ale nie bede sie z toba klocil, powiedzmy ze mamy inne opinie w kwestii oddzialywania mediow na ludzi. Ja uwazam ze wtlaczaja im wiele opinii tak, ze Ci nawet nie zdaja sobie sprawy z tego, ze to nie sa ich wlasne opinie, a Ty twierdzisz ze w twoim konkretnym wypadku to jest twoja wlasna opinia bo nie pamietasz, zebys ja gdzies zaslyszal. Co nie dowodzi niczego, bo niezaleznie od tego czy mam racje, czy sie myle - twierdzil bys to samo. W tym sęk ;)

Wracajac do meritum - ja tam w sylwetce i jednego i drugiego samochodu widze nawiazania do Garbusa, takie stylistyczne aluzje, ale za cholere nie widze w sylwetce tego nowego wiekszego prawdopodobienstwa niz u starego. A spedzilem kiedys kilka godzin z oboma tymi samochodami, patrzac na nie pod kazdym mozliwym kontem do znudzenia.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
5 listopada 2012, 13:01
Pranie mózgu marketingowcy rzeczywiście robią, bo społeczeństwo jest łatwowierne i łyka wszystko co im się poda na tacy. To tak patrząc ogólnie. Bo nie dotyczy się to wszystkich, ale jednak zdecydowanej większości.
Tutaj pozwolę sobie przytoczyć jako najlepszy wg mnie przykład, reklamę nowej toyoty, bodajże avensis (tej z myjnią i dzieckiem i że niby to dziecko przejmie po ojcu tą toyotę - sorry, ale za 20 lat synek nawet kurnika z tego nie będzie mógł zrobić) - to dla mnie najlepszy przykład wykorzystywania do reklamy czegoś, co było, ale czego już dawno nie ma!

O NewBeetlu ja tez nie czytałem, nie słyszałem żadnych opinii (tzn. tak mi się pewnie tylko wydaje ;) ) - zresztą tak jak o większości samochodów, bo na samochodach się nie znam i nie za bardzo mnie to interesuje ;)

A jeśli chodzi o design - jeden bardziej nawiązuje tym do starego, drugi z kolei czym innym - dla mnie to tylko mniej lub bardziej udolna próba oparcia się na pierwowzorze, bo dzisiaj jest moda na retro. A dlaczego jest moda na retro? Bo stworzenie czegoś nowego jest już zbyt trudne?
Bo to co najlepsze już było (nie tylko zresztą w motoryzacji) i nawiązywanie do czegoś, co było dobre, budzi u ludzi pozytywne skojarzenia, z czego marketingowcy nie omieszkają skorzystać...

Cóż, jest w motoryzacji parę form idealnych (z def. takich form, których nie da rady poprawić) - każda próba stworzenia na tym czegoś nowego jest z założenia skazana na niepowodzenie :-)
---------------------
'71 VW 1300
'76 VW T2 Kasten
'92 Volvo 480 turbo
---------------------
5 listopada 2012, 14:14
miałem okazje testować new new beetla na zlocie w Krapkowicach w wersji 1.4 twincharger mówcie co chcecie, ale jeździ się tym po prostu bardzo dobrze. Chętnie bym takiego przytulił jako furę na co dzień, oczywiście za parę lat okazję,niebitego, 150 tyś przebiegu po niemieckiej emerycie z alchajmerem rocznik 1922
5 listopada 2012, 15:05
gino napisał(a):
Krecix napisał(a): dzisiaj jest moda na retro.
tak tylko przypominam, że NB zaczęto produkowac 14lat temu...niedługo też będzie youngtimerem :D

no to właśnie piszę że dzisiaj :-)
14 lat temu to coś koło 2000 roku, czyli jak nic dzisiaj
---------------------
'71 VW 1300
'76 VW T2 Kasten
'92 Volvo 480 turbo
---------------------
5 listopada 2012, 15:21
Krecix napisał(a):
gino napisał(a):
Krecix napisał(a): dzisiaj jest moda na retro.
tak tylko przypominam, że NB zaczęto produkowac 14lat temu...niedługo też będzie youngtimerem :D

no to właśnie piszę że dzisiaj :-)
14 lat temu to coś koło 2000 roku, czyli jak nic dzisiaj
autko z ubiegłego wieku.. :-D
w 98r rozpoczeli seryjna produkcje..
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
5 listopada 2012, 15:22
Prawda. Przeciez to bylo calkiem niedawno, pamietam.... ;)

Zgadzam sie tez ze stwierdzeniem ze
jeden bardziej nawiązuje tym do starego, drugi z kolei czym innym
I to jest uzasadnione, bo przeciez nie chodzilo o - jakby to chcieli chyba widziec niektorzy - stworzenie repliki Garbusa, ale o stworzenie samochodu, ktory swoim wygladem mowi "hej! pamietasz oryginalnego Garbusa?". Mysle ze niechec, zawod i w ogole wielkie emocje i podniecenie, ktore te samochody wzbudzaja w naszym srodowisku biorą sie w duzej mierze z oczekiwania, ze VW wypusci drugiego Garba. Tymczasem te modele nie maja byc drugimi Garbami, nie maja udawac Garbow, ale maja tylko "puszczac oko" do tych, ktorzy oryginalne Garby kojażą, przypominajac Garby a to tym, a to innym detalem.

BTW - new Beetle ma jeszcze szanse zostac young a potem oldtimerem. Gdyby produkowano go krocej, to youngiem juz by byl, ale zauwazcie ze jak na wspolczesne warunki to jego okres produkcji byl ekstremalnie dlugi. Dlaczego uwazam ze ma na to szanse? Bo jest jeszcze dosc prosty konstrukcyjnie (poza osprzetem silnika nie bardziej zaawansowany niz tak przeciez "cooltowy" Golf I) a do tego dosc dobrze zabezpieczony antykorozyjnie. Gdyby koniec jego produkcji nastapil kilka lat wczesniej, to juz dzis New Beetle stawaly by na spotkaniach youngtimer warsaw pomiedzy np Corrado.

A jesli rozmawiamy o odpowiednikach Garbusa w dzisiejszej ofercie VW, to z wielu wzgledow ich tam nie znajdziemy. Po pierwsze VW stal sie marka wyzszego segmentu, a nie "dla ludu". Po drugie, teraz produkuje X modeli, a nie jeden majacy spelniac podstawowe funkcje transportu rodziny.
Najblizej byloby pewnie Up!owi. Co prawda to samochod miejski, a nie rodzinny, ale warto zauwazyc ze to pierwszy od lat VW, ktory ma byc tani i funkcjonalny. I jest funkcjonalny, jesli wierzyc testom, a do tego w podstawowej wersji rywalizuje cenowo z Fiatem czy Koreanczykami. No i to jeden z niewielu chyba samochodow, ktore da sie kupic "w pelnej korbie". Dla mnie to ma pewien smaczek, bo to moze byc jeden z ostatnich tego typu samochodow w salonach.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
5 listopada 2012, 17:28
Pozwole sobie wtracic slowko do marketingu automobilowego i kwesti reklamy tyoyoty, na ktorej to nawoluje sie do dbania o samochod, gdyz bedzie slozyl wiele lat. Dla mnie to najlepsza reklama od lat na tej dzialce. Ktory z producentow odwoluje sie do trwalosci? Wszedzie tylko: emocje, wspanialy dizajn, latajace kulki, radosni ludzie, samoparkujace i samojezdzace samochody, inzynierowie bijacy sie o czajnik, idioci ktorzy chca wyjmowac fotele ale chcacy miec ich wieksza liczbe etc. Nikt poza toyota nie reklamuje sie trwalosca czy solidnoscia i to jest smutne, ze nikt tej solidnosci nie chce oferowac. Nigdy nie mialem wiekszej stycznosci z nowa toyota, ale ta reklama pozwala mi myslec ze oni jednak robia calkiem mocne auto. Nudne jak flaki z olejem, ale solidne.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
5 listopada 2012, 19:36
Łysy napisał(a):Nikt poza toyota nie reklamuje sie trwalosca czy solidnoscia i to jest smutne, ze nikt tej solidnosci nie chce oferowac. Nigdy nie mialem wiekszej stycznosci z nowa toyota, ale ta reklama pozwala mi myslec ze oni jednak robia calkiem mocne auto. Nudne jak flaki z olejem, ale solidne.

I naprawdę na tej podstawie myślisz że Toyota zaoferuje ci jakość i solidność? Przecież to też jest czysta manipulacja.. Po pierwsze - ludzie tworzący spoty reklamowe nie mają zielonego pojęcia o konstrukcji reklamowanego produktu, a po drugie - dziś konstrukcją samochodu kieruje dział finansów i marketingu, a to zdecydowanie nie idzie w parze z podnoszeniem jakości, a wręcz przeciwnie. I wierz mi, toyota tutaj się nie wyłamuje z kręgu koncernów samochodowych.

Reklama toyoty odwołuje się do aut ponad 20-letnich, których rzekomo większość jeździ jeszcze po naszych drogach - ale właśnie 20-letnich, czyli wyprodukowanych w czasach kiedy koncerny konkurowały ze sobą jakością, czasami koszty schodziły na drugi plan, auto było dopracowane i przetestowane zanim trafiało na linię produkcyjną. Te czasy minęły...
---------------------
'71 VW 1300
'76 VW T2 Kasten
'92 Volvo 480 turbo
---------------------
5 listopada 2012, 19:40
Alez pomiedzy tym co piszecie nie ma sprzecznosci. Lysy pisze ze podoba mu sie reklama, a Slawek - ze w rzeczywistosci nowe Toyoty nie sa takie, jak ta reklama sugeruje. Jedno drugiego nie wyklucza, ja tez uwazam ze to pozytywna rzecz, ze odwoluja sie do takich cech w reklamie, ale tez nie mam zludzen, ze to kit.
Ale nawet ten maly wylom w panujacym kulcie wymiany sprawnego na nowe cieszy.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
5 listopada 2012, 19:44
Krecix napisał(a):
Łysy napisał(a):Nikt poza toyota nie reklamuje sie trwalosca czy solidnoscia i to jest smutne, ze nikt tej solidnosci nie chce oferowac. Nigdy nie mialem wiekszej stycznosci z nowa toyota, ale ta reklama pozwala mi myslec ze oni jednak robia calkiem mocne auto. Nudne jak flaki z olejem, ale solidne.

I naprawdę na tej podstawie myślisz że Toyota zaoferuje ci jakość i solidność? Przecież to też jest czysta manipulacja.. Po pierwsze - ludzie tworzący spoty reklamowe nie mają zielonego pojęcia o konstrukcji reklamowanego produktu, a po drugie - dziś konstrukcją samochodu kieruje dział finansów i marketingu, a to zdecydowanie nie idzie w parze z podnoszeniem jakości, a wręcz przeciwnie. I wierz mi, toyota tutaj się nie wyłamuje z kręgu koncernów samochodowych.


A wiesz to z doświadczenia czy z tego, że ktoś Ci czegoś tam na gadał?
5 listopada 2012, 19:51
dzieciak napisał(a):A wiesz to z doświadczenia czy z tego, że ktoś Ci czegoś tam na gadał?

wiem to z "kuchni" ;)
---------------------
'71 VW 1300
'76 VW T2 Kasten
'92 Volvo 480 turbo
---------------------
5 listopada 2012, 20:11
Dokladnie tak jak napisal Kuba, nigdzie nienapisalem ze toyota jest git i wogole. Twierdze ze reklama do mnie poprostu trafia bo pokazuje sprytnym chwytem marketingowym, cos czego oczekiwal bym od nowego samochodu . Aczkolwiek mam pewne podejrzenia, iz toyota ma wieksze szanse przejezdzic 20lat niz renault, czy tym bardziej mercedes :D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego

← Luźne dyskusje