Kredyt hipoteczy.

16 listopada 2012, 12:59
vwandal napisał(a):tylko czy to normalne że na 2 pokoje z kuchnią musisz pracować (lub być niewolnikiem ) przez pół życia jak dobrze pójdzie .
jak tak dalej bedzie szło to za 50 lat na taką klitkę bedą pracować całe pokolwnia a kredyt bedziesz brać na 200 lub 300 lat.
\

i to jest właśnie to

nie chcę obrażać młodych i "aktywnych"
zacznijcie myśleć !
bo dzisiaj jesteście zdrowi,zajebiści,zakochani ,macie plany
a za 30 ci lat ? buhaha
kurde od 1990 roku obserwuje świat na poważnie
fak mineło tylko 22 ja mam dość

PS. i niech mi nikt nie pierdoli o mamusiach, tatusiach ,spadkach i przekrętach
zacznij od ZERA ! niemożliwe
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
16 listopada 2012, 13:23
vwandal napisał(a):tylko czy to normalne że na 2 pokoje z kuchnią musisz pracować (lub być niewolnikiem ) przez pół życia jak dobrze pójdzie .
jak tak dalej bedzie szło to za 50 lat na taką klitkę bedą pracować całe pokolwnia a kredyt bedziesz brać na 200 lub 300 lat.

Mysle ze trzeba zaglosowac na nowych politykow, ktorzy beda rozdawali 80cio metrowe mieszkania za darmo. Tak wlasnie byc powinno! W koncu sie nalezy, nie? Trzeba przejzec na oczy!

Zawsze fascynowalo mnie to, jak szybko ludzie przyzwyczajaja sie do tego, co maja, zaczynaja to traktowac jako cos oczywistego i oczekuja wiecej. Czasem mazy mi sie zeby takich zapakowac w maszyne czasu i przeniesc w calkiem niedawne czasy, gdy czlowiek gdyby sie dowiedzial, ze jest w stanie kupic sobie jakiekolwiek mieszkanie, niewazne ile musial by na nie pracowac, to by nie uwierzyl w takie szczescie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
16 listopada 2012, 15:23
qubek napisał(a):Zawsze fascynowalo mnie to, jak szybko ludzie przyzwyczajaja sie do tego, co maja, zaczynaja to traktowac jako cos oczywistego i oczekuja wiecej.

święte słowa , Nie wiemy co mamy dopóki nie stracimy. Jeśli po prostu mamy to jest to tak normalne , że aż nie wyobrażalne z jakiej racji miało by sie tego nie mieć, a po więcej to każdy rękę wyciągnie.

Teraz ma się lub już się zmieniła ustawa o decyzji na mieszkanie komunalne, że decyzja nie może przejść na kolejne pokolenie i teraz ludzie się obudzili z oburzeniem czemuż to tak ktoś chce ich ujajic . "Dziad , pradziad i cała reszta tu mieszkała, a teraz ja! wnuk! po śmierci babci mam tego nie dostać!" Są tacy co nic nie mieli i musieli wziąć kredyt na 30 lat i są też tacy co komunalne za grosze wykupują. Teraz się wkurzają , że decyzja na mieszkanie nie ma przejść na kolejne pokolenie -bo chciał se po śmierci przodka wykupić za 15000zł na własność. Zdanie mają takie, że Państwo najpierw dało , a teraz chce zabrać. To jest właśnie efekt tego o czym qubek pisze.
16 listopada 2012, 15:42
dla mnie niema przyzwyczajeń do lepszego ! trzeba zapierdalać ale z sensem kurde ...
człowiek się starzeje ,wypala i efekt tego jest taki jaki jest!
dotyczy to wszystkich tak samo jak chodzenie do toalety!

PS. poszukuje pracy mam 60 lat mam wszystkie możliwe papiery i wykształcenia, doświadczenie,kursy
ale jestem zmęczony i pracę potrzebuje do 67 mego roku bo stare drzewo się nie przesadza !?
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
16 listopada 2012, 16:14
A jak sie dalej cofniemy jeszcze dalej w czasie to jaskinie można było mieć za darmochę.
Osobiście to mam gdzie mieszkać bo zamiast wziąć kredyt hipoteczny na mieszkanie to wziąłem kredyt na firmę a za zarobioną kasę postawiłem chałupę. Trwało to trochę dłużej i bardziej trzeba było zacisnąć pasa , ale się opłaciło. Teraz jakbym miał brać kredyt hipoteczny to tylko na zakup nieruchomości na wynajem .
16 listopada 2012, 16:34
Zły Wujek Włodek napisał(a):
vwandal napisał(a):tylko czy to normalne że na 2 pokoje z kuchnią musisz pracować (lub być niewolnikiem ) przez pół życia jak dobrze pójdzie .
jak tak dalej bedzie szło to za 50 lat na taką klitkę bedą pracować całe pokolwnia a kredyt bedziesz brać na 200 lub 300 lat.
\

i to jest właśnie to

nie chcę obrażać młodych i "aktywnych"
zacznijcie myśleć !
bo dzisiaj jesteście zdrowi,zajebiści,zakochani ,macie plany
a za 30 ci lat ? buhaha
kurde od 1990 roku obserwuje świat na poważnie
fak mineło tylko 22 ja mam dość

PS. i niech mi nikt nie xxxxxx o mamusiach, tatusiach ,spadkach i przekrętach
zacznij od ZERA ! niemożliwe

Niby prawda, ale zyje sie raz i trzeba gdzies mieszkac. Sam zastanawialem sie nad zakupem apartamentu ale kwota 586 tys zl pograza mnie do konca zycia w dlugach a poki co mam swoj wiejski domek bez hipoteki:wink:
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
16 listopada 2012, 17:15
vwandal napisał(a):... za zarobioną kasę postawiłem chałupę. Trwało to trochę dłużej i bardziej trzeba było zacisnąć pasa , ale się opłaciło...

Właśnie dla tego kredyty są tak popularne. Masz kasę instant, nie musisz czekać, a jak każdy z nas wie - sytuacje są różne. Wydaje mi się, że najgłupszą rzeczą jaką można zrobić jest zaciąganie kredytu konsumenckiego - typowo na przejedzenie - nie dostaniesz innego, a konsumencki proszę bardzo.
16 listopada 2012, 17:26
Kolejny pokutujacy od czasow komuny poglad - byc zadluzonym to zle.
To w ogole skandal, ze czlowiek, ktory nie ma firmy, nie odziedziczyl ziemi, domku i majatku, moze wziac kredyt i kupic mieszkanie splacajac ten kredyt przez lata. Przeciez lepiej, zeby nie mogl wziac kredytu, bo to przeciez wyzysk, albo przynajmniej zeby taki kredyt byl krotki, bo jak tak mozna zadluzac sie na kilkadziesiat lat, to nieslychane. Niech czlowiek zarabiajacy 2 000 netto splaca warte 200 000 mieszkanie w 5 lat. Tak bylo by najlepiej. Albo nie, najlepiej by bylo jakby "państwo dało". W koncu sie nalezy, nie?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
16 listopada 2012, 17:44
qubek napisał(a):Kolejny pokutujacy od czasow komuny poglad - byc zadluzonym to zle.

Nie jest zle. Przykladowo duzo moich znajomych zyje ponad stan wyznajac zasade ze zyje sie raz i trzeba z tego korzystac. Maja wszystko na kredyt dom, samochody itd. Mowia ok jak jutro umre to juz nie bedzie moj problem a co uzyje to moje. Kurde jak ja im zazdroszcze takiego nastawienia do zycia. Niestety tak nie potrafie nie moglbym spac po nocach choc co za roznica bo i tak nie moge :wink:
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
16 listopada 2012, 17:51
Wlasnie zdajesz sie potwierdzac to co pisze.
Branie kredytow =/= zycie ponad stan.
Jest to normalny sposob kupowania drogich rzeczy, takich jak mieszkanie, na ktore bardzo malo kto ma gotowke z gory. Nie tylko w Polsce, ale w kazdym normalnym kraju nie liczac emiratow arabskich. Normalny czlowiek bierze kredyt z mysla o jego splacaniu, w tej czy innej postaci (bo czesto zanim splacisz to jest juz inny kredyt na zopelnie inne mieszkanie, jesli nie planujesz mieszkac calego zycia w jednym miejscu), a nie o tym ze umrze.
Naprawde Rafal, mieszkanie to nie jest godny potepienia zbytek i jego zakup nie swiadczy o tym ze ktos jest utracjuszem ;) To co opisujesz z takim podekscytowaniem to normalne postepowanie w normalnej gospodarce rynkowej.
A to ze mozna sie z kredytami przeliczyc... mozna. Wiekszosc rzeczy jest niedobra w nadmiarze, ale to nie znaczy ze sa zle same w sobie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
16 listopada 2012, 22:35
El Adriano napisał(a):
vwandal napisał(a):... za zarobioną kasę postawiłem chałupę. Trwało to trochę dłużej i bardziej trzeba było zacisnąć pasa , ale się opłaciło...

Właśnie dla tego kredyty są tak popularne. Masz kasę instant, nie musisz czekać, a jak każdy z nas wie - sytuacje są różne. Wydaje mi się, że najgłupszą rzeczą jaką można zrobić jest zaciąganie kredytu konsumenckiego - typowo na przejedzenie - nie dostaniesz innego, a konsumencki proszę bardzo.

kredyt hipoteczny to też rodzaj kredytu konsumenckiego chyba że kupujesz kolejne mieszkanie na wynajwm .
mnie osobiście przerażała myśl że przez 40 lat bedę udupionym niewolnikiem banku i pracodawcy bez gwarancji że kiedykolwiek się z tego wyplączę.
przerażała mnie wizja jaką opisał olo xxx w swoim poście bo wiem że przez 40 lat bym tego nie zniósł .
jakby co to wtedy dawano kredyty na 40 lat.
16 listopada 2012, 23:08
A czy naprawde trzeba w takiej dyskusji uzywac żewnych okreslen typu "niewolnik" czy "żerować" i w ogole rozczulac sie nad soba podczas gdy mowimy o calkowicie dobrowolnych umowach?
To naprawde musi byc ciezkie zycie, jak ktos sie czuje niewolnikiem i ofiarą w pracy, w kredycie, w sklepie, na basenie, w autobusie, na stacji benzynowej, w kinie, w platnym klozecie i w ogole wszedzie. Chyba tez bym nie wytrzymal.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
17 listopada 2012, 00:27
Hej nigdzie nie pisałem, że być zadłużonym = zło, byłbym jeszcze większym hipokrytą niż jestem. Natomiast problemem jest co raz większa bezmyślność i błahość powodów z jakich zaciągamy kredyty. I to jest niepokojące.
17 listopada 2012, 07:21
El Adriano napisał(a): Natomiast problemem jest co raz większa bezmyślność i błahość powodów z jakich zaciągamy kredyty. I to jest niepokojące.
ale czyj to problem? mój ? Twój?

ktoś chce..to bierze
nie chce..nie bierze

ja nie widzę tu ''problemu'' :-)


już pomijam fakt, że kredytu nie powinni brać ludzie...bez kasy ;)
kredyt, powinien zarabiać na siebie .np kupując za kredyt mieszkanie, nie wydajesz swojej kasy, która dobrze zainwestowana zarobi i na Ciebie i na spłatę kredytu
a nie że kredyt ma być sposobem na utrzymanie domu ... bo wtedy wpadamy w pułapkę na WŁASNE ŻYCZENIE

teksty o żerowaniu, niewolnictwie...żenada..
podejmująć decyzje o kredycie, musisz mieć PEWNOŚĆ że Cie na niego będzie stać...
przed wzięciem, znasz warunki kredytu, wiesz ile będzie kosztował, nawet jest napisane, że jeśli w ''walucie'' to raty mogą wzrosnąć lub zmaleć...
jeśli te warunki wam pasują w momencie PRZYJMOWANIA KASY DO RĄCZEK ..to..z jakiego powodu, nagle..gdy kase wydamy..to......banki żerują...
jak żerują, to nie brać kredytu..

jak uważacie że Banki robią z was niewolnikó,to weżcie kredyt np w ostatnio reklamowanym w TV kredito24...gdzie koszt kredytu to...+28% za 1m-c
czyli..336% rocznie

Zdjęcie nie zachowało się

Uploaded with ImageShack.us
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
17 listopada 2012, 09:19
El Adriano napisał(a):Hej nigdzie nie pisałem, że być zadłużonym = zło, byłbym jeszcze większym hipokrytą niż jestem. Natomiast problemem jest co raz większa bezmyślność i błahość powodów z jakich zaciągamy kredyty. I to jest niepokojące.

Ale przeciez ja nie pije do Ciebie.
Na dodatek zgadzam sie z Toba w 100% ze bezmyslnosc jest najwiekszym problemem, ale czyja to wina?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Luźne dyskusje