Osobiscie nie jestem przekonany do sensownosci cynkowania calej karoseri, ze wzgledu na mozliwe komplikacje. Pisalismy juz o tym. Najgorsze bylo by utechnologicznienie. Progi w srodku malowane, jak to doczyscic? jak bude odwiercic zeby wyplynelo wszystko? czy nie "przycynkuja" sie elementy do ktorych przykreca sie zawiasy dzwi i tym samym nie pozbedziemy sie regulacji dzwi?, co z el skladanymi na zakladke? Czy nie wejdzie tam kwas, cynk nie, a potem czy nie bedzie rdzawych wyplywek? (Czeste). Mozliwosc odksztalcenia sie plaskich elementow... Jak by sie chcialo ocynkowac cale podwozie to co z rurkami prowadzacymi linki? Czy da sie je zabezpieczyc przed zalepieniem? Co z wewnetrznymi wieloklinami (mocowaniem w tunelu) drazkow skretnych Itd itp.
Dumam o tym od kad rozpoczela sie ta dyskusja i o ile np. blotniki bym cynkowal raczej bez obaw, to reszta wymaga wiekszych prac myslowych. Ale z drugiej strony fajnie by bylo moc jezdzic garbem w zimowej solance z czystym sumieniem.
