Gadałem wczoraj w tej kwesti z Chrisem, bo też sie nad tym zastanawiałem.
Boję się że moje (aktualnie w budowie) 1914cc po prostu urwie seryjne poduszki...
Ale mocowanie na sztywno w zasadzie jest grożne dla wideł ramy jesli nie są dodatkowo wzmocnone a poza tym hałas jest tak niemiłosierny że jazda w jakąkolwiek trasę czy w korku to po prostu dom wariatów. Skrzynię na sztywno ma Paluch u siebie w swoim 1776 i jak mnie Marcyś tym przewiózł, to wszystko fajnie, ale łeb peka..
mówiąc w skrócie odradzono mi to rozwiązanie. Usłyszałem co następuje: nowe seryjne poduszki będą ok, pod warunkiem że nie bedziesz pałował i strzelał ze sprzęgła przy 4 tysiącach obrotów.
Więc chyba najlepiej bedzie po prostu wymienic poduszki na seryjne i na pewno sie poprawi. Jak wtedy bedzie jeszcze nie zadowalająco to jużnie wiem... może te poliuretanowe, ale mnie by się nie chciało ich sprawdzać co 5 tysięcy kilometrów, bo one po prostu pękąją...
Boję się że moje (aktualnie w budowie) 1914cc po prostu urwie seryjne poduszki...
Ale mocowanie na sztywno w zasadzie jest grożne dla wideł ramy jesli nie są dodatkowo wzmocnone a poza tym hałas jest tak niemiłosierny że jazda w jakąkolwiek trasę czy w korku to po prostu dom wariatów. Skrzynię na sztywno ma Paluch u siebie w swoim 1776 i jak mnie Marcyś tym przewiózł, to wszystko fajnie, ale łeb peka..
mówiąc w skrócie odradzono mi to rozwiązanie. Usłyszałem co następuje: nowe seryjne poduszki będą ok, pod warunkiem że nie bedziesz pałował i strzelał ze sprzęgła przy 4 tysiącach obrotów.
Więc chyba najlepiej bedzie po prostu wymienic poduszki na seryjne i na pewno sie poprawi. Jak wtedy bedzie jeszcze nie zadowalająco to jużnie wiem... może te poliuretanowe, ale mnie by się nie chciało ich sprawdzać co 5 tysięcy kilometrów, bo one po prostu pękąją...