Whyshchuck napisał(a):Tyka, zęby mnie bolą, jak to czytam:
bynajmniej - partykuła
(1.1) wzmacnia przeczenie: wcale, w najmniejszym stopniu, w żadnym razie
wykrzyknik
(2.1) przecząca odpowiedź na pytanie: wcale nie, ani trochę, w ogóle, wręcz przeciwnie
przynajmniej - partykuła podkreślająca w zdaniu to, na czym mówiącemu szczególnie zależy, co uważa on za minimum konieczne w jakiejś sytuacji; choć, choćby, chociaż, bodaj, co najmniej»
Wyluzuj ziomuś z tym pouczaniem publicznym. Przyczep się do tematów niektórych postów myślę, że znajdziesz tam więcej farmazonów składniowych.
Jest też coś takiego jak kultura: znamy się nie od dziś zatem jak byś miał jej trochę napisałbyś prywatną wiadomość "słuchaj narobiłeś byków popraw to tak i tak" a nie za przeproszeniem "s ra sz" do własnego gniazda nie mogąc włączyć się w dyskusję techniczną (tak mniemam). Jakie to "polskie".

tym bardziej nie miej mi za złe, tego to napisałem - nie traktuję Cię bowiem jak nierermowalnej masy ale założyłem, że potrzebne Ci są te dwa hasła ze słownika, żeby uniknąć w przyszłości popularnego lapsusu językowego. A, że zrobiłem to publicznie to wynik naukowo-dydaktycznego zboczenia