arBUG napisał(a):A co zrobić jak się nie ma tłoków na drugi czy trzeci szlif ? Czy te oryginalne się nadadzą ? Jak to będzie się sprawować ? Czy odpowiednie pierścienie załatwią wszystko ?
Nie.
Tłok pracuje w cylindrze. I cylinder i tłok się zużywają- "wycierają się" Tłok mniej, cylinder więcej - przede wszystkim w górnej części, gdzie pracują pierścienie tłoka. W miarę postępującego zużycia tłok/cylinder tracą szczelność -silnik traci moc , wzrasta zużycie oleju. Zbyt duży luz powoduje też hałaśliwą pracę silnika.
Naprawa czyli tzw szlif polega na obróbce cylindra (wytaczanie- z grubsza + honowanie-wygładzanie ) w celu nadania mu właściwego kształtu (cylinder zużywa się w "lejek" i "jajo"), ale wiąże się to z powiększeniem średnicy. Tak że luz między tłokiem a cylindrem (a są to setne mm ) -który już był za duży z powodu zużycia -po 'szlifie " byłby jeszcze większy. Dlatego trzeba zastosować tłoki o większej średnicy -nadwymiarowe - by pasowały do powiększonej po szlifie średnicy cylindra. Pierścienie też . W praktyce to cylindry dopasowuje się do tłoków .I, II, III szlif odpowiadają (najczęściej-ale nie zawsze) powiększeniu średnicy w stosunku do nominału o 0,25 , 0,50 , 0,75 mm itd. Szlifierz ocenia zużycie - czy i który nadwymiar wyda. Trzeba zdobyć tłoki -dopiero szlif.
W przypadku "zwykłego" garbusa- opłacalność wątpliwa .
Szlif cylindrów 60-80 zł szt (raczej 80 bo twarde

)= 320
Pierścienie ok 200zl
A nadwymiarowe tłoki ? -ciężko zdobywalne i też będą kosztowały- no chyba że komuś się "przypętały'
Standardowy zestaw nowych cylindrów i tłoków z pierścieniami do 1600 ok 600zł