Czy zwykła pompa hamulcowa od zestawu bębnowego wystarczy do obsługi hamulców tarczowych ?
Pompa hamulcowa do hamulców tarczowych
Ja mam zwykła dwuobwodową pompę i zmieniłem z przodu na tarczówki i bez problemu działa. Jest OK myślę że nie potrzeba wymieniać.
Żeby wykorzystać na 100% tarczowy system przodu zachowując obecną pompę, powinno się trochę zredukować podawanie płynu na tylne hamulce, wtedy będzie bardzo zauważalna poprawa hamowania. Są gotowe reduktory na rynku montowane w obwód przewodów zasilających tył lub można w prosty sposób samemu taki reduktor zrobić. Oczywiście bez reduktora też będzie hamować, ale zbyt dużej różnicy w jakości między tarczą, a szczęką nie odczuwa się.
Ale co taki reduktor ma dawac w kwestii poprawy dzialania przednuch tarcz i czemu VW go niestosowal?
Kilka razy obila mi sie o uszy kwestia (bodajze) zaworow zwrotnych, czy tez oddzielnych, czy tez wbudowanych w pompe w kontekscie zmiany na tarcze z przodu.
Kilka razy obila mi sie o uszy kwestia (bodajze) zaworow zwrotnych, czy tez oddzielnych, czy tez wbudowanych w pompe w kontekscie zmiany na tarcze z przodu.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):Ale co taki reduktor ma dawac w kwestii poprawy dzialania przednuch tarcz i czemu VW go niestosowal?
W busach stosowal. Ale co tak naprawde daje, to sam chetnie poczytam
Bakter napisał(a):qubek napisał(a):Ale co taki reduktor ma dawac w kwestii poprawy dzialania przednuch tarcz i czemu VW go niestosowal?
W busach stosowal. Ale co tak naprawde daje, to sam chetnie poczytam
Normalnie? Zmniejsza sile hamowania na tylnych kolach zeby sie nie blokowaly. Ale to przeciez nie polepsza dzialania przodu, prawda?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Ale i tak maja dobrze hamować z przodu, jak i z tyłu.
Co to da że z przodu dobrze dobrze będą hamować jak z tyłu mniej.. Pompa ma sama dzielić ciśnienie
Co to da że z przodu dobrze dobrze będą hamować jak z tyłu mniej.. Pompa ma sama dzielić ciśnienie
qubek napisał(a):Bakter napisał(a):qubek napisał(a):Ale co taki reduktor ma dawac w kwestii poprawy dzialania przednuch tarcz i czemu VW go niestosowal?
W busach stosowal. Ale co tak naprawde daje, to sam chetnie poczytam
Normalnie? Zmniejsza sile hamowania na tylnych kolach zeby sie nie blokowaly. Ale to przeciez nie polepsza dzialania przodu, prawda?
Tez tak wlasnie mysle.
chyba chodzi o to żeby zwiększyć siłę hamowania na przód.
Tak jak w motorze większa skuteczność hamowania jest na przednie koło tak samo tutaj, przy hamowaniu przednia oś jest bardziej dociskana niż tylna co przy zastosowaniu tarczówek przełożyć powinno się na lepszą skuteczność hamowania.
Tak jak w motorze większa skuteczność hamowania jest na przednie koło tak samo tutaj, przy hamowaniu przednia oś jest bardziej dociskana niż tylna co przy zastosowaniu tarczówek przełożyć powinno się na lepszą skuteczność hamowania.
Dawidson napisał(a):chyba chodzi o to żeby zwiększyć siłę hamowania na przód.
Tak jak w motorze większa skuteczność hamowania jest na przednie koło tak samo tutaj, przy hamowaniu przednia oś jest bardziej dociskana niż tylna co przy zastosowaniu tarczówek przełożyć powinno się na lepszą skuteczność hamowania.
ale w przypadku garbusa oddzielna sekcja jest na tyl oddzielna na przód więc przyblokowanie płynu w tylnych hamulcach nie poprawi przednich...
korektory sily hamowania stosuje sie żeby zmniejszyć siłę hamowania ale tylnej osi w przypadku montażu na tył tarcz zamiast bębnów z uwagi na fakt żeby bokiem nie stawiało przy gwałtownym hamowaniu. Nie wiem czy we wszystkich autach ale odnoszę sie tu przykładowo do Peugeota 106 / Citroena SAXO w którym założenie tarcz na tył bez korektora powodowało stawianie auta bokiem.ale w żaden sposób nie poprawia to hamowania przodu...
PozdraVWiam
Bogdan
Bogdan
Dokładnie tak jak piszesz. Samochody z grupy VAG też tak mają. Korektor siły hamowania jest w samochodzie ze wspomaganiem hamulców, gdzie z przodu są tarcze, a z tyłu bębny i koryguje on siłę hamowania tylnych kół w zależności od obciążenia pojazdu. W przypadku zamontowania tarcz na tył i nie wyregulowania korektora siły hamowania - na zakręcie na mokrym lub na śniegu - przy wciśnięciu hamulca - tył może Cię wyprzedzić 
w T4 były takie reduktory z Tyłu które były zależne od obciążenia tyłu im bardziej obciążony tym zmieniała się siła hamowania . a tak naprawdę jak to było stare to nic nie dawało . 
Zbychogór napisał(a):w T4 były takie reduktory z Tyłu które były zależne od obciążenia tyłu im bardziej obciążony tym zmieniała się siła hamowania . a tak naprawdę jak to było stare to nic nie dawało .
ale lepiej stare zapieczone , i przy tym słabsze hamulce tylne niż bez tego i nagminnie blokujący tył
PozdraVWiam
Bogdan
Bogdan
Nie ma co przesadzać z siłą hamowania przodu a tym bardziej w tym celu osłabiać tył-bez sensu.Orginalna pompa jest wystarczajaco wydajna.Przypominam,że przyblokowanie kół na tarczówkach grozi obróceniem samochodu-garbus ma cięzkie dupsko i na tarczówkach różnie może sie zachowywac przy ostrzejszej jeździe.Na ori pompie i bez korektora jest OK.Ja akurat osobiscie mam pompe ze Skody Felicji 1.3MPI,ale bardziej z przypadku,niz z wyboru-miałem taką w swietnym stanie,garbowa padła,a że ta z Feli pasuje... 
1300 ma na klapie,jeździ szybko,dużo pali,każdy pozna go z oddali 
Rust Is Not A Crime
Rust Is Not A Crime
Dyziek napisał(a):.Ja akurat osobiscie mam pompe ze Skody Felicji 1.3MPI,ale bardziej z przypadku,niz z wyboru-miałem taką w swietnym stanie,garbowa padła,a że ta z Feli pasuje...
I potem mamy patenty w garbach
