Pompa hamulcowa do hamulców tarczowych

19 marca 2013, 21:46
Fakt :P
1300 ma na klapie,jeździ szybko,dużo pali,każdy pozna go z oddali ;)

Rust Is Not A Crime
19 marca 2013, 21:47
Patentam jest przeróbka systemu szczękowego na system tarczowy bez wymiany pompy, ale napisałem wyżej, że samochód będzie hamował. Jednak żeby było to zrobione zgodnie z technologią działania bez wymiany pompy, która w przypadku przodu i tyłu szczekowego ma rozłożoną konstrukcyjnie siłę rozpychana szczęk równo, bez zmniejszenia ciśnienia na tył w żadnym wypadku nie będzie skutkowało w 100% na tarcze, które wymagają większej siły ściskania. Właśnie redukcja ma spowodować takie działanie, bo wzmocnić ściskania tarcz z zachowaniem starej pompy nie da się wykonać. Po to montuje się system tarczowy, żeby był skutecznejszy od szczękowego i do tego jest odpowiednio przygotowana pompa. Ta orginalna z szczękowego systemu ma wewnętrzny rozdzielacz tłoczkowy równomiernie rozkładający siłę, a do tarczowego systemu tłoczek wewnętrzny pompy ma przyspieszony i nieco dłuższy skok ciśnienia, co powoduje, ze tarcze lepiej i szybciej reagują po naciśnięciu pedała, a system tylny zostaje bez zmian. To są technologiczne parametry,nie żadne patenty, ale powtarzam, że na starej pompie też będzie hamować, jednak nie będzie to efekt 100%. Żeby to stwierdzić, musielibyśmy zrobić próbę hamowania wymieniając same pompy, wtedy odczujemy różnicę. Reduktor ma rolę zmniejszenia skuteczności rozpychania szczęk w tylnym bębnie, to rozwiązanie stosuje się w przypadku rezygnacji z wymiany pompy. Sposób stary jak system tarczowy w samochodach.
19 marca 2013, 21:55
Można wymienić samą oś z tłoczkami w pompie, ale wątpię, czy w ogóle jest to dostępne na rynku, a wytoczenie nowego wymagałoby wielu obliczeń w jakiej odległości od początku osi ma zaczynać się pierwszy tłoczek, jaki długi mam mieć skok i w jakiej odległości od niego ma zaczynać się drugi tłoczek. Przeważnie każdy idzie na skróty i robi tak jak robi. Było pytanie, więc podpowiedziałem jak temat powinien wyglądać fachowo. Decyzja zawsze należy do właścicela co z tym zrobi, ale takie informacje mogą przydać się innym.
Podsumowując, jeśli nie wymagamy większej skuteczności od hamulców tarczowych, bo obróci nam samochód, to po co je wogóle montować, do oglądania? Jeśli będzie to zrobione fachowo, to nie ma możliwości obracania, bo po to są hamulce tylne.
19 marca 2013, 22:41
Błądzisz synu :wink:
Zmiana skoku tłoka pompy nijak nie wpływa na ciśnienie. Na wydatek owszem. Skoku tłoka nie zmienisz dotaczając dłuższe czy krótsze tłoczki . (Podobnie jak nie zmieni się skok tłoka w silniku poprzez zmianę długości korbowodu )
Średnica tloczka ma znaczenie - a dokładnie pole powierzchni . Im większe, tym większy wydatek przy tym samym skoku , ale mniejsze ciśnienie przy tej samej sile nacisku. I odwrotnie.
Zmiana powierzchni (czyli średnicy w praktyce ) tłoczka cylinderka / zacisku odwrotnie: im większy tym większa siła , ale mniejszy skok. Stosunek powierzchni tłoka roboczego(-czyli tu tłoka zacisku ) do powierzchni tłoka pompy to przełożenie hydrauliczne -się kłania zasada działania prasy.
Np tu się można dokształcić
http://pl.wikipedia.org/wiki/Prasa_hydrauliczna
19 marca 2013, 22:58
Ok. Przyznaję rację. Chodzi mi bardziej o uproszczone zobrazowanie potrzeby zmiany pompy do tarczówek, to wszystko kolejno ciągnie za sobą coraz więcej wiadomości, z czego w końcu zrobi się "doktorat". Jest jeszcze wiele do dyskutowania w tej kwestii i fajnie byłoby sobie rozjaśnić co nieco, ale to zabierze dużo czasu i wywoła mnóstwo ubocznych poddyskusji. Przyznaję, że pominąłem kwestię średnicy nieświadomie, bo skupiłem się na schemacie pracy systemu układu hamowania, a nie wziąłem pod uwagę głębszych analiz. Już mi znowu chodzi po głowie dalsze rozprawianie o temacie, ale nie dajmy się zwariować :D
19 marca 2013, 23:19
mi ta teoria troche nie pasuje , moze mam wieksze doswiadczenie ostatnio w autach wspolczesnych i w tym wypadku dotyczy to modyfikacji hamulcow tarczowych ale z obserwacji:

zalozylem wieksze zaciski i tarcze o wiekszej srednicy na tej samej pompie hamulcowej.
Seria 237mm tloczek 48mm

zalozone 266mm tloczek 54mm

hamuje 2x lepiej a roznica polega tylko na tym że skok pedalu jest wiekszy co jest na plus bo mozna sobie sile hamowania wyczuc i manipulowac lepiej niz w przypadku serii

nie jest to przyklad idealny bo w obu przypadkach to tarcze ale wniosek mi sie nasuwa jeden... nie trzeba zmieniac pompy i nie oslabi to hamulcow
PozdraVWiam
Bogdan
19 marca 2013, 23:21
tym bardziej ze vw jakoś nie zmieniał pompy w przypadku tarczówek :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
19 marca 2013, 23:23
Łysy napisał(a):tym bardziej ze vw jakoś nie zmieniał pompy w przypadku tarczówek :wink:

Owszem zmieniał.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
19 marca 2013, 23:25
w sensie ze do modeli na tarczach szła inna pompa, czy w sensie ze w ogóle w późniejszych modelach jest większa średnica tłoczka?
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
19 marca 2013, 23:39
Łysy napisał(a):w sensie ze do modeli na tarczach szła inna pompa, czy w sensie ze w ogóle w późniejszych modelach jest większa średnica tłoczka?

Jedno i drugie.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
19 marca 2013, 23:42
pierwsze słyszę, ale pewnie może masz racje. A czym się niby różni taka pompa pod tarczówki od takiej pod bębny? Zakładając ze poruszamy się w obrębie jednej średnicy tłoka.

znam kilka osób które montowało tarcze w miejsce bębnów, natomiast nikogo kto zmieniał by z tego powodu pompę :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
19 marca 2013, 23:48
W katalogu różni się literą na końcu. Tyle wiem. Nigdy nie miałem potrzeby analizowania różnic bo w żadnym garbie nie mam tarczówek.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
20 marca 2013, 10:19
Dobra, to tak:
Jest tu troche wartosciowego info i troche costamdzwonialeniewiemwktorymkosciele.

To co wydaje mi sie istotne to:

- VW rozroznial pompy do tarcz od pomp do bebnow
- Zalozenie tarcz do tej samej pompy co do bebnow nie oznacza, ze system nie bedzie dzialal, ale moze dzialac nieoptymalnie. Tego ktos moze nawet nie zauwazyc, zwlaszcza jesli wczesniej mial hamulce nie do konca sprawne, ale jako ze to sa jednak hamulce, to bym tego nie zauwazyl
- Nie jest chyba jasne na czym dokladnie polegala roznica pomiedzy pompa hamulcowa do tarcz i do bebnow. Nie wiadomo tez jaka jest roznica pomiedzy OEM pompami do tarcz i do bebnow, a tymi dostepnymi dzisiaj na rynku czesci zamiennych.
- Nie ma tez jednoznacznej odpowiedzi na to, co w takim wypadku robic. Na razie mamy sporo konfuzji - mylimy korektor hamowania zapobiegajacy blokowaniu kol tylnych z czyms, co powinno sie (jak sie wydaje) stosowac zeby zniwelowac roznice w fabrycznych pompach.



To co mi sie wydaje:
- Z tego co ja kiedys slyszalem, co czesciowo pokrywa sie z tym co pisze kolega Bulik, to to, ze dzynks jest zwiazany z powstrzymywaniem przed spadkiem cisnienia w obwodzie hamulcow przednich. Jesli dobrze kojaze, to w dyskusjach anglojezycznych pojawialo sie pojecie "residual pressure valve" co wydaje mi sie jest po prostu zaworem zwrotnym. Jednak nie lece instalowac takich zaworow na pałe u siebie, bo to grozi przyblokowanymi hamulcami - kiedys mi sie taki zawor sam zrobil, jak mi sie rozwulkanizowal w srodku przewod elastyczny. Tu trzeba by wiedziec cos dokladniej.
- Z niektorych wypowiedzi wynika, ze ich autorzy chyba nie do konca rozumieja kwestie zwiazane z rozkladem sil przy hamowaniu i zasady dzialania ukladu hamulcowego. Powstrzymajcie sie prosze od uproszczen tak radykalnych, ze wypowiedz zmienia sie powoli w bzdure.


Chetnie dowiedzialbym sie cos wiecej na temat tego czegos, co Bulik pisze ze stosuje sie w tylnym ukladzie i wolalbym sie upewnic, czy czegos tu nie mieszamy. Chetnie dowiedzialbym sie tez dokladnie na czym polega roznica pomiedzy pompami i jak to wyglada w przypadku pomp nowych.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 marca 2013, 10:57
No właśnie qubek dlatego chciałem zakończyć dyskusję, bo stworzy się niepotrzebnie rozprawianie o niczym. Jest tak jak Napisałeś . Ja mam taki reduktor orginalny, ale nie mogę go znaleźć, bo zimno wygania mnie z magazynku. Jak odszukam, to zrobię fotkę i umieszczę w temacie. On ma dokładnie zadanie takie jak Ty Wspomniałeś, żeby zmniejszyć skuteczność tylnych hamulców jak zostaje pompa nieprzeznaczona do systemu tarczowego hamulców. Tarcze nawet w wersji bez reduktora będą hamowały lepiej, ale nieoptymalnie jak z sygnowaną do nich pompą, a żeby oszczędzić na zakupie pompy, a wymusić zbliżone działanie hamulców jak z odpowiednią pompą, stosuje się tą redukcję (może źle to nazywam). Przy normalnych prędkościach i jeździe jakie daje nam Garbi, to nawet jak wszystko zostanie bez modernizacji, to będzie działało. Mi chodziło tylko o to, żeby przekazać jak to powinno wyglądać podręcznikowo, niestety nie jestem pedagogiem i nie umiem przekazać tego bardziej jasno, poza tym nie ma sensu rozprawianie o tłoczkach, ich długościach i średnicach. Temat miał ograniczyć się do ogólnej informacji i niech już tak zostanie. Będzie niezmieniona pompa, auto będzie hamowało, dostanie pompę pod tarczówki będzie hamowało lepiej, dojdzie reduktor, to będzie lepiej rozłożona siła hamowania, nie będzie reduktora, to też będzie auto hamować :wink:

← Pytania i problemy