Bonanza GT

4 września 2013, 21:04
Bardzo fajny samochód, kwintesencja lat 70-tych.
Sam bym sobie chciał coś takiego przygarnąć, ale po GarbatymPorsche mam awersje do laminatu :-D

A te gaźniki z type3 to dają rade, wiem bo takie mam u siebie...
kiedyś GarbatePorsche
teraz Karmann :-)
5 września 2013, 11:35
A skąd ta awersja? Jakie problemy miałeś z laminatem?
PUMA
5 września 2013, 12:13
Miałem krzywą karoserię, laminat stał na słońcu nie dokręcony do ramy i spłyną lub został krzywo odlany.

Zauważyłem to dopiero po zakupie jak montowałem na podwozia.

Coś tam wyprostowałem ale i tak było do d... na szczęście to już nie mój problem. (niech się Niemiec martwi)

Do tego dochodziło swędzenie jak się przy laminacie robi, mimo rękawiczek, ubrań itp. zawsze kurde gdzieś wlazło, koszmar..
kiedyś GarbatePorsche
teraz Karmann :-)
5 września 2013, 13:39
Obstawiał bym tą drugą wersję, to znaczy raczej forma byłą źle zrobiona niż wpływ na to miały warunki atmosferyczne. A co do gryzienia to się zgadza, nie jest to najprzyjemniejsza sprawa :).
PUMA
5 września 2013, 14:03
bonanza napisał(a):. A co do gryzienia to się zgadza, nie jest to najprzyjemniejsza sprawa :).

Najgorzej jest jak w trakcie roboty pójdziesz się za przeproszeniem odlać :-D
kiedyś GarbatePorsche
teraz Karmann :-)
5 września 2013, 14:08
dziambel napisał(a):
bonanza napisał(a):. A co do gryzienia to się zgadza, nie jest to najprzyjemniejsza sprawa :).

Najgorzej jest jak w trakcie roboty pójdziesz się za przeproszeniem odlać :-D

na kucaka :-D
PozdraVWiam
Bogdan
25 listopada 2013, 19:28
[quote="bonanza"]
rafaal111 napisał(a):Odnośnie remontu to silnika nie robiłem sam tylko zleciłem to firmie Kukurykaauto pod Lublinem. Pewnie niektórzy na forum znają tego Pana bo sporo garbów tam stało..

No to powodzenia życzę, napisz do Tutuje, ostatnio robił tam remont silnika.
Na twoim miejscu zażądałbym pisemnej gwarancji zanim jeszcze zacząłeś jeździć , albo od razu oddaj go do rozebrania i złożenia do kogoś kto ma pojęcie o takiej robocie

zresztą zobacz

http://www.garbiarnia.com/forum/viewtopic.php?t=21709
27 listopada 2013, 14:02
No to teraz wbiłeś mi klina. Myślałem, że oddaję silnik w ręce fachowców. Zanim zleciłem remont rozmawiałem z trzema specjalistami od garbusów. Jeden chyba z Sosnowca, drugi z tego co pamiętam to gdzieś koło zakopanego no i trzeci z pod Lublina. Ten w wyniku rozmowy wydał mi się najbardziej wiarygodny, na forum też ktoś się o nim pozytywnie wypowiadał więc wsiadłem w auto i zapierdzielałem z silnikiem 400 km w jedną stronę.
Na remont mam umowę i pisemną gwarancję. Mam faktury na części
ze sklepu z Wrocławia i ze szlifierni (mam nadzieję, że dotyczą one mojego silnika), on teoretycznie dostawał tylko kasę za robociznę.
Myślałem, że będę sobie przez jakiś czas bezstresowo jeździł ale po tych informacjach to już sam nie wiem.
U faceta na placu stało chyba z 10 garbusów, VW to chyba jedyna marka jaką dostrzegłem na placu, naprawdę sprawiał wrażenie fachowca.
Na forum nie znalazłem wcześniej negatywnych opinii na temat jego pracy.
No i teraz pytanie, jeździć na tym silniku tak jak jest? Czy nie posiadając głębszej wiedzy na temat tych silników samemu mogę jakoś zweryfikować to co zostało zrobione?
PUMA
31 grudnia 2013, 14:30
Prace garażowe cały czas czas trwają , choć niestety postępy nie są tak szybkie jak bym chciał. Ostatnio bawiłem się trochę w projektanta :wink: ,stolarza i tapicera.
Prace przy elementach wnętrza idą bardzo powoli ponieważ poza przednimi siedzeniami nic właściwie nie było i wszystko muszę wymyślać sam, nie mam też właściwie żadnych zdjęć na, których mógłbym się wzorować. Czasami jest tak, że siedzę w garażu kilka godzin i nie robię nic tylko kombinuję jak coś np zamontować a potem i tak wychodzę z pustą głową. No ale nie będę tu marudził bo nie o to chodzi. Poniżej krótka fotorelacja przedstawiająca co się zmieniło od ostatniego posta.
Zamontowałem podstawę pod koło zapasowe i progi - oba elementy własnej produkcji, wykonane na podstawie zdjęć.
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się

skończyłem montaż kanałów do układu chłodzenia silnika, powycinałem trochę szablonów pod wykładziny, zrobiłem podstawę pod tylne siedzenia, zamontowałem trochę elementów zewnętrznych i jeszcze sporo innych drobnych rzeczy, których właściwie nie widać. Nie będę tutaj o wszystkim pisał bo zanudził bym Was na śmierć.
Zdjęcie nie zachowało się]


Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się

W każdym razie nie poddaję się, walczę dalej a światełko w tunelu powoli zaczyna być widoczne.
Przy okazji życzę Wszystkim wszystkiego dobrego w roku 2014.
PUMA
1 stycznia 2014, 17:21
Znam te problemy, siedzisz i główkujesz jak by to zrobić żeby pasowało.... miałem tak w Porsche. To nie jest tylko odbudowa, tylko budowa od zera, w przypadku zwykłego remontu zamawiasz część ze sklepu i już.

Wracając do Twojej Bonanzy, powiedz czy tapicerkę wewnętrzną też chcesz zrobić taką pikowaną jak w bagażniku?

I jeszcze jedno założysz do niego jakieś zderzaki, rurki, kły lub coś w tym stylu? Bo wydaje mi się że troszkę chromu by się przydało, głównie z przodu.
kiedyś GarbatePorsche
teraz Karmann :-)
2 stycznia 2014, 07:17
Część elementów będzie wykończona tym pikowanym materiałem. Na pewno siedzenia i boczki drzwi będą ze skóry naturalnej.
Zderzaków nie będzie, z chromów to pojawią się jeszcze lusterka, wycieraczki, klamki, końcówka wydechu no i dekle. Chcę żeby auto było jak najbardziej zbliżone do tego ze zdjęcia poniżej. Jest to zdjęcie z prospektu firmy Fiberfab.
Kolor lakieru to czysty przypadek, to zdjęcie znalazłem jak moja już była polakierowana.
Zdjęcie nie zachowało się
PUMA
23 stycznia 2014, 08:57
moim zdaniem najlepiej prezętuje się bez halogenów, taka jak jest :-)

← Raporty garażowe