Remont silnika

4 listopada 2013, 22:22
Witam :-)
Po trzech o pomstę do Boga wołających, generalnych remontach mojego ogórowego silnika,jestem zmuszony wziąć sprawę kolejnego,czwartego już remontu, w swoje ręce.Wystarczy powiedzieć,że ogór po tych remontach przejechał w sumie nie więcej niż 4000 km.Ta konieczność ma prozaiczne przyczyny: -Moja emerytura to niecałe 860,-zł.miesięcznie, no i żeby zgromadzić jakiś rozsądny budżet właśnie ostatecznie podjąłem decyzję o sprzedaży mojej panoramy.
Jakieś tam doświadczenie mam,bo remontowałem już silniki,ale były to tyko dwusuwy.Narzędzia do tego remontu też są.Mam też polskie wydanie "Volkswagen Kafer i Transporter"z 2007 r.,Mam też broszurę Ostoi Domaradzkiego,i mam spisane,b cenne rady które mi onegdaj zechciał udzielić
"Bestyja"z klubu "3-City".
Nie ukrywam też,że bardzo liczę na Wasze rady,bo bardzo bym chciał pojechać na przyszłoroczną Garbojamę z niezawodnym silnikiem.
Prace przy rozbieraniu do momentu demontażu bloku poszły bezproblemowo,ale teraz mam trzy pytania:
1.Czy przed rozpoławianiem wykręcić szpilki?
2.Jak praktycznie wysunąć sworzeń tłoka (książka mówi o piecu)
3,Jak usunąć spory nagar z denek tłoków (czy mogę jakimś tępym nożem)?
Pozdrawiam

:-)
tutuj

Sursum corda !
4 listopada 2013, 22:56
jak bedziesz chciał tanio osiowanie bloku wraz ze szlifem wału to pisz na pw
4 listopada 2013, 23:22
Nagar mozesz usunac zeskrobujac z denka tloka doczyscic aby nie narobic rys i uszkodzen. Sworzen tlokowy z tlokiem to polaczenie plywajace raczej wiec nie ma koniecznosci grzania. Przynajmniej ja u siebie wyjalem i wlozylem bez grzania.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
5 listopada 2013, 17:40
Napisz co się wydarzyło, czy za każdym razem się zatarł czy jakieś inne licho ? Ewidentnie przebieg wskazuje na jakiś podstawowy czeski błąd

Składałem dla siebie kilka silników garbowych i nawet wykorzystując stare panewki robiłem większe przebiegi :)
VW Westfalia 1976/8
VW Type3 square 1967/8 - graty skompletowane czas popchnąć remont
5 listopada 2013, 21:59
wanel napisał(a):Napisz co się wydarzyło, czy za każdym razem się zatarł czy jakieś inne licho ? Ewidentnie przebieg wskazuje na jakiś podstawowy czeski błąd

Składałem dla siebie kilka silników garbowych i nawet wykorzystując stare panewki robiłem większe przebiegi :)
Długo by pisać.Po prostu trafiałem na oszustów lub dyletantów.
Ostatni remont robił człowiek który jest znany w branży lubelskich garbusiarzy,który się reklamuje,a który okazał się fachowcem beznadziejnym i do tego oszukuje.Dość powiedzieć,.że po jego remoncie generalnym (nowe tłoki/cylindry, nowe panewki,oczywiście szlify,oczywiście gen.remont głowic,oczywiście wszystkie niezbędne nowe drobniejsze części)- ogór przejechał niecałe 1500 km.bo wtedy pojawił się 3 mm luz na wale i opiłki w oleju.Zadaję więc sobie pytanie co tak naprawdę w tym moim silniku ten ktoś zrobił.
\Inne "kwiatki" tego pana mogę opisać na indywidualne życzenie
Pozdrawiam :-)
tutuj

Sursum corda !
7 listopada 2013, 16:25
Napisałem Ci PW ................ czyzby Strzeszkowice ???
7 listopada 2013, 22:27
jezeli nie spalił sie zestaw tłoki cyl to już jest coś
jak to wytrzymał wał?
ciekawe jak głowice,czy faktycznie robione.
zapodaj jakieś zdjęcia :)
pozdrawiam
8 listopada 2013, 10:29
tutuje napisał(a):2.Jak praktycznie wysunąć sworzeń tłoka (książka mówi o piecu)

Nie nie nie. Jak skladasz silnik, to on sie wsadza palcem. Jak rozkladasz, to juz nie, ale z delikatna pomoca powinien wyjsc.
Ktora ksiazka mowi o piecu? Co konkretnie do tego pieca mialo by pojsc?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
8 listopada 2013, 11:16
Czy warto reklamować i niszczyć sobie nerwy skoro nie dostałem żadnego papierowego dokumentu naprawy.a od niej minęło 1,5 roku? Jestem już za stary żeby komuś dać w mordę,bo może mi oddać i co wtedy? :-D
A gdyby nawet,to nie wyobrażam sobie zażądać od tego kogoś remontu gwarancyjnego,Ten ktoś ów feralny remont przeprowadzał dwufazowo.Po pierwszej fazie i po uregulowaniu wszystkich należności, auto przejechało mniej niż 300 km,kiedy pojawił się wyciek oleju,a luz wzdłużny na wale wynosił plus/minus 3 mm.Zadzwoniłem do pana z natychmiastową reklamacją,a ten na to,że to nic takiego i mam spokojnie jeżdzić dalej :!: :!: :!: Jak już odzyskałem mowę, kategorycznie zażądałem naprawy w ramach gwarancji na co pan łaskawie przystał.
No i ten remont "wystarczył" na niecałe 1500 km.
Co ten "superfachowiec" tak naprawdę robił w moim silniku to tylko wie on.
Ja osobiście kupiłem tylko zestaw tłoki/cylindry.Ale czy on je zamontował?
Moje zaufanie do niego równa się "zero" i nie chcę go na oczy widzieć
Pozdrawiam :-)
tutuj

Sursum corda !
8 listopada 2013, 11:42
Miałem okazje kiedyś ze dwa silniki Po tej firmie poprawiać, jak sie rozebrało to się okazało że kartery nie były obrabiane, że zamiast tłoków orginalnych były tłoki od malucha które w zasadzie tylko średnicą pasują a poza tym wszystko jest w nich inne, że układ korbowy był źle złożony......... itd, itd
Najgorsze jest to że ludzie zostawiają tam ciężkie pieniądze, że odbudowane kompleksowo auta nawet nieźle wyglądają, ale za to silniki składane sa bez podstawowej wiedzy
8 listopada 2013, 11:45
qubek napisał(a):
tutuje napisał(a):2.Jak praktycznie wysunąć sworzeń tłoka (książka mówi o piecu)

Nie nie nie. Jak skladasz silnik, to on sie wsadza palcem. Jak rozkladasz, to juz nie, ale z delikatna pomoca powinien wyjsc.
Ktora ksiazka mowi o piecu? Co konkretnie do tego pieca mialo by pojsc?

Wydawnictwa Komunikacji i Łączności "Volkswagen Kafer i Transoporter"
Strona 47; "ROZKŁADANIE TŁOKÓW";podpunkt 3
tutuj

Sursum corda !

← Pytania i problemy