Remont silnika

8 listopada 2013, 14:43
Nie sa podane temperatury, ani jakie parametry ma miec "odpowiednio do tego przystosowany piec". Poza tym sworzen siedzi nie tylko w tloku, ale tez i w tulei korbowodu. Ja nie widze sensu w podgrzewaniu w naszych garazowych warunkach.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 listopada 2013, 10:44
Też tak myślę,ale wolałem się upewnić.
Pzdr :)
tutuj

Sursum corda !
11 listopada 2013, 09:24
Witam ponownie :-)
Dwa nowe pytania:
1. Jeśli przy rozbieraniu silnika nie napotkałem termostatu,ani żadnych śladów jego montowania,to czy w silniku 1,6 napędzającym ogóra jest to dopuszczalne?
2.Czy brak termostatu powoduje, że nadmuch powietrza na cylindry jest otwarty,czy zamknięty?
Pozdrawiam :)
tutuj

Sursum corda !
11 listopada 2013, 10:57
nadmuch powietrza jest otwarty ..
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
14 listopada 2013, 17:43
Pytanie czy w dwmuchawie były klapki ukierunkowujące powietrze, czy może fachowiec stwierdził że są zbędne
15 listopada 2013, 09:57
kredek napisał(a):Pytanie czy w dwmuchawie były klapki ukierunkowujące powietrze, czy może fachowiec stwierdził że są zbędne

No właśnie :(
Ale tak czy owak jak będę składał silnik to termostat zamontuję.
Pozdrawiam :-)
tutuj

Sursum corda !
20 listopada 2013, 15:57
Witam ponownie i `zapytywuję jak mądrze rozpołowić blok silnika (Widzę że jest sklejony czerwonym silikonem).
Stukam i pukam drewnianym młotkiem,a blok nic.Aż mnie korci żeby użyć śrubokręta,no ale wiem ,że mi nie wolno.
Pewnie jest jakiś prosty sposób,co?
Pozdrawiam :-)
tutuj

Sursum corda !
21 listopada 2013, 08:47
No to fachowy remont był jak ktoś go na silikon złożył, a na pewno odkręciłeś wszystkie śruby? sprawdź dwa razy.
Proud member of Buzzing Bugs Team.
21 listopada 2013, 10:28
tutuje napisał(a):Witam ponownie i `zapytywuję jak mądrze rozpołowić blok silnika (Widzę że jest sklejony czerwonym silikonem).
Stukam i pukam drewnianym młotkiem,a blok nic.Aż mnie korci żeby użyć śrubokręta,no ale wiem ,że mi nie wolno.
Pewnie jest jakiś prosty sposób,co?
Pozdrawiam :-)


jest taki rozpierak który wkłada sie w otwór po pompie oleju która pewnie juz wyciągnałeś
Paweł vel YOGI
Vw 1979 1303 Black&Beige cabrio 1915cm3
VW T4 Business 2.8 V6
Westfalia James Cook 2.9TD
GSM (kontakt usunięty)
Allegro: VW_Pasja
Części używane do Twojego VW
21 listopada 2013, 11:51
Pewnie pominąłeś jakieś śruby.

młotek gumowy i delikatny atak tym młotkiem na szpilki łączące połówki bloku powinny wystarczyć pomimo tego że jest sklejony silikonem

Jak bedzie sie rozchodził to czyms tammożna sobie pomóc ale jak nie chce ustąpić to nie wbijaj nic na siłe bo to po prostu oznacza że pominąłeś jakieś śruby.

Pompę oleju też radziłbym ci wyjmować jak już połówki bloku sie lekko rozejdą a nie wydłubywac jej ze skęcoego karteru
21 listopada 2013, 17:52
Witajcie ( i podziękowania za Wasze posty) :)
Pompę faktycznie wyjąłem
Jutro po raz czwarty sprawdzę nakrętki i będę pukał drewnem w szpilki aż do skutku.W razie czego pokombinuję z rozpierakiem.
A tak w ogóle to Was pozdrawiam :)
tutuj

Sursum corda !
21 listopada 2013, 20:39
kredek napisał(a):Pewnie pominąłeś jakieś śruby.

To jest dobra odpowiedz. W 90% prawdziwa Nawet komus kto X razy rozbieral silniki to sie moze latwo zdazyc. Gdzies ktoras z malych trzyma a czlowiek drapie sie w glowe.

Srubokret w powierzchnie styku - NIE!
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
26 listopada 2013, 11:37
Witam :-)
Na razie mała przerwa,bo muszę pilnie przeorganizować mieszkanie,a w tym największy pokój.A właśnie w tym pokoju będę rozbierał i składał silnik :-D ..
Miłego dnia życzę :-)
tutuj

Sursum corda !
9 grudnia 2013, 14:02
Znowu jestem,więc pięknie witam :-)
Mieszkanie prawie skończone,więc zasiadłem ponownie do silnika.Postanowiłem na początek, po raz szósty, sprawdzić czy odkręciłem wszystkie nakrętki szpilek łączących połówki bloku i z wielkim zdumieniem stwierdziłem - kurrrna- :x ,że jedna jest w ogóle nie dotknięta kluczem.Taka trochę odsunięta od linii łączenia połówek.Co ja sobie o sobie wtedy pomyślałem to ze wstydu nie napiszę.
Rozpołowienie poszło oczywiście "jak z płatka".
Powyjmowałem wszystko co było do wyjęcia,oglądając dokładnie.Od razu dostrzegłem przyczynę kłopotów.Otóż panewka kołnierzowa (ta pierwsza od strony koła zamach.) "siedzi" bardzo lużno. Po jej wyjęciu okazało się,że była obrócona o jakieś 10 stopni a kołek ją ustalający wyorał na jej zewnętrznej stronie rowek długości pół cm.Tenże kołek tkwił w swoim gnieżdzie w bloku mocno przechylony,a samo gniazdo okazało się całkiem zniszczone.To tak jakby na skutek krótkotrwałego zatarcia wał tylko trochę obrócił panewkę ???
.A czy może to mieć jakiś związek z przeprowadzanym onegdaj tzw.remontem gwarancyjnym, po którym pan K.oznajmił,że teraz to mi zamontował piękny nominalny blok.Że blok jest nominalny to fakt,bo go właśnie pomierzyłem,ale może ten blok miał już przed zamontowaniem uszkodzonen gniazdo kołka? Ja tylko wiem na pewno,że w silniku nigdy nie brakowało należnej ilości oleju,a silnik do końca się obracał.
No, ale teraz zadam ważne dla siebie pytania:
-Czy takie gniazdo da się zregenerować,(ew.nawiercić obok nowe),czy też zacząć się rozglądać za innym blokiem?
-Przy okazji zapytam też, czy warsztaty "robiące szlif" same rozbiorą wał,czy to muszę zrobić ja? (korbowody to chyba na pewno ja,co?)
Pozdrawiam :)
tutuj

Sursum corda !

← Pytania i problemy