Czy wasze Kobiety też nienawidzą waszych Samochodów ???

28 maja 2013, 19:43
Mojej byłej bardzo podobają się garbusy i była happy że mam garbusa, ale jak już zaczęła sypać tekstami że wolę samochód od niej i że ciągle siedzę w garażu to nasz związek nie pociągnął długo. :D
28 maja 2013, 20:14
Moja kobieta przekonała mnie do odwołania decyzji o pozbyciu się Garbusa. Było wprost przeciwnie do tego co pisał kolega zundapp750. Nie miałbym teraz dziewczyny i Garbusa :D Wyjaśnię że garbus był później niż ma kobieta więc garbus nie był wcześniej kartą przetargową pt. "Mam garbusa" :)
28 maja 2013, 22:27
skalar napisał(a):jak tak mówią to trzeba zmienić kobietę :-) u mnie na szczęście pełne wsparcie od mojej piękniejszej połowy choć czasami też mi się oberwie jak myje połówki bloku w wannie a w połowie szafek w sypialni walają się gaźniki i inne duperele. Choć myślę, że i tak nie przebiłem tu kolegi z forum który blok mył w zmywarce ale to pewnie tylko mama się po nim darła :D
Ha, z Mama to co innego, ale od Żony wpier... murowany:-) dzisiaj już tego nie robię, ale wciąż kości :-)
"Bujo"
30 maja 2013, 11:50
myć części w zmywarce hmmmm, ciekawe :D
30 maja 2013, 11:55
Ja tak myłem stopy słonia. Od wewnątrz było je bardzo ciężko doczyścić, a w zmywarce jeden program i lśnią :)
30 maja 2013, 12:01
moje IDF-y może bym wrzucił :)
1 czerwca 2013, 06:00
Zainspirowaliście mnie tą zmywarka i chyba sobie kupie jakąś używke i postawie w warsztacie.
W domowej nie zaryzykuję
1 czerwca 2013, 22:09
vwandal napisał(a):Zainspirowaliście mnie tą zmywarka i chyba sobie kupie jakąś używke i postawie w warsztacie.
W domowej nie zaryzykuję

Jak nie ma na częściach nie wiem jakiego gnoju z piachu i starego oleju, który cały blok i skrzynie ufajdał, to nic zmywarce nie będzie... nawet jak by był ten gnój, to też nic nie powinno się jej stać. :wink:
18 czerwca 2013, 22:52
Piękny wątek !
Zmywarka daje radę , już nie raz korzystałem. Pięknie domywa zakamarki części.
Z moją byłą wspólnie kupowaliśmy 20 lat temu Oga. Potem coś się jej odmieniło i wstydziła się nim jeździć.
Na szczęście po rozwodzie odkupiłem połowę udziałów ( wartość z dnia zakupu- 1992 r. przeliczona na nowe pieniądze).

Takiej kobiety z jaką obecnie żyję wszystkim życzę.
Ja mam do jazdy na co dzień T3, a do zabawy Garba w garażu.
Ania pomyka W 124 , a do zabawy ma MX-5.
Wszystkie auta kupione wspólnie.
Ogórem odbyliśmy pożegnalną podróż do HR ( zdjęcia w galerii zapraszam) i został sprzedany mimo protestów obecnej żony.
Og źle mi się kojarzył :wink: .
Pamiętajcie ,żeby dokonywać słusznych wyborów, nie tylko motoryzacyjnych. Nie marnujcie czasu na "plastiki" .
Pozdrawiam Jarek.
:D
PS. Ktoś może pomyśleć , że nam odbiło. Cztery auta dla dwóch osób.
Za OC i przeglądy w sumie płacę rocznie mniej niż 2 tyś zł.
Zalety mieszkania na zadupiu.
Samochody raczej z tych niepsujących się. Polecam.
19 czerwca 2013, 10:33
Zdjęcie nie zachowało się
takich zdjęć mam sporo, czy przy polerowaniu auta,
do odpowietrzania hamulców to zapewne spora część kolegów zatrudnia swoje panie :)

← Luźne dyskusje